Strona 1 z 1

Rozwody, unieważnienia małż połowa XXw 1930-50?

: śr 02 lis 2016, 12:47
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Dotychczas nie miałem styczności z tematem, a przytrafiło mi się do własnych poszukiwań - od razu w ilości sztuk dwie:)

case nr 1 akt rozwodowych z Sądu Okręgowego nie ma (sygnaturę mam, sprawdziłem - wybrakowane, pozostało repertorium) 1949/1950, S.O. Warszawa

unieważnienie religijnego - nie wiem czy było, w trakcie sprawdzania

Miejsc pracy, adresów (przed, w trakcie) nie znam. Po rozwodzie - niedokładne informacje, jeszcze w trakcie weryfikacji.

Miałem nadzieję (żadnych akt rozwodowych nigdy nie widziałem i tu proszę o pomoc - czy dobrze sądzę?), że akta rozwodowe postawią "kropkę nad i", okażą się dowodem mocnym, na poziomie sądowym, potwierdzą, że małżeństwo bezdzietne (w rozumieniu "żadne dziecko się nie urodziło lub nie przeżyło do rozwodu). Miejsca (dokładne adresy) zamieszkania przed (co ew. może coś na meldunki otworzyć).

Akt sprawy nie ma, co może być w sentencji?
Eksa wraca do panieńskiego, sąd przesyłał do USC-a i ewidencji informacje? Czy zainteresowana występowała do urzędów okazując (może ..mam nadzieję - pozostawiając) odpis?
Jak kwestie mieszkaniowe (czasy przydziałów, nakazów meldunkowych)?
Miejsc pracy nie znam (a może i tam musieliby składać odpis)

Nie jest to banalne, ścieżka przeze mnie nie uczęszczana do tej pory, nakład pracy spory , nie wiem na ile opłacalne i próbuję oszacować - co w efekcie dość czasochłonnych i niełatwych nakładów mogę uzyskać w przypadku sukcesu?

case2. Jeszcze gorzej - nawet nie mam daty i sygnatury sprawy:( Za to wiem o drugim ślubie (1948 cywilny), gdzie młoda występuje jako rozwódka. Tu lepiej bo znam adres po drugim ślubie i prawdopodobnie zachowały się meldunkowe, może coś od tej strony się uda wygrzebać.

Minimum, przy którego osiągnięciu będę uważał, że warto - to potwierdzenie "stanu potomstwa". Czy w przypadku dorosłych dzieci informacja winna być w w aktach, odpisach etc? Czy tylko obowiązkowo w przypadku małoletnich i opieki? Gdzie jeszcze informacja o rozwodzie (najlepiej pełna) mogła być w tym okresie składana?

Jak na początku: nie widziałem akt żadnej sprawy, "rodzinnie" pierwszy raz, a jakoś się nie złożyło - w przysyłanych mi do konsultacji nie było rozwodów. Może u Was gdzieś, coś...
o majątku dzielonym na skutek rozwodu nic nie wiem (i raczej wykluczam w przypadku okresu 1949-50 i tego co wiem - nie za bardzo było co dzielić:) (case1), Case2...jeśli rozwód przed II wojną to może ...też w trakcie sprawdzania.

Rozwody, unieważnienia małż połowa XXw 1930-50?

: śr 02 lis 2016, 13:40
autor: Bozenna
Wlodku,
Interesujacy trop, jesli dotrzesz do konca Twych poszukiwan, napisz jak i gdzie odnalazles sprawe rozwodowa.
Ja chetnie sprawdzilabym rozwod z 1948 roku - Warszawa.
Wszystkie dane malzonkow mam, date, miejsce rozwodu, numer sprawy, ale nie wiem gdzie i do kogo sie zwrocic.
Problemu z udawadnianiem pokrewienstwa nie bedzie, to moja prosta linia.
Pozdrawiam,
Bozenna

: śr 02 lis 2016, 13:47
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Rozwody w Warszawie to Sąd Okręgowy - szczątki (tylko przykładowe sprawy, reszta wybrakowana), zespół w APW ale j.w. szczątki
Jak odnalazłem sygnaturę? Banał- dopisek na akcie małżeństwa.

Unieważnienia zw. religijnych (1946..5?)- AAW - w trakcie brakowania, tzn są spisywanie podstawowe dane, sprawdzane i niszczone. Niedługo już nie będzie materiału do badania.
Co do kwestii dostępu- to jedna z niewielu z kategorii spraw przy drzwiach zamkniętych (cywilne) lub bardzo mocno ograniczone (sąd biskupi). Nie liczę na dostęp do akt, mam nadzieję (aż? tylko?) na pewne informacje, które - jak się wydaje - musiały się w trakcie postępowania pojawić.

Szukam "innych kopii" wypisów, odpisów etc, czegoś co może zawierać niektóre z informacji z postępowania - pomimo zniszczenia akt sprawy.

: śr 02 lis 2016, 13:56
autor: Bozenna
Wlodku,
Rozumiem,
ja mam juz te szczegoly, a szukam aktow sprawy, zeby zobaczyc kto wystapil o rozwod i dlaczego?
Czyli nie warto szukac?
Pozdrawiam,
Bozenna

: śr 02 lis 2016, 13:59
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Warto - bo jednak przykładowe się zachowały i jak masz sygnaturę to krótka kwerenda w AP (czy jest) nie powala czasem ni budżetem. A w AAW...nie wiem czy teraz czy trochę później "bardziej warto". Dużo później - będzie za późno. A czy teraz dostaniesz (i jaki) dostęp - nie wiem.

