Strona 1 z 2

50-cio letnia matka?

: śr 17 sie 2016, 00:19
autor: Wojtek_Gabriel
Witam, znalazłem (teoretycznie) akt ślubu moich przodków z 1814 roku, ale wynikałoby z niego, że matka urodziła jedno z dzieci w wieku 50 lat. Z waszego doświadczenia, czy kobiety w tamtych czasach rodziły jeszcze w takim wieku, czy po prostu znalazłem "nie swój" akt i wystąpiła zbieżność nazwisk?
Pozdrawiam,
Wojtek

50-cio letnia matka?

: śr 17 sie 2016, 06:49
autor: marzanna62
Ja mam w swoim drzewie udokumentowaną matke (połowa XIXw) w wieku 48 lat (mam jej akt chrztu) więc wiek jest pewny. Nie mozna wykluczyc ze to poszukiwany akt ale pewnosci tez nie ma choc wiek panny młodej w akcie ślubu jest prawdopodobnie własciwy mysle ze ksiadz sprawdzał metrykę. Jezeli nazwisko młodej jest popularne w parafii niestety trzeba szukac dalej.

50-cio letnia matka?

: śr 17 sie 2016, 09:23
autor: kulik_agnieszka
Między 45 a 50 rokiem życia kobiety rodziły dość często.
Agnieszka

Re: 50-cio letnia matka?

: śr 17 sie 2016, 09:36
autor: Kostkowski
Wojtek_Gabriel pisze:Witam, znalazłem (teoretycznie) akt ślubu moich przodków z 1814 roku, ale wynikałoby z niego, że matka urodziła jedno z dzieci w wieku 50 lat. Z waszego doświadczenia, czy kobiety w tamtych czasach rodziły jeszcze w takim wieku, czy po prostu znalazłem "nie swój" akt i wystąpiła zbieżność nazwisk?
Pozdrawiam,
Wojtek
mamy tu dwa niezależne od siebie wątki:
Wojtek_Gabriel pisze:czy kobiety w tamtych czasach rodziły jeszcze w takim wieku?
I w tamtych czasach i obecnie matki 54 letnie i ciut starsze można spotkać.
Wojtek_Gabriel pisze:czy po prostu znalazłem "nie swój" akt i wystąpiła zbieżność nazwisk?
Niezależnie od wieku matki i wszystkiego innego żeby mieć pewność, że akt jet właściwej osoby trzeba mieć więcej wiedzy i nawet komplet aktów (urodzenia, małżeństwa, zgonu) tego nie gwarantuje.
Kiedyś opiszę tu moje autentyczne doświadczenie - trzy osoby urodzone w tym samym roku z takich samych rodziców w tej samej miejscowości, dwie z nich zmarłe w tym samym roku w tej samej miejscowości.

: śr 17 sie 2016, 09:37
autor: kola16
Moja prababcia urodzila w wieku 46(ojciec mial 74)rok 1944

Re: 50-cio letnia matka?

: śr 17 sie 2016, 13:18
autor: Janina_Tomczyk
Wojtek_Gabriel pisze:Witam, znalazłem (teoretycznie) akt ślubu moich przodków z 1814 roku, ale wynikałoby z niego, że matka urodziła jedno z dzieci w wieku 50 lat. Z waszego doświadczenia, czy kobiety w tamtych czasach rodziły jeszcze w takim wieku, czy po prostu znalazłem "nie swój" akt i wystąpiła zbieżność nazwisk?
Pozdrawiam,
Wojtek
Witam

Wiek podawany w aktach przełomu XVIII i XIX wieku był podawany z pamięci i "na oko" więc nie należy przywiązywać do tego nadmiernej wagi. Większość osób z tego forum mogłaby takie odjechane zapisy przytoczyć na pęczki. Na podstawie licznych metryk mogę powiedzieć, iż często kobiecie ubywało lat w miarę rodzenia kolejnych dzieci, a czasami nagle ją postarzano. Faktycznie w tamtych latach jak i współcześnie kobiety rodziły także w wieku ok 50 lat, ale nie było to zjawisko powszechne tylko incydent w okresie klimakterycznym. Podobnie jak inni uważam, że należy sprawdzić dokładnie inne metryki w tej rodzinie by ustalić najbardziej przybliżony do faktów wiek tej osoby.

Re: 50-cio letnia matka?

