Strona 1 z 1

akt zgonu,Matrta? Łyzniak-Rębielice 1823 - ok

: pn 26 gru 2016, 11:15
autor: robert_słomian
Proszę o przetłumaczenie aktu zgonu,dotyczy o ile dobrze rozczytałem Marty Łyzniak,miejscowość Rębielice,jeśli prawidłowo odczytuję to ojcem był Grzegorz,a matką Gertruda z Troninów ale bardzo prosze o weryfikację i może jest tam jeszcze jakiś ważny dla mnie szczegół,prawa karta,trzeci wpis od dołu,link:

https://familysearch.org/ark:/61903/3:1 ... cc=2115410

Z góry dziękuję i pozdrawiam.
robert

: pn 26 gru 2016, 12:31
autor: Gawroński_Zbigniew
Rembielice. Roku Pańskiego 1823, dnia 9 marca na cmentarzu parafialnym przy krzyżu świętym pochowany został pracowity Grzegorz Łyżniak, lat 49, który zmarł dnia 9 bieżącego o godzinie 8 wieczorem na potłuczenie się i kolki, Sakramentami Kościoła zaopatrzony, syn Gertrudy z …ninów* syn.

* - nie potrafię dociec czy chodzi o nazwisko czy miejscowość.

: wt 27 gru 2016, 20:16
autor: robert_słomian
Bardzo dziękuję Panie Zbigniewie za tłumaczenia ;)
Ja rozczytałem imię Marta,a to chodziło o marzec-ale wtopa!
Z tym Grzegorzem to coś mi się nie zgadza-może Pan jeszcze raz zerknąć na ten akt?
Mam w moim drzewie Grzegorza ale nie syna tylko męża Gertrudy z domu Tronina!
Czy napewno jest tamnapisane,że miał 49 lat?
Coś musi być namieszane w tym akcie.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
robert

: wt 27 gru 2016, 21:24
autor: kwroblewska
robert_słomian pisze: Mam w moim drzewie Grzegorza ale nie syna tylko męża Gertrudy z domu Tronina!
Czy napewno jest tamnapisane,że miał 49 lat?
Grzegorz miał 49 lat i był mężem [maritus] Gertrudy.
___
Krystyna

: wt 27 gru 2016, 22:00
autor: Gawroński_Zbigniew
robert_słomian pisze:Bardzo dziękuję Panie Zbigniewie za tłumaczenia ;)
Ja rozczytałem imię Marta,a to chodziło o marzec-ale wtopa!
Z tym Grzegorzem to coś mi się nie zgadza-może Pan jeszcze raz zerknąć na ten akt?
Mam w moim drzewie Grzegorza ale nie syna tylko męża Gertrudy z domu Tronina!
Czy napewno jest tamnapisane,że miał 49 lat?
Coś musi być namieszane w tym akcie.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
robert
Wtopa, wtopa... A co ja mam powiedzieć po następnej swojej wtopie? Oczywiście racje ma pani Krysia. Dziękuję. Reszta jest dobrze. Poplątałem wpis po raz kolejny korzystając z jakiejś kalki w pamięci zamiast przeczytać rozłożyć i przetłumaczyć.

Jeszcze raz końcówka aktu, żeby upewnić się co do prawidłowości:
...sakramentami Kościoła zaopatrzony (munitus), Gertrudy z ...iny ślubny (maritus)".

Pozdrawiam pięknie.