Pestka Anna - pilnie poszukuję!
: wt 18 paź 2016, 14:26
Temat: "PESTKA ANNA - pilnie poszukuję!"*
Zwracam się do wszystkich , którzy mogą coś wiedzieć na temat ANNY PESTKI zakonnicy. Nic o niej nie wiem poza tym, że ojciec był flisakiem. Prawdopodobnie pochodiła z Pomorskiego ale to tylko domysły.
Będę wdzięczna za każdą , nawet najdrobniejszą informację lub jakiś ślad, który pomógłby w dalszych poszukiwaniach. Mam zdjęcie jej ale nie wiem jak je dołączyć.
Pozdrawiam
Danuta Matczak
1905 - 1945
Urodziła się w roku 1905. Wiosną roku 1929 wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny w Braniewie. Do nowicjatu została przyjęta 21.10.1929 roku. W dniu 30.04.1932 r. złożyła pierwszą profesję zakonną zaś profesję wieczystą 30.04.1935 roku. Pracowała w administracji Szpitala Mariańskiego w Olsztynie. Była pobożna, łagodna, pełna miłości, zawsze spiesząca z pomocą pacjentom. Swoją posługę wykonywała bez rozgłosu.
Podczas pracy z chorymi zaraziła się gruźlicą. Jej stan zdrowia pogarszał się. W lutym 1945 r. przebywała już na oddziale szpitala gruźliczego na Wzgórzu św. Andrzeja w Ornecie. Krótko przed zajęciem szpitala przez żołnierzy Armii Czerwonej pośród chorych i personelu panował wielki strach. Niektórym udało się jeszcze uciec.
W dzień św. Walentego do szpitala wtargnęli żołnierze. Doszło wówczas do strasznych wydarzeń: chorzy byli bici, dźgani nożami, znęcano się nad nimi. Nie oszczędzono również sióstr, nawet chorych na gruźlicę. Zrywano im welony i habity. Wściekłość żołnierzy była straszna, szczególnie wtedy, gdy widzieli zakonny strój. Znęcanie się, strzelanie, bicie kolbami. Tego okrucieństwa doświadczyła także Siostra Bona.
Okrutnie pobita zmarła 01.05.1945 roku, po ośmiu tygodniach cierpienia, trwając w głębokim zawierzeniu Bogu. Z radością i tęsknotą oczekiwała na ostateczne spotkanie ze swoim Zbawicielem.
* moderacja tematu [Sianin_1948]
Zwracam się do wszystkich , którzy mogą coś wiedzieć na temat ANNY PESTKI zakonnicy. Nic o niej nie wiem poza tym, że ojciec był flisakiem. Prawdopodobnie pochodiła z Pomorskiego ale to tylko domysły.
Będę wdzięczna za każdą , nawet najdrobniejszą informację lub jakiś ślad, który pomógłby w dalszych poszukiwaniach. Mam zdjęcie jej ale nie wiem jak je dołączyć.
Pozdrawiam
Danuta Matczak
1905 - 1945
Urodziła się w roku 1905. Wiosną roku 1929 wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny w Braniewie. Do nowicjatu została przyjęta 21.10.1929 roku. W dniu 30.04.1932 r. złożyła pierwszą profesję zakonną zaś profesję wieczystą 30.04.1935 roku. Pracowała w administracji Szpitala Mariańskiego w Olsztynie. Była pobożna, łagodna, pełna miłości, zawsze spiesząca z pomocą pacjentom. Swoją posługę wykonywała bez rozgłosu.
Podczas pracy z chorymi zaraziła się gruźlicą. Jej stan zdrowia pogarszał się. W lutym 1945 r. przebywała już na oddziale szpitala gruźliczego na Wzgórzu św. Andrzeja w Ornecie. Krótko przed zajęciem szpitala przez żołnierzy Armii Czerwonej pośród chorych i personelu panował wielki strach. Niektórym udało się jeszcze uciec.
W dzień św. Walentego do szpitala wtargnęli żołnierze. Doszło wówczas do strasznych wydarzeń: chorzy byli bici, dźgani nożami, znęcano się nad nimi. Nie oszczędzono również sióstr, nawet chorych na gruźlicę. Zrywano im welony i habity. Wściekłość żołnierzy była straszna, szczególnie wtedy, gdy widzieli zakonny strój. Znęcanie się, strzelanie, bicie kolbami. Tego okrucieństwa doświadczyła także Siostra Bona.
Okrutnie pobita zmarła 01.05.1945 roku, po ośmiu tygodniach cierpienia, trwając w głębokim zawierzeniu Bogu. Z radością i tęsknotą oczekiwała na ostateczne spotkanie ze swoim Zbawicielem.
* moderacja tematu [Sianin_1948]