Metryki ewangelickie "trzeci syn"
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Metryki ewangelickie "trzeci syn"
Witam!
Mam prośbę do osób obeznanych w zasadach metrykaliów ewangelickich (jeśli tak to można nazwać). Syn jednego z moich przodków zmienił wyznanie i ślub wziął w kościele ewangelickim. W treści aktu tego ślubu określono go jako "trzeciego syna" jego rodziców. Czy taka forma miała dla ewangelików jakieś szczególne znaczenie? Rzecz w tym, że z wszelkich dotychczas odnalezionych dokumentów wynika, że rodzice pana młodego mieli dotąd tylko dwóch synów (tj. ten opisywany był drugim, później urodził się jeszcze jeden). Jeśli wpis w ww akcie jest prawdziwy najwyraźniej jeden "wcześniejszy" syn gdzieś się "zagubił" i należałoby go poszukać. Jeśli jednak później nie ma po nim śladu (a nie ma) to najpewniej ten nieznany zmarł dzieckiem. Czy jednak wówczas "liczyłby" się przy ustalaniu kolejności synów?
Istotne zatem, czy takie określenie "trzeciego syna" z metryki ewangelickiej ma formalne znaczenie.
Marek.
Mam prośbę do osób obeznanych w zasadach metrykaliów ewangelickich (jeśli tak to można nazwać). Syn jednego z moich przodków zmienił wyznanie i ślub wziął w kościele ewangelickim. W treści aktu tego ślubu określono go jako "trzeciego syna" jego rodziców. Czy taka forma miała dla ewangelików jakieś szczególne znaczenie? Rzecz w tym, że z wszelkich dotychczas odnalezionych dokumentów wynika, że rodzice pana młodego mieli dotąd tylko dwóch synów (tj. ten opisywany był drugim, później urodził się jeszcze jeden). Jeśli wpis w ww akcie jest prawdziwy najwyraźniej jeden "wcześniejszy" syn gdzieś się "zagubił" i należałoby go poszukać. Jeśli jednak później nie ma po nim śladu (a nie ma) to najpewniej ten nieznany zmarł dzieckiem. Czy jednak wówczas "liczyłby" się przy ustalaniu kolejności synów?
Istotne zatem, czy takie określenie "trzeciego syna" z metryki ewangelickiej ma formalne znaczenie.
Marek.
Metryki ewangelickie
nie ma znaczenia, najwyraźniej ten który to zapisał chciał jakoś zapamiętać tą osobę, zapisujący był być może spokrewniony i znał historię tej rodziny, równie dobrze mógł się pomylić
Metryki ewangelickie
Nie sądzę.
Zapomniałem napisać, że również panna młoda została w akcie ślubu określona jako "córka druga" (swoich rodziców). Wydaje mi się, że dawno temu ktoś mi tłumaczył, że w kościele ewangelickim miało znaczenie podawanie takich "liczbowych" danych, ale nie pamiętam, żeby wyjaśnione było dlaczego. Jeśli z jakiegoś powodu był taki obowiązek stawający musiałby jakoś dowieść tych danych (wiedzieć na pewno, że był n-tym dzieckiem, i to osobno synem, osobno córką, swoich rodziców, co przy ówczesnej śmiertelności i słabej wiedzy formalnej mogło być trudne). W opisanym przypadku oboje rodzice pana młodego jeszcze żyli, więc problemu by nie było, ale czy na pewno można się oprzeć na takich danych uznając, że istotnie pan młody miał jeszcze jednego (nieznanego nam) starszego brata (żeby być trzecim, a nie drugim z kolei synem)?
Marek
Zapomniałem napisać, że również panna młoda została w akcie ślubu określona jako "córka druga" (swoich rodziców). Wydaje mi się, że dawno temu ktoś mi tłumaczył, że w kościele ewangelickim miało znaczenie podawanie takich "liczbowych" danych, ale nie pamiętam, żeby wyjaśnione było dlaczego. Jeśli z jakiegoś powodu był taki obowiązek stawający musiałby jakoś dowieść tych danych (wiedzieć na pewno, że był n-tym dzieckiem, i to osobno synem, osobno córką, swoich rodziców, co przy ówczesnej śmiertelności i słabej wiedzy formalnej mogło być trudne). W opisanym przypadku oboje rodzice pana młodego jeszcze żyli, więc problemu by nie było, ale czy na pewno można się oprzeć na takich danych uznając, że istotnie pan młody miał jeszcze jednego (nieznanego nam) starszego brata (żeby być trzecim, a nie drugim z kolei synem)?
Marek
-
Maślanek_Joanna

