"Podwoda" przymusowych gospodarzy 1941
: pn 24 paź 2016, 22:19
Witam,
parę ładnych lat temu, gdy jeszcze uczęszczałem do IV klasy podstawówki moja gmina, w której mieszkam zorganizowała konkurs brzmiący mniej więcej tak: "Losy mojej rodziny podczas II wojny światowej".
Celem konkursu było opisanie ciekawych wydarzeń z życia rodziny/społeczności wiejskiej minionych czasów.
Pamiętam, że opisałem historię mojego pradziadka, któremu nakazano tkz. podwodami zawieźć towary czy też wojsko III Rzeszy na front wschodni wraz nadciągającą tam armią okupacyjną. Podczas już długiej tułaczki i przystani w jakiejś wsi mojemu pradziadkowi doradził jeden z chłopów na wchodzie, by nakramił konia jakimś typem zboża, od którego koń zachorowałby na kilka dni, a on miałby pretekst do zatrzymania się i powrotu do swej rodziny i małej ojczyzny w Sułoszowie, gdy koń dojdzie do siebie. I tak też było. Pradziadek powrócił do swej żony i małych dzieci po ok. półtora roku czasu.
Ostatnimi czasy dowiedziałem się, że i inni gospodarze w Sułoszowie musieli wykonać te podwody na rzecz III Rzeszy.
Czy ktoś słyszał o takim zdarzeniu w innym rejonie Polski? Czy istnieją jakiekolwiek dokumenty/artykuły mówiące o tym? Być może archiwum ITS w Bad Arlosen posiada informacje na ten temat?
Serdecznie pozdrawiam, Konrad
parę ładnych lat temu, gdy jeszcze uczęszczałem do IV klasy podstawówki moja gmina, w której mieszkam zorganizowała konkurs brzmiący mniej więcej tak: "Losy mojej rodziny podczas II wojny światowej".
Celem konkursu było opisanie ciekawych wydarzeń z życia rodziny/społeczności wiejskiej minionych czasów.
Pamiętam, że opisałem historię mojego pradziadka, któremu nakazano tkz. podwodami zawieźć towary czy też wojsko III Rzeszy na front wschodni wraz nadciągającą tam armią okupacyjną. Podczas już długiej tułaczki i przystani w jakiejś wsi mojemu pradziadkowi doradził jeden z chłopów na wchodzie, by nakramił konia jakimś typem zboża, od którego koń zachorowałby na kilka dni, a on miałby pretekst do zatrzymania się i powrotu do swej rodziny i małej ojczyzny w Sułoszowie, gdy koń dojdzie do siebie. I tak też było. Pradziadek powrócił do swej żony i małych dzieci po ok. półtora roku czasu.
Ostatnimi czasy dowiedziałem się, że i inni gospodarze w Sułoszowie musieli wykonać te podwody na rzecz III Rzeszy.
Czy ktoś słyszał o takim zdarzeniu w innym rejonie Polski? Czy istnieją jakiekolwiek dokumenty/artykuły mówiące o tym? Być może archiwum ITS w Bad Arlosen posiada informacje na ten temat?
Serdecznie pozdrawiam, Konrad