Strona 1 z 1
Żółtki. Formacja policji niemieckiej.
: pt 12 sie 2016, 09:32
autor: Łuniewska_Ewa
Ze wspomnień mojej babci z czasów okupacji niemieckiej wynika że najgorsi byli żółtki. Formacja policji niemieckiej, nazwana tak od koloru noszonych przez nich mundurów. Możliwe że jest to nazwa miejscowa, dodam więc że babcia pochodziła z Piotrkowa Kujawskiego. Czy ktoś z państwa zetknął się z taką nazwą. Chciałabym dowiedzieć coś więcej na ich temat. Jaką rolę pełnili w aparacie represji niemieckich władz okupacyjnych, skąd się rekrutowali. Kiedyś już spotkałam się też z taką informacją że najgorsi byli folksdojcze. Czy jedni i drudzy są ze sobą powiązani. Pozdrawiam Ewa.
Żółtki. Formacja policji niemieckiej.
: pt 12 sie 2016, 09:42
autor: JarekK
żółty uniform najbardziej kojarzy mi się z NSDAP, ale nie była to formacja policyjna a partia
http://www.nsdapuniforms.com/engine/ins ... ?Item=2676
https://pl.wikipedia.org/wiki/Narodowos ... nik%C3%B3w
folksdojcz oczywiście mógł do niej wstąpić
PS
proszę zacząć pisać posty w odpowiednich działach - jest dział "Wojny i Powstania zbrojne, Wojsko"
Żółtki. Formacja policji niemieckiej.
: pt 12 sie 2016, 11:37
autor: artmanc
Odpowiedź jest prosta - tzw. "żółtki" to członkowie SA (Die Sturmabteilungen der NSDAP). Oczywiście posiadacze DVL mogli być członkami tej formacji. Dostępnej literatury na temat SA jest sporo
Pozdrawiam
Artur
Żółtki. Formacja policji niemieckiej.
: pt 12 sie 2016, 12:16
autor: Łuniewska_Ewa
Dziękuję za podpowiedź. O tym że nazywano tak członków partii NSDAP wiedziałam. Sądziłam jednak że podobnie mieszkańcy Kujaw nazywali jakąś podrzędną formację policji, która szczególnie dała się we znaki cywilom. Babcia kilkakrotnie była wzywana na posterunek policji w Aleksandrowie Kujawskim, była bita, często policja nachodziła jej dom, przeprowadzano rewizje. Miało to związek z ucieczką jej syna z robót i ukrywaniem się jej męża, zwłaszcza najbardziej interesował ich mąż. Syn został ujęty i trafił do obozu. Niestety babcia zmarła 40 lat temu, więc od niej już nic się nie dowiem.
Pozdrawiam.
Ewa.