- Posty: 1048
- Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41
Metryki ewangelickie
W Cieszynie w XVIII wieku w ewangelickich metrykach przy ślubach też są określenia typu "najstarsza córka", ale nie mam pojęcia, jakie to mogło mieć znaczenie.
Pozdrawiam
Joanna
Pozdrawiam
Joanna
Metryki ewangelickie
w tradycji judeochrześcijańskiej istnieje pojęcie "pierworodnego", jako pierwszego dziedziczącego po ojcu, ale nie znam i nie słyszałem żeby podane wpisy miały jakieś znaczenie poza informacyjnym
-
Dabkowski_Grzegorz

- Posty: 166
- Rejestracja: ndz 19 lip 2015, 12:49
Metryki ewangelickie
Ciekawe. też zastanawiałem się nad tą praktyką, bo dotąd także tylko w aktach ewangelickich (Warszawa) się z nią spotkałem. I też te określenia wprowadziły nieco zamętu: ojciec wydał dwie córki za ewangelików i były określone kolejno jako córka młodsza i córka druga. W momencie, gdy wiedziałem tylko o tych dwóch córkach, nie miało to żadnego sensu. Potem okazało się wprawdzie, że córek było więcej, druga jak na razie faktycznie jest druga, a młodsza jest najmłodsza, ale czy dokładnie o to chodziło, to cały czas mam wątpliwości.
-
Gadecki.Bogusław

- Posty: 318
- Rejestracja: ndz 30 wrz 2012, 09:41
- Lokalizacja: Walbrzych
Metryki ewangelickie
Witam,
wprawdzie nie podałeś z jakiego zaboru i z jakich lat pochodzą te zapisy , ale wydaje mi się ,że
chodzi Ci o zabór rosyjski . Rzeczywiście tak pisano metryki , najwięcej takich informacji podawano w okresie ok 1830-60 ,
póżniej stopniowo zaniechano
Wg mnie wynika to z tego ,że od czasu, gdy proboszczowie parafii ewangelickich stali się również urzędnikami stanu cywilnego
musieli w metrykach narracyjnych zawierać treści zgodne z obowiązującymi wówczas przepisami władz carskich ,
najwyrazniej konsystorz takie wydał zalecenia swoim proboszczom,
w aktach zgonu pisano np zostawił żonę ...i 8 dzieci . I wymieniano imiona ich wszystkich,
pozdrawiam
Bogdan
wprawdzie nie podałeś z jakiego zaboru i z jakich lat pochodzą te zapisy , ale wydaje mi się ,że
chodzi Ci o zabór rosyjski . Rzeczywiście tak pisano metryki , najwięcej takich informacji podawano w okresie ok 1830-60 ,
póżniej stopniowo zaniechano
Wg mnie wynika to z tego ,że od czasu, gdy proboszczowie parafii ewangelickich stali się również urzędnikami stanu cywilnego
musieli w metrykach narracyjnych zawierać treści zgodne z obowiązującymi wówczas przepisami władz carskich ,
najwyrazniej konsystorz takie wydał zalecenia swoim proboszczom,
w aktach zgonu pisano np zostawił żonę ...i 8 dzieci . I wymieniano imiona ich wszystkich,
pozdrawiam
Bogdan