Sąd grodzki - sprawa o alimenty, pytanie o akt małżeństwa
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Sąd grodzki - sprawa o alimenty, pytanie o akt małżeństwa
Witam, proszę o odpowiedź, czy zakładając sprawę o alimenty na dziecko od nierozwiedzionego małżonka trzeba było dołączyć akt małżeństwa? Sprawa z 1937 roku, Sąd Grodzki, 5 oddział m.st. Warszawy.
I czy jest szansa, że akta sprawy zachowały się i mozna mieć do nich wgląd?
I czy jest szansa, że akta sprawy zachowały się i mozna mieć do nich wgląd?
Pozdrawiam, Ala
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
sąd grodzki - sprawa o alimenty, pytanie o akt małżeństwa
Jeżeli we wszystkich obowiązujących wówczas kodeksach rodzicami dziecka są małżonkowie, taki akt był na pewno wymagany. Żeby mieć wgląd w te akta musisz udowodnić interes prawny.
Krzysztof
Krzysztof
- Kostkowski

- Posty: 1244
- Rejestracja: czw 14 paź 2010, 18:41
Re: sąd grodzki - sprawa o alimenty, pytanie o akt małżeństw
Albo znaleźć życzliwego adwokata, który tam zajrzy, a nawet skopiuje. Tak czy tak najpierw spytaj w sądzie, bo informację o zawartości teczki przy odrobinie życzliwości urzędnika raczej dostaniesz.Warakomski pisze:Jeżeli we wszystkich obowiązujących wówczas kodeksach rodzicami dziecka są małżonkowie, taki akt był na pewno wymagany. Żeby mieć wgląd w te akta musisz udowodnić interes prawny.
Krzysztof
Z najlepszymi życzeniami wszelkiej pomyślności
Władysław Edward Kostkowski
Władysław Edward Kostkowski
Re: sąd grodzki - sprawa o alimenty, pytanie o akt małżeństw
Dziekuję i proszę jeszcze o sugestie, gdzie można się zwrócić w tej sprawie - do sądu (którego?) czy do archiwum?
Może do APW?
"W zbiorach Archiwum Państwowego w Warszawie znajdują się m.in.:
sądy: (...) grodzki w Warszawie (1928-1939; 1939-1944;"
(cyt. za https://www.warszawa.ap.gov.pl/art,34,s ... -zasob#iwy)
Może do APW?
"W zbiorach Archiwum Państwowego w Warszawie znajdują się m.in.:
sądy: (...) grodzki w Warszawie (1928-1939; 1939-1944;"
(cyt. za https://www.warszawa.ap.gov.pl/art,34,s ... -zasob#iwy)
Pozdrawiam, Ala
-
Ted_B

- Posty: 1288
- Rejestracja: czw 18 lut 2016, 12:43
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 9 times
Witam !
Polecam lekturę: Dz.U.2014.0.991 t.j. - Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 5 marca 2004 r. w sprawie przechowywania akt spraw sądowych oraz ich przekazywania do archiwów państwowych lub do zniszczenia.
Najpierw trzeba się zwrócić do właściwego sądu. Istnieje duże prawdopodobieństwo zniszczenia akt (szczególnie przy sprawach cywilnych).
Pozdrawiam !
Tadek
Polecam lekturę: Dz.U.2014.0.991 t.j. - Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 5 marca 2004 r. w sprawie przechowywania akt spraw sądowych oraz ich przekazywania do archiwów państwowych lub do zniszczenia.
Najpierw trzeba się zwrócić do właściwego sądu. Istnieje duże prawdopodobieństwo zniszczenia akt (szczególnie przy sprawach cywilnych).
Pozdrawiam !
Tadek
Ale który sąd jest właściwym? To było przed wojną i nawet nie wiem, w jakiej dzielnicy
Na razie jestem po rozmowie telefonicznej z pracownią naukową APW i nadzieja jest, tzn. mam napisać podanie o odszukanie po numerze sprawy, albo sama poszukać w pracowni. Chyba pokuszę się o wizytę w archiwum, bo mam tam jeszcze kilka starych metryk do odszukania.
Na razie jestem po rozmowie telefonicznej z pracownią naukową APW i nadzieja jest, tzn. mam napisać podanie o odszukanie po numerze sprawy, albo sama poszukać w pracowni. Chyba pokuszę się o wizytę w archiwum, bo mam tam jeszcze kilka starych metryk do odszukania.
Pozdrawiam, Ala
-
Ted_B

- Posty: 1288
- Rejestracja: czw 18 lut 2016, 12:43
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 9 times
Witam !
Faktycznie, w takiej sytuacji jedyna nadzieja wiąże się z poszukiwaniem w archiwum. Trudno w tej chwili powiedzieć, jakie przepisy regulowały te sprawy w 1937 roku. Mogły to być równie dobrze przepisy odziedziczone jeszcze po zaborze rosyjskim. W latach 20-tych bardzo dużo było jeszcze takich przepisów. Przez to jest jakaś nadzieja na znalezienie dokumentu.
W dzisiejszych czasach niestety większość dokumentów dot. spraw cywilnych zgodnie z prawem ulega zniszczeniu.
Pozdrawiam !
Tadek
Faktycznie, w takiej sytuacji jedyna nadzieja wiąże się z poszukiwaniem w archiwum. Trudno w tej chwili powiedzieć, jakie przepisy regulowały te sprawy w 1937 roku. Mogły to być równie dobrze przepisy odziedziczone jeszcze po zaborze rosyjskim. W latach 20-tych bardzo dużo było jeszcze takich przepisów. Przez to jest jakaś nadzieja na znalezienie dokumentu.
W dzisiejszych czasach niestety większość dokumentów dot. spraw cywilnych zgodnie z prawem ulega zniszczeniu.
Pozdrawiam !
Tadek
