Strona 1 z 2
Pyry- jaka to była parafia przed wojną ?
: czw 23 cze 2016, 21:44
autor: jamiolkowski_jerzy
Jak w tytule, chodzi mi o lata 20 te. I czy to była miejscowość zaliczana wtedy do obszaru Warszawy czy innej podwarszawskiej gminy ? jakiej?
Pozdrawiam
: czw 23 cze 2016, 21:56
autor: Rutar
Witam,
były pod Warszawą, par. Służew.
Pozdrawiam,
Artur
: czw 23 cze 2016, 22:08
autor: ROMAN_B
Witam.
Parafia Warszawa – Pyry powstała w 1946 roku i została utworzona z części parafii Świętej Katarzyny na Służewie. Jednak w Pyrach już w 1922 r. miejscowi wierni zbudowali drewnianą kaplicę p.w. Św. Antoniego, którą - w dniu 18 czerwca - poświęcił proboszcz parafii Służew ks. kan. Kakowski. Zatem miejscowość Pyry należała do parafii Służew.
Obecnie to Kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny i św. Katarzyny z Aleksandrii (znany potocznie jako kościół św. Katarzyny) – kościół położony na Starym Służewie w dzielnicy Ursynów w Warszawie, przy ul. Fosa 17, jest siedzibą parafii św. Katarzyny.
Pozdrawiam – Roman.
http://www.parafia-pyry.mkw.pl/index1.htm
http://www.kamilcelinskiursynow.republi ... luzew.html
: czw 23 cze 2016, 22:26
autor: jamiolkowski_jerzy
Dziękuję, a miałem nadzieję że to nie Służew a jakaś inna podwarszawska parafia.bowiem dokumentu którego szukam nie znalazłem w Św Katarzynie Cóż norma - trzeba go szukać dalej.
Pozdrawiam
: czw 23 cze 2016, 22:31
autor: Sroczyński_Włodzimierz
a co już wyeliminowałeś? poza Katarzyną? Nawiedzenia, Michała Archanioła, Aleksandra, wolską - Stanisława ? czy jeszcze coś?;)
: pt 24 cze 2016, 07:33
autor: jamiolkowski_jerzy
Włodku.
Nie tylko Św Katarzynę ale wszystkie parafie warszawskie wyeliminowało mi Archiwum miasta stołecznego Warszawy. Własnie po dwóch miesiacach czekania otrzymałem od nich odpowiedź. Ale do rzeczy - konkretnie sxukam zgonu Marcelego Antoniego Jamiołkowskiego który był inżynierem Wojskowej Wytwórni Broni w Radomiu gdzie zginął 14 stycznia 1925 w wyniku
nieszczęśliwego wypadku. Miał 36 lat. Został pochowany na Cmentarzu Powązkowskim. To wszystko wynika z nekrologu zamieszczonego 17 stycznia w Kurierze Warszawskim Wydawałoby się tak precyzyjne informacje że znalezienie aktu zgonu to żaden problem. A jednak Archiwum w Radomiu poinformowało mnie na piśmie że takiego aktu nie mają. Teraz to samo uczyniło archiwum Warszawy. Kierunek Pyry pojawił się w ramach twórczej szamotaniny z bardzo luźnych przesłanek
Marceli nie jest żadnym moim krewnym, aktu zgonu szukam aby znaleźc jego rodziców i osadzic go w konkretej rodzinie Jamiołkowskich których wszystkich kolekcjonuje. Co do pochodzenia Marcelego moje domysły są bardzo skonkretyzowane. O jego hipotetycznej rodzinie wiem bardzo wiele, ojciec byłby nauczycielem a bracia jeden lekarzem a drugi też inżynierem. Potrzebny jest mi jednak na to dowód w postaci dokumentu zgonu. Jak na tamte czasy i Jamiołkowskich (u których w Warszawie zawód szewca dominował ) poziom edukacji imponujący. Na tym tle kiełkuje we mnie hipoteza że takie pozytywistyczne standardy mogły skłaniac do ateizacji. I tu pytanie kto w tamtych czasach wystawiał dokument zgonu niewierzącym? Czy stanowiły jakis odrębny zasób, pozarafialny?
