Strona 1 z 1
Prośba o przetłumaczenie aktu chrztu
: sob 05 lis 2016, 12:04
autor: Ted_B
Witam !
Prosiłbym o przetłumaczenie poniższego aktu chrztu z języka niemieckiego:
http://www.cieslin.pl/wp-content/upload ... 1/1845.jpg
Pozdrawiam !
Tadek
Prośba o przetłumaczenie aktu chrztu
: ndz 06 lis 2016, 09:11
autor: beatabistram
Witaj Tadek,
24 sierpnia / ur.31.7. Wieczorem o 6
Katowice
o:Friedrich Wilhelm Grundmann / dyrektor – nie widze tabelki, ale chyba chodzi o zawod ?
m: Leopoldine Prussowski
d: Theodor Wilhelm
chrz: Oberberg -( albo chodzi o urzednika kopalni, ew. Ten Oberberg to rejon?) -Geschworene przysiegly Degenhardt z Zabrza
i panienka Valesca von Winkler z Michow , w jej zastepstwie (stawila sie) pani pastorowa Lippert z Beuthen *
panienka Bertha Lobe z Tarnowitz
chrzest domowy ( w domu)
* wychodze z zalozenia, ze zona pastora, jeszcze wtedy kobieta nie mogla byc pastorem?
pozdrawiam Beata
: ndz 06 lis 2016, 11:54
autor: Ted_B
Dziękuję Beatko za przetłumaczenie.
Żeby rozwiać wątpliwości z miejscem zamieszkania Walesci zamieszczam jeszcze część innej wersji tego samego aktu metrykalnego.
Wg mnie mamy to Miechowice (Miechowitz).
I to by się zgadzało, bo rodzina Winkler miała tu swój pałac.
http://www.cieslin.pl/wp-content/upload ... -1845B.jpg
Dziękuję bardzo !
Pozdrawiam !
Tadek
Re: Prośba o przetłumaczenie aktu chrztu
: ndz 06 lis 2016, 15:38
autor: stemo61
beatabistram pisze:
chrz: Oberberg -( albo chodzi o urzednika kopalni, ew. Ten Oberberg to rejon?) -Geschworene przysiegly Degenhardt z Zabrza
Berg-Geschworener (Berggeschworener), czyli przysięgły górniczy, to był urzędnik nadzoru górniczego.
Degenhardt pełnił tą funkcję w Zabrzu w latach 1844-46.
Zastanawia mnie tylko ta końcówka -in w słowie "Berg-Geschworenin" (tak to odczytuję). Może chodzi tu, podobnie jak w przypadku żony pastora, o małżonkę Pana Degenhardta ?
: ndz 06 lis 2016, 16:57
autor: Ted_B
Dziękuję bardzo !
Zostaję przy "on", a nie "ona".
Musiał chyba być jakiś mężczyzna wśród chrzestnych.
Tym bardziej, że dawniej jeszcze przestrzegano zasady,że chłopca do chrztu "trzymał" chrzestny. Nie wiem czy tam było w Tarnowskich Górach, ale w moich okolicach - tak.
Pozdrawiam !
Tadek