Strona 1 z 1

stan gminny a stan miejski

: śr 19 paź 2016, 14:33
autor: sstudzinska
W księdze mieszkańców Żychlina w XIX wieku w rubryce "stan urodzenia" widnieją wpisy "gminny" i "miejski". Na czym polega różnica, w przypadku, gdy obie osoby, różniące się według zapisu stanem urodzenia mieszkały w mieście?

stan gminny a stan miejski

: śr 19 paź 2016, 14:42
autor: luigi37
Stan "gminny" to znaczy stan wiejski (chłopi).

Pozdrawiam,
Adam

PS: Po otrzymaniu odpowiedzi na priv wypada mimo niechęci podziękować lub chociaż dać znać że się przeczytało.

: śr 19 paź 2016, 14:54
autor: Sroczyński_Włodzimierz
W zasadzie to stanu miejskiego (poza urodzeniem się) należało być przyjętym, wiązał się on w pewnej części XIX w. z uprawnieniami wyborczymi do samorządu. Podstawą przyjęcia mogło być np bycie członkiem cechu, urodzenie, bycie właścicielem nieruchomości.
To tak ogólnie, nie o Żychlinie.
Jurysdykcja miejska..to raczej wcześniej, choć i początek XIX wieku..nie znam historii Żychlina, a jest różnica czy było to miasto prywatne czy nie. Tak ogólnie w XIX wieku to już zaszłość, prawo o miastach (Sejm Wielki), zabory "w zasadzie" większość różnic zniosły.
W XVIII, a szczególnie wcześniej znaczenie spore (inna podległość pod sądy przede wszystkim...to chyba największe znaczenie)

pozdrawiam

Re: stan gminny a stan miejski

: śr 19 paź 2016, 16:03
autor: sstudzinska
Panie Włodzimierzu, dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.

luigi37 pisze:Stan "gminny" to znaczy stan wiejski (chłopi).

A mieszkając w mieście i trudniąc się rzemiosłem dało się być jednocześnie chłopem?

Pozdrawiam,
Adam

PS: Po otrzymaniu odpowiedzi na priv wypada mimo niechęci podziękować lub chociaż dać znać że się przeczytało.
Przepraszam, widocznie mi umknęło w natłoku przygotowań do konferencji w Brzegu. Ale nie wiem, czy nie lepiej w takich sytuacjach zwracać uwagę na priv, no chyba, że się czuje wielką chęć, aby publicznie pokazać jak bardzo się zostało urażonym i skrzywdzonym oraz publicznie pognębić tę złą osobę, która to sprawiła. No i nie mam pojęcia o jaką niechęć miałoby chodzić.