: śr 17 sie 2016, 14:06
autor: Kostkowski
Nie wiemy ile lat zapisano pannie młodej w akcie małżeństwa, ale w przypadku gdyby miała lat 13, 14, 15 to mogła podać, że jest znacznie starsza. Zresztą w każdym przypadku też, np. siedemnastolatka, że ma dziewiętnaście, czy dwadzieścia.
Jeśli chodzi o piętnastolatki to są w par. Szewna. Czternastolatki też spotkałem, ale nie pamiętam czy też w Szewnie.
A możeby Wojtek załączył ten akt, albo przepisał z niego dokładnie? Wówczas dociekania byłyby ukierunkowane.
Przecież nie wiemy, czy data, którą Wojtek przyjął za datę urodzenia dziecka nie jest datą chrztu, albo zapisu w księdze, który mógł być znacznie spóźniony. Znam osoby, które mają trzy daty urodzenia i wszystkie udokumentowane.
Tak czy owak mamy tu dwa wątki:
1. nagminne nieścisłości z zapisywaniem wieku,
2. urodzenie dziecka po pięćdziesiątce.
Niezależnie od tego jak dokładnie czy niedokładnie wiek w akcie zapisano, to urodzenie dziecka po pięćdziesiątce było możliwe.

Re: 50-cio letnia matka?

: śr 17 sie 2016, 17:46
autor: Konrad_Konrad
Ja też byłem zdziwiony przy odkrywaniu wieku rodziców narodzonego dziecka.
W jednej linii (po kądzieli) zdarzało się często, że rodzice nowo narodzonego bobaska mieli 40 lat (kobieta), a nawet 60 lat (mężczyzna). I takie przypadki nie zdarzały się raz, ale i na początku wieku XX, a także w wieku XVIII, a o XVII nawet nie wspomnę ;). .
Pozdrawiam,
Konrad

Re: 50-cio letnia matka?

: śr 17 sie 2016, 18:36
autor: Janina_Tomczyk
Konrad_Konrad pisze:Ja też byłem zdziwiony przy odkrywaniu wieku rodziców narodzonego dziecka.
W jednej linii (po kądzieli) zdarzało się często, że rodzice nowo narodzonego bobaska mieli 40 lat (kobieta), a nawet 60 lat (mężczyzna). I takie przypadki nie zdarzały się raz, ale i na początku wieku XX, a także w wieku XVIII, a o XVII nawet nie wspomnę ;). .
Pozdrawiam,
Konrad
Dawniej na skutek selekcji naturalnej mężczyźni i kobiety cieszyli się znacznie większym wigorem i mój pradziadek ur w 1825 roku był tego przykładem. Miał 2 żony, z którymi spłodził 22 dzieci, przy czym ta druga żona była od niego 20 lat młodsza. Ostatnia ich córka Leokadia urodziła się w 1892 i zapisano w akcie, że ojciec miał 65 lat, a matka 44 lata, ale faktycznie byli starsi bo mam ich akty urodzenia i pradziadek miał 67 lat, a jego żona 47 lat. To bogate życie seksualne chyba służyło mojemu dziadkowi bo żył 78 lat i zmarł w 1903 roku pozostawiając wdowę i liczną rodzinę oraz piętrowy dom wybudowany w centrum miasta.
Sądzę, że był szczęśliwym człowiekiem i mój tata był chyba dziadkiem zachwycony bo miał 11 lat gdy dziadek umierał. Poszedł jego śladem i wziął żonę o 23 lata młodszą - moją mamę.
Zdrowi mężczyźni mogą mieć dzieci aż do sędziwego wieku. W przypadku kobiet późne porody mogą wpływać na wady genetyczne dziecka z powodu tzw. starego jajeczka.

Re: 50-cio letnia matka?

: śr 17 sie 2016, 20:17
autor: Zofia_Brzeska
Janina_Tomczyk pisze:
W przypadku kobiet późne porody mogą wpływać na wady genetyczne dziecka z powodu tzw. starego jajeczka.
Dobrze Janko, że napisałaś "mogą", bo nie zawsze tak jest.
Moja koleżanka w wieku 46 lat urodziła zdrowego synka. Chłopiec ma już 10 lat i rozwija się prawidłowo. I mimo, że nie był planowanym dzieckiem, jest bardzo kochany zarówno przez rodziców, jak i przez dwie duuuużo starsze siostry.

Pozdrawiam
Zosia

Re: 50-cio letnia matka?

: śr 17 sie 2016, 21:35
autor: AlicjaSurmacka
Witam,
Z tym podawanym wiekiem bywało różnie. Też mam w swojej genealogii przodka, który z dwiema żonami spłodził 20 dzieci. Dzieci rodziły się praktycznie co dwa lub trzy lata. Ostatnie dziecko urodziło się gdy jego ojciec miał 74 lata a matka 46 choć w akcie urodzenia tegoż dziecka ojciec jest odmłodzony o 4 lata. Mam wszystkie akty urodzeń i o przekombinowaniu nie może być mowy.
Ale też mam np. ślub 32 latka kawalera z teoretycznie 46 letnią wdową po cząstkowym właścicielu wsi. Gdy dotarłam do aktu urodzenia tejże wdowy okazało się, że była 5 lat starsza.

http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... dzki.phtml

Alicja

Re: 50-cio letnia matka?

