Strona 1 z 1

Potrzebuję pomocy;)

: czw 27 paź 2016, 15:16
autor: Edziunia
Od jakiegoś czasu nurtuje mnie pytanie skąd pochodzi moja rodzina. Właściwie najbardziej niewyjaśnione są korzenie od strony taty. Babci nigdy nie poznałam, pradziadków też niestety nie;( Kiedy mój tata miał 9 lat to matka mu zmarła. Niewiele pamięta z tego czasu. Wiemy tylko że moja babcia urodziła się 1918 r w Berlinie. Imiona moich pradziadków znam, lecz nie znam nazwiska rodowego prababci. W rodzinie nie ma ani jednej fotografii, ani nawet 1 dokumentu, jakby wszystko było zniszczone celowo. Nie możliwe żeby kompletnie nic nie było! Dowiedziałam się że babcia była w lagrach w Potulicach. Bardzo dobrze znała niemiecki w piśmie i mowie (lepiej pisała po niemiecku niż po polsku), często zapominała się i w domu też mówiła po niemiecku. Dziwne to jest wszystko dla mnie. Czy ktoś wie od czego mogłabym zacząć szukanie,żeby dowiedzieć się czegokolwiek o mojej babci i pradziadkach?

Potrzebuję pomocy;)

: czw 27 paź 2016, 15:24
autor: jart
Od tego co jest napisane na tym i "sąsiednich" forach, także od wspomnianych na nich stronach internetowych. Poczytaj, dowiedz się czego właściwie chcesz się dowiedzieć, wtedy pytaj.

Potrzebuję pomocy;)

: czw 27 paź 2016, 15:49
autor: Urbańska_Katarzyna
Zapytaj się najpierw sama siebie, czy jesteś przygotowana na to, czego się dowiesz. Wydaje mi się, że to może być ważne pierwsze pytanie w kontekście tego, co napisałaś. Babcia miała najprawdopodobniej niemieckie pochodzenie ... rodzina (być może po doświadczeniach wojennych) chciała to zatrzeć, wymazać z pamięci - jesteś pewna, że chcesz do tego wracać? Masz wsparcie w rodzinie? Inaczej może być ciężko pogodzić się z odkrytymi faktami - ale niekoniecznie - nie chcę Cię zniechęcać, jedynie uzmysłowić potencjalne zagrożenia. Ale skoro postanowiłaś już napisać na forum genealogicznym to znaczy, że od dłuższego czasu nurtuje Cię pochodzenie babci. Pojęcia nie mam jak szukać w niemieckich archiwach - myślę, że jak poczytasz chociażby to forum to dostaniesz odpowiedź jak się za to zabrać. Wyjdź od tego co wiesz, a więc imiona i nazwisko pradziadków - podstawa! ... poszukiwania trzeba zacząć od napisania do odpowiednika naszego USC w Berlinie i zapytać o akt urodzenia babci podając wszelkie dane i datę narodzin. Życzę powodzenia w odkrywaniu przeszłości.

: czw 27 paź 2016, 15:51
autor: Litwos
Witaj,

na poczatku zbierz informacje od zyjacej rodziy. Nastepnie wyciagnij metryki w urzedzie stanu cywilnego - najlepiej wszystkie jakie sa mozliwe (urodzenia, slubu, smierci). Kolejnie gdy bedziesz juz wiedziala, gdzie dokladnie babcia sie urodzila, przeszukiwac metryki, szukac rodzestwa etc.

