Witam !
Prosiłbym o odczytanie paru słów z poniższego aktu metrykalnego urodzenia w języku łacińskim:
http://www.cieslin.pl/wp-content/upload ... C_0945.jpg
Akt 4-ty od góry rozpoczynający się od "20 grudnia".
1. Kolumna 4-ta "Ochrzczony ex ... Tadeusz Jan Zygmunt".
2. Kolumna z chrzestnymi. Odczytuję Tadeusz Morski (to był hrabia) - resztę prosiłbym odczytać.
W ostatnirj kolumnie mamy "nobiles", czyli szlachta.
Pozdrawiam !
Tadek
Prośba o odczytanie paru słów z aktu metrykalnego
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Andrzej75

- Posty: 15148
- Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Otrzymał podziękowania: 3 times
W kolumnie 3 jest - "ochrzczony z wody".
Przy chrzestnych: "... kawaler orderów Królestwa [Polskiego], ze swą żoną, Łucją de Valabregi".
Przy chrzestnych: "... kawaler orderów Królestwa [Polskiego], ze swą żoną, Łucją de Valabregi".
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
-
Ted_B

- Posty: 1292
- Rejestracja: czw 18 lut 2016, 12:43
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 12 times
Witam !
Dziękuję bardzo za odczytanie tych słów.
Ciekawa rzecz. W tym samym dniu (20.12.1817) następuje zgłoszenie urodzenia do urzędu stanu cywilnego w tej samej parafii (o 10:00). Zgłasza ojciec (dziedzic) w towarzystwie dwóch świadków - zwykłych włościan.
Nie wiemy o której godzinie jest chrzest - ale tutaj już pojawia się hrabia z Warszawy ze swoją małżonką.
Co było wcześniej ? Chrzest z wody - a więc może w domu ?
Dziecko później dosłownie znika. Nie ma śladu zgonu nigdzie w papierach.
Jedyny na razie trop prowadzi do "główki w czapeczce".
Ale to już nie temat tłumaczenia.
Jeszcze raz dziękuję !
Pozdrawiam !
Tadek
Dziękuję bardzo za odczytanie tych słów.
Ciekawa rzecz. W tym samym dniu (20.12.1817) następuje zgłoszenie urodzenia do urzędu stanu cywilnego w tej samej parafii (o 10:00). Zgłasza ojciec (dziedzic) w towarzystwie dwóch świadków - zwykłych włościan.
Nie wiemy o której godzinie jest chrzest - ale tutaj już pojawia się hrabia z Warszawy ze swoją małżonką.
Co było wcześniej ? Chrzest z wody - a więc może w domu ?
Dziecko później dosłownie znika. Nie ma śladu zgonu nigdzie w papierach.
Jedyny na razie trop prowadzi do "główki w czapeczce".
Ale to już nie temat tłumaczenia.
Jeszcze raz dziękuję !
Pozdrawiam !
Tadek