Strona 1 z 3
Repatriacja z Petersburga po 1918 r.
: sob 29 paź 2016, 15:57
autor: Zuza
Czy są gdzieś dokumenty dot. powrotów Polaków z Rosjii po I Wojnie Światowej ? Interesuje mnie Petersburg/ Leningrad
Nie znalazłam wiadomości na ten temat w serwisie.
: sob 29 paź 2016, 17:28
autor: Warakomski
Przejrzyj to co jest na naszym Forum, może coś Ci się przyda.
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-printview ... t-90.phtml
Materiały Centralnego Komitetu Obywatelskiego Królestwa Polskiego w Piotrogrodzie są w Archiwum Akt Nowych.
https://archives.cendari.dariah.eu/inde ... culture=pl
Krzysztof
: ndz 30 paź 2016, 19:14
autor: Zuza
Uściślę, moi przodkowie nie byli bieżeńcami. Mieszkali w Petersburgu od 1905 r. Znam ich adresy i miejsce pracy.
: ndz 30 paź 2016, 19:45
autor: Markowski_Maciej
Sam szukałem informacji o powrocie moich Pradziadków i Babci. Z dokumentów studenckich znalezionych w archiwum UW udało mi się wywnioskować, że przedostali się do Finlandii. Stamtąd najpierw wrócili Pradziadkowie, a rok później - w październiku 1918 roku wróciła Babcia. Jako nastoletnia dziewczyna z dobrego domu została sama w obcym kraju! Może by się udało coś znaleźć na temat tej drogi, ale nie miałem pomysłu gdzie więcej szukać.
o zdobyczach z archiwum UW
_________________
Pozdrawiam
Maciej
: ndz 30 paź 2016, 20:26
autor: mlszw
Z sytuacją powrotu z Rosji w wymienionym przez Panią okresie zetknąłem się w dalszej rodzinie. Dziad mojego dalekiego krewnego mieszkał w Petersburgu już od lat osiemdziesiątych XIX wieku — tam zresztą się urodził i tam zastała go rewolucja 1918 roku. W roku 1920 podjął, skuteczną zresztą, próbę wydostania się stamtąd. Musiał przeprowadzić dowód, że jest Polakiem, aby uzyskać pozwolenie na opuszczenie Rosji. W tym celu posłużył się materiałami z akt wywodowych z zasobów pozostałych po Heroldii. Jako dowód przedstawił odpisy tych dokumentów uzyskane z archiwum. Dzięki temu mamy dziś te materiały. Żadnych bliższych szczegółów dotyczących tej sprawy nie znam. Nie jestem pewien czy zna je nawet ten krewny.
Musi Pani wziąć pod uwagę ówczesne realia. W 1917 roku wybuchła rewolucja lutowa, a później październikowa. Później trwała wojna domowa, a jeszcze później wojna z Polską. Na tych terenach panował chaos. Raczej nie oczekiwałbym jakichś oficjalnych spisów. Każdy ratował się jak mógł, żeby się stamtąd wydostać. Część wojskowych wydostała się z Dowborem-Muśnickim, ale cywile musieli dawać sobie radę samemu.
Pozdrawiam
Marek
: ndz 30 paź 2016, 22:44
autor: ZosiaT.
Dzień dobry !
Jest taka dobra ksiązka, która to opisuje.
Nazywa się "Powrót ludności polskiej z byłego Imperium Rosyjskiego w latach 1918 - 1937"
wydana w roku 2013
zawiera 364 bardzo szczegółowego materiału, nie zawiera co prawda spisów nazwisk
ale zawiera spisy bardzo wielu dokumentów,, które je zawierają.
Pozdrawiam
Zosia Trzeciakowska
: ndz 30 paź 2016, 22:49
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Autor: Dorota Sula
ISBN 978-83-7436-323-5
: wt 01 lis 2016, 21:57
autor: Warakomski
Od kwietnia 1918 r. przedstawicielem dyplomatycznym Rady Regencyjnej Królestwa Polskiego w Rosji został Aleksander Lednicki. W zakres działalności RR w Rosji wchodziły sprawy związane m.in. z wydawaniem paszportów i innych zaświadczeń. W AAN w zespole Przedstawicielstwo Rady Regencyjnej Królestwa Polskiego w Rosji jest Centralny Urząd Reemigracyjny, a tam są m.in. podania o paszporty.
https://www.archivesportaleurope.net/ea ... 8684EB51F1
Jeżeli chodzi o Finlandię tam się działy nie mniej straszne rzeczy niż w Rosji.
http://www.ethesis.net/finland/swf/start_here.html
Ale był również przyjazny Polakom Carl Gustaf Emil Mannerheim z pochodzenia szwedzki Fin, oficer armii rosyjskiej. Służył w Królestwie Polskim w Mińsku Mazowieckim, Warszawie, Kaliszu, znał język polski. Po odzyskaniu przez Finlandię niepodległości (6 grudnia 1917) został naczelnym dowódcą wojsk fińskich (1917–1918). Późniejszy prezydent Finlandii.
Był również Legion Polski w Finlandii.
http://polska1918-89.pl/pdf/polacy-w-fi ... m,4034.pdf
Krzysztof
: ndz 06 lis 2016, 12:07
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Z chęcią przeczytałbym co z Waszych badań wynika. Być może nie będzie to reprezentatywne, pewnie wzorca (czyteż raczej kilku potencjalnych) nie ustalimy, ale może jakieś ogólne wskazówki udałoby się opisać.