Pytanie czy warto ("jak bardzo warto") jeśli w AP nie ma, a religijnego unieważnienia nie było. Co może być w odpisach, które nie jest łatwo namierzyć i pozyskać. Tu "?" i pytanie o relacje nakłady/efekt. Ale w przypadku akt sprawy? Jak są i to wiadomo gdzie...

: śr 02 lis 2016, 14:17
autor: Bozenna
Dziekuje Wlodku,
czyli AP Warszawa na Krzywym Kole?
Uniewaznienia religijnego nie bylo.
Pozdrawiam,
Bozenna

: śr 02 lis 2016, 17:53
autor: poszukiwaczka60
Włodzimierzu czy w sprawie tych rozwodów sprawdzałeś na stronie
http://www.archivesportaleurope.net/ ???

Bo wyobraź sobie że dzięki tej stronie odkryłam że moja babcia była 2 razy
zamężna. ( Dziadków i rodziny rodziców nie znałam, bo wojna mi ich zabrała, a rodzice dość wcześnie odeszli do lepszego świata.)
Gdy napisałam do USC , owszem otrzymałam akt małżeństwa i akt zgonu mojej babci ze strony taty, ale tam nie było żadnej notki o tym że mój dziadek to jej drugi mąż.
A na tym portalu wpisałam nazwisko babci i wyskoczyło że 1.nazwisko pierwszego męża.2 nazwisko mojego dziadka
( to była spadkowa sprawa sądowa o której nie wiedziałam). Po otrzymaniu kopi dokumentu z archiwum, i mając te dane, ksiądz w parafii mojego taty, odnalazł mi zapisy w akcie małżeństwa moich dziadków . I dzięki temu odkryłam następną odnogę rodziny
:lol:

: śr 02 lis 2016, 20:05
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Nie, nie sprawdzałem "na stronie". Napisałem - banalnie z dopisku na ASC-ku/małżeństwie.
Nie mam nic przeciwko temu, żeby wątek rozwinął się w bok, jeśli masz chęć powiedzieć "B" po "A" - napisz w jakim konkretnie zasobie archiwalnym (i może jak) dzięki serwisowi http://www.archivesportaleurope.net/ dowiedziałaś się o fakcie i dokumentach dotyczących rozwodu (nie o spadkowej - to inny temat, choć wszystko oczywiście związane jest ze sobą).
Wracając ja szukam informacji: gdzie odpisy o rozwodzie mogły być używane i co zawierają. Nie będzie je łatwo uzyskać, chciałbym oszacować zawartość, rozważyć czy warto.
Minimum jakiego oczekuję to informacji o dzieciach i miejscu zamieszkania. Czy orzeczeniu dostarczane do (i tu wstawić gdzie) będzie je zawierało? Gdzie szukać, gdy wiem, że akt sprawy nie ma. Waga takiego powojennego ustalenia sądowego (typu "dzieci nie mieli" "dzieci mieli ale wszystkie zmarły" "jedyna córka zginęła w czasie wojny" " jest dwójka małoletnich") z okazji rozwodu jest spora. Mocny (trudno znaleźć mocniejszy) dowód. I tego szukam - mając wiedzę, że rozwód był, znając sygnaturę. Można poszerzyć o przypadek "rozwód mógł być, nie mam na to dowodów, sygnatury nie znam"
O przedwojennych nie marzę:)

Sprawa rozwodowa - akta

: sob 26 lis 2016, 15:29
autor: Piotr_Romanowski
Dzień dobry.
W akcie zgonu mojej prababki (zm. 1962) napisano, że była rozwódką. Mąż wyjechał do USA przed II wojną. Nie wiem gdzie mogę odnaleźć akta tej sprawy jeśli założyć, że odbyła się w Polsce przed lub po wojnie. Nie mam żadnego punktu zaczepienia. A co jeśli sprawa odbyła się w USA? Czy jest gdzieś odpis tego wyroku?

Sprawa rozwodowa - akta

: sob 26 lis 2016, 15:35
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Odpowiednie terytorialnie archiwum państwowe lub sądu, jeśli się zachowały (ja tego szczęścia nie miałem przy analogicznych, a jestem dość świeżo po wstępnej kwerendzie)
W przypadku unieważnienia małżeństwa - być może też w zasobie kościelnym coś będzie.
Warto zbadać akta małżeństwa, czy nie ma dopisku o rozwodzie wraz z podaną sygnaturą sprawy.
Istotnym dla "dobrych rad" - gdzie ów rozwód mógł być na terytorium RP. Raczej nie tylko w USA, skoro zapis to przynajmniej rejestracja. W Stanach - nie wiem, nie pomogę.

Sprawa rozwodowa - akta

: sob 26 lis 2016, 15:38
autor: Piotr_Romanowski
Ślub niestety też był w USA.

Sprawa rozwodowa - akta

: sob 26 lis 2016, 15:40
autor: Sroczyński_Włodzimierz
a na pewno bez wpisu do polskich ASC? - to na życzenie było możliwe, nie z urzędu

ale w takim razie- to już dal mnie za wysokie progi, nie znam tamtejszych regulacji, choć podejrzewam że szansa na zachowanie i dotarcie - większa niż w Polsce może tylko kwestia kosztów:)

PS przy okazji - dorzucę z uwagi na dość ogólny temat wątku. Jak już wspominałem: w AAW są brakowane tużpowojenne akta religijnych unieważnień z archidiecezji warszawskiej. Warto się pospieszyć, jeśli ktoś rozważa kwerendę w tym zasobie - za parę miesięcy już mogą nie istnieć.

Sprawa rozwodowa - akta

: sob 26 lis 2016, 17:08
autor: Piotr_Romanowski
Włodku przy akcie urodzenia nie ma nic o ślubie ani o rozwodzie. Rzecz dzieje się w Sierpcu więc może w AAW coś będzie?