Pozdrawiam
: pt 24 cze 2016, 08:17
autor: Sroczyński_Włodzimierz
a o którym archiwach piszesz (Archiwum miasta stołecznego Warszawy, Archiwum w Radomiu)? 1925...USC w zasadzie kwerend nie robi, nie za bardzo ma możliwość dokładnego sprawdzenia.
i znowuż 'w zasadzie' niewierzących nie było, mogłeś zmienić wyznanie ale na 'jakieś'.
Gmina bezwyznaniowa nie została zarejestrowana (próbowała bodajże w 1922?), tzn nie uzyskała statusu umożliwiającego prowadzenie ksiąg.
Przymusu uczestnictwa w obrzędach religijnych w 1925 "konstytucyjnie" nie było, przynależność (choćby formalna) do związku religijnego była jednak obowiązkowa..jak w w wielu krajach Europy do dziś:) domyślnie w kościele/związku wyznaniowym rodziców (tu inaczej niż w wielu krajach, gdzie bywa defaultowy kościół narodowy i musisz się z niego wypisać)
może komisariacie (jeśli Warszawa) jak kilka innych: niechrześcijąnkie i chyba adwentyści
wracając do kwestii radomskiego archiwum - to stricte teren przedwojennego USC radomskiego (którego)?
1925 ... może śledztwo trwało, pochówek za zgodą sędziego, ale akt agonu dopiero później -po zakończeniu..akta sądowe/sędziego śledczego (jeśli dostał sprawę) lub inne...trochę szeroko jadę, ale ja też mam "nie znaleziono" (zgon późne lata 20 jak mi się zdaje) i to nie w bocznej linii ... i cóż czekam na uwolnienie zgonów do APu żeby samemu poszukać (braki w parafialnych unikatach - zabrane do USCu) podejrzewam - tak banalnie- niepełny skorowidz więc i nie znaleziono (w rejestrze na kocu rocznika lub skorowidzu z lat 50)
: pt 24 cze 2016, 08:53
autor: jamiolkowski_jerzy
Sprawdzały mi to AP w Radomiu i USC miasta stołecznego Warszawy Wydział Archiwum (stąd to uproszczenie w poprzednim emeilu napisałem Archiwum).Brak tego aktu zgonu nie należy do najdramatyczniejszych zdarzeń w moich kwerendach. Nie tylko jego diabeł nakrył ogonem.
Denerwuje mnie jedynie brak sposobu dotarcia do jego danych biograficznych. Nie ma zindeksowanych jego urodzin i ślubu. W CAW nic o nim nie znalazłem Próbowałem zbadać możliwośc przejrzenia przez księgi meldunkowe. Marcel był w 1920 roku zameldowany przy Mławskiej 1. O samej Mławskiej wiem już nieco (to była tez dosyć tajemnicza ulica)ale ksiąg meldunkowych podobno nie ma.
Tak jak piszesz trzeba czekać. Jak dożyje to doczekam się go w sieci.
Pozdrawiam
: pt 24 cze 2016, 08:59
autor: Sroczyński_Włodzimierz
AP w Radomiu ma Z1925? wszystkie?
co do kwerend w USC - j.w. jak znajdą - czapki z głów (no chyba, że muszą z administracyjnych wtedy uznanie ze wykonują obowiązki), jak nie znajdą - bez pretensji - pomyłki w rejestrach tłustych ksiąg się zdarzają i parę/paręnaście (a patrząc po niektórych skorowidzach i 30..co prawda z rosyjskiego okresu) procent aktów nie do odnalezienia przez skorowidze...plus kwestia "?" co do USC (terenu, wyznania)
ot norma, ale zachęca do innych źródeł (przy braku meldunkowych - do sądowych bym się kierował, jednak wypadek w fabryce amunicii musiał jakiś ślad w dokumentacji pozostawić..półtora roku po zamachu w Cytadeli - szczególnie
: pt 24 cze 2016, 13:00
autor: jamiolkowski_jerzy
Pojawia się światełko w tunelu !!. W twórczym amoku zacząłem działania okrężne. I mam zdjątko grobu Marcelego na Powązkach
http://cmentarze.um.warszawa.pl/ShowIma ... b5e0cf.jpg
De facto stał się grobowcem Jaworskich Z napisu wynika że jego żona była Eugenia Michalina Lipińska 1 voto Jamiołkowska 2 voto Jaworska.