: śr 17 sie 2016, 21:37
autor: Janina_Tomczyk
Zofia_Brzeska pisze:
Janina_Tomczyk pisze:
W przypadku kobiet późne porody mogą wpływać na wady genetyczne dziecka z powodu tzw. starego jajeczka.
Dobrze Janko, że napisałaś "mogą", bo nie zawsze tak jest.
Moja koleżanka w wieku 46 lat urodziła zdrowego synka. Chłopiec ma już 10 lat i rozwija się prawidłowo. I mimo, że nie był planowanym dzieckiem, jest bardzo kochany zarówno przez rodziców, jak i przez dwie duuuużo starsze siostry.

Pozdrawiam
Zosia
Oczywiście wszystko jest w fazie "mogą" i to bez względu na wiek rodziców, bo wady genetyczne bywają u dzieci zupełnie młodych rodziców.
Wiele kobiet po 40 roku życia rodziło i rodzi zdrowe wspaniałe dzieci. Tak było także w rodzinie mego męża i moja teściowa także miała śliczną i zdolną córkę, która urodziła się gdy rodziły ich wnuki.
Moja córka takiego szczęścia już nie miała i urodziła córkę z porażeniem mózgowym po trudnej ciąży (planowanej i oczekiwanej) oraz przedwczesnym porodzie po ukończeniu przez nią 41 lat. Oczywiście dziecko jest kochane przez dorosłe już starsze rodzeństwo i przez rodziców, którzy je rehabilitują ciągle i intensywnie aby w miarę normalnie mogła żyć. Nie muszę mówić jak wszyscy się martwią, bo starym rodzicom czas na wychowanie dziecka ucieka znacznie szybciej.
Radość wielka gdy dziecko zdrowe i strach wielki gdy szczęścia zabraknie.
Ja przeżyłam ogromny szok gdy ciężko zachorował mój ojciec, a ja miałam tylko 10 lat. Moja mama nie pracowała i nasz byt zależał od tego chorego 63 letniego mężczyzny, który miał świadomość naszego lęku o niego i siebie.
Straciłam wtedy poczucie bezpieczeństwa na całe życie.

: śr 17 sie 2016, 21:43
autor: Wojtek_Gabriel
Widzę, że dyskusja się rozwinęła, więc może uściślę, jakie dane mam.

Córka ma na akcie ślubu z 1865 roku wpisany wiek 22 lata, czyli teoretycznie urodziła się ok. 1843 roku. Matka ma na akcie ślubu z 1814 roku wpisany wiek 21 lat, czyli teoretycznie urodziła się ok. 1793 roku. Imię i nazwisko ojca oraz imię i nazwisko rodowe matki na akcie ślubu matki są takie same jak te dane na akcie ślubu córki.

Zastanawiałem się po prostu, czy to na pewno ta matka i ojciec, a nie inna para o tych samych imionach i nazwiskach, dlatego, że matka jest 50 lat starsza od córki. Nie znalazłem w księgach innej takiej pary, urodzonej później, ale nie mam też niestety aktu urodzenia córki, by sprawdzić wiek rodziców.

I jeszcze jedno, przeszukałem księgi i pierwsze dziecko pary, która wzięła ślub w 1814 urodziło się w 1824. Też coś "nie tak", wtedy nikt chyba nie czekał 10 lat.

Pozdrawiam,
Wojtek

: śr 17 sie 2016, 21:57
autor: Janina_Tomczyk
Podałeś Wojtku teoretyczne pytanie więc i rozważania są teoretyczne.
Uściślenie jest niewielkie bo nie ma linków do aktów więc trudno cokolwiek weryfikować. Jak wyżej napisano mogą być błędy lub przekłamania w aktach i np córka mogła być starsza i odmłodziła się do aktu ślubu. Takich kombinacji może być wiele jeśli nie ma aktów urodzenia do znalezionych aktów ślubu.
Jeśli chodzi o tak odległe narodziny to mogli mieszkać wcześniej w innej miejscowości i parafii wiec wszystko wymaga dokładnego sprawdzenia i prześledzenia życia tej rodziny.

: śr 17 sie 2016, 21:57
autor: kulik_agnieszka
Akt urodzenie nie pomoże w weryfikacji.
W aktach urodzenia wiek rodziców jest z reguły wpisany "na oko" i często nijak ma się do rzeczywistości.
Można zaufać aktom ślubu gdyż wiek młodych zwykle był podawany w oparciu o metrykę urodzenia.
Mój dziadek od własnej matki był młodszy o lat 51. :)
Agnieszka