Witajcie.
W kręgu moich zainteresowań są, choć trochę przy okazji, nazwiska Tucholski, Litwicki, Bielawski.
I oto dziś natrafiłem na taką oto ciekawostkę w zgonach.
1925 111 Józef Bielawski Kazimierz Maria Litwicka Pruszków Miejsce przechowywania ksiąg: Urząd Stanu Cywilnego
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... x=222&y=55
1927 67 Józef Bielawski Kazimierz Maria Litwicka Pruszków Miejsce przechowywania ksiąg: Urząd Stanu Cywilnego
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =671&y=131
W obu aktach podano tę samą datę śmierci.
Jaka waszym zdaniem była przyczyna? Nie umiano odnaleźć pierwszego z aktów?
Dodam, ze w skorowidzu 1925 nr aktu jest prawidłowy.
dobry aptekarz musi mieć dwa akty zgonu
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- piotr_nojszewski

- Posty: 1682
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
dobry aptekarz musi mieć dwa akty zgonu
Ostatnio zmieniony sob 11 cze 2016, 13:07 przez piotr_nojszewski, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam
Piotr
Piotr
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
może w 1927 był potrzebny odpis, a nie szukali w ASC Z1925 w Pruszkowie, bo "założyli gdzie zdarzenie tam akt" - zgon w Warszawie, wiedzieli gdzie (na terenie którego warszawskiego USC), tam nie znaleźli, to przyszli spisać "bo nie ma"
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
Wydaje mi się, że cała treść obu aktów ma ogromne znaczenie. Z aktu 67 z 1927 roku widzimy, że zgłoszenia dokonuje Jan Bielawski właściciel apteki w Pruszkowie i może to jemu właśnie do celów spadkowych akt był potrzebny, a pierwszego z 1925 roku zgłoszonego przez burmistrza i urzędnika z Pruszkowa nie wydano mu z jakichś przyczyn. Ponadto w tym akcie z 1927 r zapisano iż akt spóźniony bo powinien być prawidłowo sporządzony w miejscu śmierci czyli w Warszawie. W aktach zgadza się data dzienna, ale godzina śmierci jest inna. Może było prowadzone śledztwo z powodu okoliczności tej śmierci ? Same metryki to za mało na wyjaśnienie tej sytuacji bo coś ważnego musiało być przyczyną powtórzeń aktów przez zupełnie inne osoby, które w dodatku tych aktów nie podpisały.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
btw: Prasa ówczena podawała datę dzienną zgonu na 10 grudnia.
Józef Bielawski był znaną pruszkowską postacią, właścicielem bodajże dwóch lub trzech aptek (w tym jednej prowadzonej przez syna Jana), organizatorem, współfundatorem kościoła parafialnego etc
Józef Bielawski był znaną pruszkowską postacią, właścicielem bodajże dwóch lub trzech aptek (w tym jednej prowadzonej przez syna Jana), organizatorem, współfundatorem kościoła parafialnego etc
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz