Proszę o rzucenie okiem na ten wycinek odpisu aktu urodzenia. Próbuję pomóc pewnemu panu z drugiej sytrony oceanu.
Akt powstał w 1910 roku, a odpis w 1929. Sporządził go ksiądz grekokatolicki z okolic Radymna (d. woj. przemyskie).
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/55f ... 1c934.html
Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że nazwisko żony to: Parinae Harma (lub jeśli uwzględnić kolejną linię tekstu Harmata, co wydaje mi się mniej prawdopodobne, bo raczej ksiądz przejechałby z tekstem za linię niż głupio przenosił).
Zastanawiam się jednak, czy prawdziwe nazwisko to przypadkiem nie może być Hanna Sikora (czyli źle odczytane "nn" jako "rm" oraz nazwisko przetłumaczone na łacinę). A może to zbyt daleko idąca interpretacja? W końcu nazwisko Harmata jest dość popularne, no i istnieje imię Parina.
Jestem ciekaw waszego zdania.
Edit: przyszło mi jeszcze do głowy, że może to raczej jest "et paginae" ??
Piotr Sułek