Np według zajęcia (trochę inaczej u wojskowych i urzędników, trochę inaczej w bardziej rozproszonych środowiskach), gdzie można/warto/należy szukać etc
Ja nie mam zbyt wielu wśród członków rodziny (jedna skoligacona, ur. w 1918 w Petersburgu, wychodzi za mąż za krewniaka w Warszawie), nie badałem na poziomie dokumentów. Ciekawe opisy dotyczą procedur badania wojskowych, urzędników, weryfikacji ich zachowań. Można na ślady tychże natknąć się w biografiach oficerów II RP, bywają informacje w byłym CAW. Ale to tylko jedna grupa
: pn 01 kwie 2019, 16:10
autor: Marzena64
Po nitce do kłębka. Tyle że ten kłębek daleko. Dowiedzialam się w kazdym razie, że moja babcia Stanisława Górska była jeszcze w Leningradzie w 1929 roku. Znalazłam odpis chrztu jej syna z tego roku.Pewnie planowala wyjazd i logicznie pomyslala o poproszeniu ksiedza o odpis..W1930 roku jej syn chodzi juz w Warszawie do szkoły. Dosyc sprawnie to wszystko poszlo.I pytanie na ktore szukam odpowiedzi: w jaki sposob przyjechali do Polski? Ona byla Rosjanką, jej mąż Polakiem ale juz nie żył . Czy musiala mieć polskie obywatelstwo? Przecież to nie było takie proste, źe wystarczyło kupic bilet i tyle. Chyba trzeba bylo miec jakies dokumenty zezwalajace na wyjazd.W przyszlym tygodniu będę szukać w Archiwum w dokumentacji Konsulatu RP w Leningradzie. Co tam się zachowało i czy coś znajdę? Nie wiem gdzie jeszcze szukac? Gdzie z reguly przekraczano granicę? Czy to bylo gdzieś odnotowywane? No i czy urząd rosyjski nie wydawał jakiegoś zezwolenia na opuszczenie kraju? Jak to rozgryźć?
. Tak bardzo chcialabym natknąć się na jakiś ich ślad w Leningradzie, bo to może wyjaśniłoby co się stało z jej mężem i może jakieś info o dalszej rodzinie, która tam zostala.
Pozdrawiam
Marzena
Ps. Z listów do MSW i MSZ niczego się nie dowiedzialam

: pn 01 kwie 2019, 17:46
autor: mlszw
Zapewne wydostała się na podstawie porozumień zawartych w Traktacie Ryskim:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_ryski_(1921)
W treści znajdzie Pani wyjaśnienia nt. repatriacji.
Jeśli jeszcze w 1929 była tam, to raczej wskazuje na to, ze bardzo niesprawnie to szło i że miała sporo szczęścia. Prawdopodobnie było tak dlatego, że była Rosjanką. Rzeczywiście archiwalia z Konsulatu powinny bardzo wiele wyjaśnić. Pozostała część dokumentacji zapewne znajduje się w archiwum NKWD – marne szanse na dostęp.
: pn 01 kwie 2019, 18:05
autor: Marzena64
Panie Marku, to wszystko jest owiane nutką tajemnicy. Dziecko zostalo ochrzczone w 1920 roku. Jeśli zamierzali uciekać do Polski wcześniej, to dlaczego czekali z odpisem aktu chrztu do 1929 roku?
Tak sobie myślę, czy być może jej mąż zmarł w tym czasie, w Rosji była bida i trzeba było wykorzystać możliwość , że mąż był obywatelem polskim. Ale dzwi mnie fakt, że to wszystko poszlo tak sprawnie. Dlatego tak liczę na Konsulat RP, chociaż pani w Archiwum powiedziała, .że jest niekompletne i trzeba mieć szczęście.
: pn 01 kwie 2019, 18:30
autor: mlszw
Odpisu aktu chrztu nie bardzo można było wykonać, bo 1929 roku w całym ZSSR działały tylko dwie parafie katolickie – jedna św. Ludwika w Moskwie, a druga w Petersburgu:
https://opoka.org.pl/biblioteka/D/DD/ro ... a200l.html
Księgi metrykalne po 1922 zostały przejęte przez administrację sowiecką i domyślam się, że nikt nie wiedział, gdzie są, a niebezpiecznie było pytać. Więc sadzę, że Pani rodzina podjęła już starania w 1921 roku, ale że babcia była Rosjanką, to sprawa była trudna i się wlokła latami. I dlatego napisałem, że raczej niesprawnie to szło.
Jeśli, jak Pani pisze, sprawa była owiana „nutką tajemnicy”, to można się domyślać, że w grę wchodziła korupcja – zawsze i na stałe wpisana w tamtejszy krajobraz. Jednak ktoś musiał wydać zgodę na wyjazd i raczej był to ktoś z NKWD. Dlatego uważam, że to w ich archiwum znajduje się odpowiedź.
: pn 01 kwie 2019, 20:30
autor: Marzena64
Na odpisie jest notka Petersburg luty 1929 r. Czyli ktos to jednak w Rosji wystawił. Ale tak czy siak , przynajmniej zawęźa to przypuszczalną datę wyjazdu.
Dzięki za podpowiedzi. W tym temacie czuję się jak w lesie.
: pn 01 kwie 2019, 20:57
autor: Sroczyński_Włodzimierz
to nie jest kwestia głębokiej krytycznej analizy źródeł, wiedzy a chwili z wujkiem G:)
naprawdę sądzisz, że urzędnik ZSSR podpisał
"Petersburg" w lutym 1929?
Stalinogród w 1980?
Królewiec w 2019?
Sajgon 1985?
to już dwa razy zmieniona nazwa była do 1929 od początki Wielkiej Wojny