Inskrypcja brzmi
GRÓB MAŁŻONKÓW
MARCELEGO I EUGENJI
JAMIOŁKOWSKICH
NAJUKOCHAŃSZEMU MARCUNIOWI
ŻONA
(Pomnik - front)
ŻYJĄ JEZU W MIŁOŚCI TWOJEJ zatem odpada moje bajdurzenie o ew utracie wiary przyp. mój)
Ś. P.
MARCELI ANTONI JAMIOŁKOWSKI
ŻYŁ 36 LAT, ZM. 14 I 1925 R.
ANDRZEJ JAWORSKI
ŻYŁ 9 M - CY, ZM. W 1929 R.
EDMUND WIKTOR JAWORSKI
ŻYŁ 36 LAT ZM. 13 XI 1942 R.
EUGENIA MICHALINA JAWORSKA
Z D. LIPIŃSKA I VOTO JAMIOŁKOWSKA
6 IX 1896 * 10 I 1985
ELŻBIETA ZOFIA JAWORSKA
Z D. ROJEWSKA
19 XI 1945 * 7 II 2004
Pytanie
Czy na powązkowskim cmentarzu jest księga pochówków z której by można wyciągnąć dane metrykalne o Marcelim?
Pozdrawia
: pt 24 cze 2016, 13:23
autor: Sroczyński_Włodzimierz
stare Powązki - nie sądzę:(
ale skoro wdowa wyszła za mąż, to w aneksach do drugiego ślubu, odpis aktu zgonu zmarłego pierwszego męża- powinien być:)
a ślub 1925-1929, pewnie nawet węziej 1926-1928(9) z daty i wieku śmierci dziecka, więc wąsko czasowo (terytorialnie za to niestety nie)
: pt 24 cze 2016, 13:41
autor: ROMAN_B
Witam.
Nie zawadzi zapytać w parafii lub w zarządzie cmentarza, może udzielą odpowiedzi na Twoje pytania?
Poniżej zamieszczam link do strony Parafii Rzymskokatolickiej pw. św. Boromeusza na Starych Powązkach w Warszawie:
http://www.parafia-starepowazki.pl/pl/strona-glowna
Telefon do:
Proboszcz parafii: 22 838 53 49
Dyrektor cmentarza: Ksiądz prałat Marek Gałęziewski – tel. 22 838 53 49
Zarząd cmentarza: 22 838 55 25
Kancelaria parafialna czynna: od pon. do pt. godz. 9.00-15.00
i po godz. 18.00 (po wcześniejszym telefonicznym umówieniu się – telefony: 22 636 09 71 lub 22 838 55 15)
Pozdrawiam – Roman.
: pt 24 cze 2016, 13:46
autor: Sroczyński_Włodzimierz
nie do końca:)
w uzupełnieniu
@ Andrzej Jaworski: zgon na takie nazwisko występuje pod numerem 67 w rejestrach 1930 roku w par. Nawiedzenia
http://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki/ ... 30_02a.jpg
pewna niezgodność lub obszar do wyjaśnienia (1929 v 1930), może to ew. naprowadzać na ślub jakoś..
i PS
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... x=0&y=1039
1928 Nawiedzenia

19 kwietnia
aneks w USC (może da radę) i z głwy problem:)
: pt 24 cze 2016, 13:56
autor: jamiolkowski_jerzy
Z pewnością zadzwonię. Niemniej dzięki genetece być może mam trop na Eugenię - parafia Osuchów czyli Grodzisk. Lata pasują, kierunek między Radomiem a Warszawa też. Jest tylko jeden szkopuł w akcie urodzin wpisali jej tylko jedno imię . Ale to już mój kłopot aby to wyjaśnić . Wszystkim którzy mi pomagali serdecznie dziękuje .
Pozdrawiam
: pt 24 cze 2016, 13:59
autor: Sroczyński_Włodzimierz
patrz wyżej: nie wiadomo czy to ta Eugenia, za to wiadomo, że to ten Jaworski, link do ASC z info o ślubie z wdową po Jamiołkowskim masz wyżej