Akt urodzenia
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Akt urodzenia
Bardzo proszę o przetłumaczenie aktu Bronisława Stadnickiego. Dziękuje Konrad
https://zapodaj.net/2358432b634dd.png.html
https://zapodaj.net/2358432b634dd.png.html
-
Andrzej75

- Posty: 15148
- Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Akt urodzenia
1 VIII; uzupełniono ceremonie nad Bronisławem Janem Nepomucenem Józefem w kościele parafialnym fałkowskim; ojciec: Ignacy hr. Stadnicki; matka: Ksaweryna Zboińska; asystowali: Jaśnie Oświecony pan Jan hr. Krukowiecki i wielmożna panna Józefa Grudzińska; Jaśnie Oświecony Wielmożny Henryk hr. Małachowski i Jaśnie Oświecona Wielmożna panna Gabriela Małachowska; wszyscy szlachta.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Akt urodzenia
Witam, mam dodatkowe pytanie. czy to jest akt urodzenia czy jakas inna ceremonia "uzupełniająca? Dziękuję. Konrad
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
To jest tzw metryka chrztu.
Tak wyglądał on wtedy, gdy np dziecko urodziło się słabowite i nie wiadomo było czy jutra dożyje.
Albo również często w rodzinach szlacheckich tak się działo, że było chrzczone tuż po narodzinach przez jakąś ciotkę Klotkę, a potem na właściwy bibę - "chrzest" zjeżdżała pospraszana szlachta z trzech powiatów. Rzecz w tym, że to już nie był chrzest, a jedynie jego dopełnienie dokonywane przez księdza polegające na namaszczeniu olejem krzyżma i tzw egzorcyzmem chrzcielnym: "czy wyrzekacie się szatana itd...", i rozszerzonym błogosławieństwem dla dziecka i rodziców.
Co to wszystko znaczy. Ano to, że niekiedy owa suplementacja potrafiła się pojawić kilka nawet lat po chrzcie z wody. Ergo. Z takiego aktu trudno jest się dowiedzieć kiedy urodziło się dziecko. W tym np. kompletnie nie wiadomo czy w momencie dopełnienia miało dzień, rok, czy 5 lat.
Tak wyglądał on wtedy, gdy np dziecko urodziło się słabowite i nie wiadomo było czy jutra dożyje.
Albo również często w rodzinach szlacheckich tak się działo, że było chrzczone tuż po narodzinach przez jakąś ciotkę Klotkę, a potem na właściwy bibę - "chrzest" zjeżdżała pospraszana szlachta z trzech powiatów. Rzecz w tym, że to już nie był chrzest, a jedynie jego dopełnienie dokonywane przez księdza polegające na namaszczeniu olejem krzyżma i tzw egzorcyzmem chrzcielnym: "czy wyrzekacie się szatana itd...", i rozszerzonym błogosławieństwem dla dziecka i rodziców.
Co to wszystko znaczy. Ano to, że niekiedy owa suplementacja potrafiła się pojawić kilka nawet lat po chrzcie z wody. Ergo. Z takiego aktu trudno jest się dowiedzieć kiedy urodziło się dziecko. W tym np. kompletnie nie wiadomo czy w momencie dopełnienia miało dzień, rok, czy 5 lat.
Zbigniew
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
W mojej parafii spotkałem w 2 połowie 18 wieku około dziesięciu takich aktów - wszystkich szlacheckich i tak bez trzymania za słowo powiem, że rozrzut pomiędzy chrztem a dopełnieniem go czas wynosił do około 4 lat. Tak się akurat złożyło, że u mnie pośród aktów chrztu np z roku 1777 pojawiał się "dziki" wpis chrztu z roku 1774.* Treść była zapisywana tak mniej więcej:
Dnia 15 maja 1774 ochrzczono dziecię bla bla bla z prostej wody. bla bla bla. Ja jedynie dnia 15 maja 1777 roku dopełniłem ceremonii w obecności świadków. Chrzestnymi przy chrzcie z wody byli bla bla bla.
Jak widać nasz "farorz" przewidział ewentualne kłopoty genealogów 250 lat później.

Pozdrawiam pięknie i życzę owocnych potwierdzeń swych poszukiwań.
* - oczywiście daty są przypadkowe.
Dnia 15 maja 1774 ochrzczono dziecię bla bla bla z prostej wody. bla bla bla. Ja jedynie dnia 15 maja 1777 roku dopełniłem ceremonii w obecności świadków. Chrzestnymi przy chrzcie z wody byli bla bla bla.
Jak widać nasz "farorz" przewidział ewentualne kłopoty genealogów 250 lat później.
Pozdrawiam pięknie i życzę owocnych potwierdzeń swych poszukiwań.
* - oczywiście daty są przypadkowe.
Zbigniew
-
Andrzej75

- Posty: 15148
- Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Otrzymał podziękowania: 3 times
No i wszystko się zgadza. Idąc tropem przekreślonego wpisu ("w krakowskim kościele NMP Wniebowziętej"), można dojść do kościoła Mariackiego w Krakowie, gdzie pod r. 1812 znajduje się AU nr 121:kondex77 pisze:No własnie. Bo to jest rok 1816, a ja spotkałem się z informacjami iż Bronisław Stadnicki ur. się w 1812. Dziękuję za info. Konrad
http://szukajwarchiwach.pl/29/328/0/1/U ... 49RylXPqjg
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043