Witam,
docierając do metryk moich Pradziadków z okolic Siedlec / Łosic natknąłem się na taką sytuację:
- Pradziadek ochrzczony został w kościele rzymskokatolickim
- Prababcia w kościele greckokatolickim w 1864
Potem zaczęły się prześladowania unitów, itd.
Znalazłem ich akt małżeństwa, z miejscowości urodzenia Prababci, ale już oczywiście z cerkwi - wzięli ślub najwyraźniej po ładnych paru latach wspólnego życia, w akcie tym "legalizowali" też dwoje dzieci, które już wówczas mieli. Później urodzone dzieci przetrzymali aż do ukazu tolerancyjnego i ochrzcili dopiero po 1905r. w kościele rzymskokatolickim.
Zastanawiam się nad sytuacją takich małżeństw mieszanych - czy oni nie mogli wówczas wziąć ślubu i chrzcić dzieci w kościele rzymskokatolickim skoro mąż był tego wyznania?
A jak było za dawniejszych czasów? Czy były jakieś prawidła, zwyczaje, że ślub zawierany jest w obrządku męża lub żony, a dzieci chrzczone też w określonych miejscach?
Jeśli ktoś, coś wie, bardzo by mi to pomogło w zrozumieniu tej sytuacji.
Pozdrawiam,
Piotr
Małżenstwa mieszane po likwidacji diecezji chełmskiej
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Piotr_Wawa

- Posty: 103
- Rejestracja: śr 14 wrz 2016, 11:57
- Krystyna.waw

- Posty: 5531
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 6 times
Ten temat kilka razy pojawiał się na lubelskim forum.
Na szybko to mi wpadło w oko, ale jak tam poszukasz więcej znajdziesz.
Darek Pawlak: "Może małżeństwo było mieszane? W takich wypadkach chrzczono córki w obrządku matki, a synów w obrządku ojca"
http://lubgens.eu/viewtopic.php?p=16637 ... 11c89f8362
Na szybko to mi wpadło w oko, ale jak tam poszukasz więcej znajdziesz.
Darek Pawlak: "Może małżeństwo było mieszane? W takich wypadkach chrzczono córki w obrządku matki, a synów w obrządku ojca"
http://lubgens.eu/viewtopic.php?p=16637 ... 11c89f8362
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
- piotr_nojszewski

- Posty: 1683
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
Znajdziesz ten temat kilka razy opisany tu na forum (poszukaj w wyszukiwarce).
W skrócie: w tym czasie prawosławie było religia dominującą w Cesarstwie i również w Królestwie Polskim w zwiazku z tym prawo wymagało by małżeństwo zawrzeć w cerkwi (dodatkowo niejako uzupełniajaco ale w drugiej kolejności o ile pamietam można było w innej religii) wszystkie dzieici powinny być ochrzczone w cerkwi i wychowane w prawosławiu.
Gdyby chodził o inna wiarę niz prawosławie wtedy zasadniczo faktycznie byłoby tak: córki wg wiary matki a synowie wg wiary ojca.
Odpowiednie zapisy znajdziesz w prawie cywilnym i prawie małżeńskim.
Osoby majace z tymi przepisami problem potrafiły życ długo w konkubinacie i nie rejestrować dzieci (albo chrzcić jako pozamałżeńskie). W niektórych wypadkach robiono to poza granicami Cestarstwa np w Galicji.
Na masową skalę (przynajmniej w niektórych parafiach) legalizowano te sytuacje właśnie po ukazie tolerancyjnym.
W skrócie: w tym czasie prawosławie było religia dominującą w Cesarstwie i również w Królestwie Polskim w zwiazku z tym prawo wymagało by małżeństwo zawrzeć w cerkwi (dodatkowo niejako uzupełniajaco ale w drugiej kolejności o ile pamietam można było w innej religii) wszystkie dzieici powinny być ochrzczone w cerkwi i wychowane w prawosławiu.
Gdyby chodził o inna wiarę niz prawosławie wtedy zasadniczo faktycznie byłoby tak: córki wg wiary matki a synowie wg wiary ojca.
Odpowiednie zapisy znajdziesz w prawie cywilnym i prawie małżeńskim.
Osoby majace z tymi przepisami problem potrafiły życ długo w konkubinacie i nie rejestrować dzieci (albo chrzcić jako pozamałżeńskie). W niektórych wypadkach robiono to poza granicami Cestarstwa np w Galicji.
Na masową skalę (przynajmniej w niektórych parafiach) legalizowano te sytuacje właśnie po ukazie tolerancyjnym.
pozdrawiam
Piotr
Piotr