Duzo parafi z calego swiata jest u mormonow: https://familysearch.org/catalog/search
A tutaj sporo polskich: http://www.szukajwarchiwach.pl/

Powodzenia :-)

: czw 27 paź 2016, 16:01
autor: Urbańska_Katarzyna
Zaczęłabym chyba od przekopania internetu, i tak "z głupia frant" np. wpisując nazwisko pradziadków przykładowo w tę wyszukiwarkę http://ahnenforschung.net/cgi-bin/mdbas ... db=archive

Oczywiście tak, jak pisze mój przedmówca upewnij się co do danych ... zbierz wszystkie dostępne metryki, tzn. akt urodzenia taty, akt zgonu babci to przede wszystkim - jeśli nie ma tych dokumentów w rodzinie, a wiesz kiedy i gdzie zmarła babcia to napisz do odpowiedniego USC o kserokopię - jak napisać takie pismo także znajdziesz odpowiedź na tym forum.

P.S. Gdybyś podała dane jakie już znasz byłoby dużo łatwiej coś podpowiedzieć i pewnie znalazłby się ktoś, kto mógłby Cię szczegółowiej pokierować, a tak to tylko ogólników się dowiesz.

: czw 27 paź 2016, 16:25
autor: Edziunia
No właśnie to mnie nurtuje dlaczego nic nie ma...kompletnie nic. Mam tylko babci akt zgonu i jak nazywali się pradziadkowie ( bez panieńskiego nazwiska prababci). Urodziła się w Berlinie, ale myślę że pochodzenia niemieckiego nie miała...z resztą sama nie wiem co już myśleć. Czekam na odp. z USC z Berlina, napisałam też do archiwum w Berlinie, gdzie nie znaleźli nic.

: czw 27 paź 2016, 16:30
autor: Urbańska_Katarzyna
No to spokojnie czekaj co Ci odpiszą ... szkoda, że od razu nie napisałaś jakie kroki już podjęłaś ...

P.S. A napiszesz jakie było panieńskie nazwisko babci?

: czw 27 paź 2016, 16:34
autor: Edziunia
No moja wina;) przepraszam...jestem tu świeżakiem;)

: czw 27 paź 2016, 17:00
autor: Urbańska_Katarzyna
http://www.geneszukacz.genealodzy.pl/in ... =pol&op=se

Przejrzyj sobie ... może coś wpadnie Ci w oko ;) Miej na uwadze także oboczności nazwiska.

: czw 27 paź 2016, 17:00
autor: Marynicz_Marcin
Rok 1918 to czas, kiedy wiele osób było na tzw. robotach w Niemczech. Możliwe, że i Twoi pradziadkowie wybyli skądś do Berlina "za chlebem".

Czy babcia miała rodzeństwo? Jeśli tak, to co o nim wiesz?

: czw 27 paź 2016, 17:03
autor: Urbańska_Katarzyna
Marynicz_Marcin pisze:Rok 1918 to czas, kiedy wiele osób było na tzw. robotach w Niemczech. Możliwe, że i Twoi pradziadkowie wybyli skądś do Berlina "za chlebem".
To samo przyszło mi do głowy:)

: czw 27 paź 2016, 17:03
autor: marysia13
Witam

Możliwa jest też sytuacja, że twoja babcia urodziła się w Berlinie
podczas wyjazdu jej rodziców ( a twoich pradziadków ) do pracy.
Mogła znać język niemiecki doskonale jeśli zamieszkiwała
rejony dawnego zaboru pruskiego, mam podobny przypadek w rodzinie.
Tak dla przykładu nazwisko Bleja można znaleźć w bazie danych PTG Pomorskiego, np :
USC Prokowo, rok 1896, akt ur. Anastasia, córka Josepha Bleja i Josephine Werwiński.
Nazwisko powtarza się też w parafiach: Koronowo, Chmielno, Kartuzy.

Pozdrawiam
Marianna

: czw 27 paź 2016, 17:12
autor: Grazyna_Gabi
Waznym dokumentem bylby akt malzenstwa babci a szczegolnie zalaczniki. Slub odbyl sie okolo
1940 r. a wiec o niego nalezy sie starac w USC.
Masa osob o tym nazwisku zamieszkiwala Bydgoszcz, byl tez nawet Jozef.
np. rok 1929
http://www.genealogyindexer.org/frame/d203/403/d

Pozdrawiam
Grazyna