Misiak de villa Dobroń, czyli moja zagadka
: pt 30 gru 2016, 18:26
Dobry wieczór!
Trafiłam w moich poszukiwaniach na zagadkę i potrzebuję pomocy bardziej doświadczonych kolegów i koleżanek jak ją ugryźć
Badam dzieje rodziny Misiaków ze wsi Dobroń. Z przejrzanych dostępnych metryk (od 1780 roku) wynika, że jest to tylko jedna rodzina (nie licząc jednej metryki z 1808, której jeszcze nie udało mi się nigdzie przypisać) i wszyscy noszący to nazwisko w okolicznych miejscowościach są potomkami Franciszka i Katarzyny z Organów.
Franciszek zmarł w roku 1814. Z metryki zgonu wynika, że urodził się około 1734, ale z częstych aktów urodzin gdzie był chrzestnym bliższy jest raczej rok 1755. Katarzyna zmarła w 1820 i z relacji synów wynika, że urodziła się w 1736 r., co wydaje się mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę, że jej dzieci rodzą się do 1792 roku. Nazwisko Organ pojawia się w tej parafii (wprawdzie niezbyt często, ale jednak), dlatego zakładam, ze Dobroń jest jej wsią ojczystą.
Szukałam aktu ślubu tej pary, ale niestety... pierwsza wzmianka o jakimkolwiek Misiaku to lakoniczny wpis w księdze zgonów w Łasku (Dobroń nie był jeszcze osobną parafią) z 1779 roku o śmierci "infant Misiaków de Dobroń". W metrykach urodzin i ślubów przed 1779 brak jakiejkolwiek metryki z chociażbym podobnym nazwiskiem.
Co jednak udało mi się znaleźć to małżeństwo Katarzyny Organ z Dobronia z 1773 roku. Bierze ona ślub z Franciszkiem... Szewczykiem.
https://goo.gl/photos/4XW6h8H59ULXciee8
Trzy lata później trafia się taki wpis o bliźniakach Adamie i Ewie, dzieciach Franciszka i Katarzyny z Dobronia, niestety bez nazwiska a jedynie z łacińskim dopiskiem, który zgodnie z sugestią z tego forum odczytuję jako "dzwonnik" lub "karczmarz":
https://goo.gl/photos/FgeRpw5mo6nC6fj79
I teraz zagadka... Biorąc pod uwagę, że w latach 1780-1810 nie pojawiają się w parafii Dobroń żadne dzieci mające za rodziców Franciszka i Katarzynę (pod jakimkolwiek nazwiskiem) oprócz dzieci Misiaków daje podstawy by wysnuć hipotezę, że Franciszek do 1779 nie posługiwał się tym nazwiskiem. A właściwie nie posługiwał się żadnym nazwiskiem tylko przydomkiem od zawodu ojca? Czy takie nagłe pojawienie się nazwiska jest czymś dziwnym? Czy też może raczej należy założyć, że ślub z 1773 dotyczy innych ludzi (a przynajmniej innego Franciszka) i był np. pierwszym ślubem Katarzyny (czy można z tego aktu wyczytać czy była panną)? Czy fakt, że jeden z synów przyjął nazwisko żony może świadczyć o niewielkim przywiązaniu do nazwiska?
Proszę o wszelkie wskazówki jak do tego podejść dalej...
Pozdrawiam
Ewa Pasierbska
Trafiłam w moich poszukiwaniach na zagadkę i potrzebuję pomocy bardziej doświadczonych kolegów i koleżanek jak ją ugryźć
Badam dzieje rodziny Misiaków ze wsi Dobroń. Z przejrzanych dostępnych metryk (od 1780 roku) wynika, że jest to tylko jedna rodzina (nie licząc jednej metryki z 1808, której jeszcze nie udało mi się nigdzie przypisać) i wszyscy noszący to nazwisko w okolicznych miejscowościach są potomkami Franciszka i Katarzyny z Organów.
Franciszek zmarł w roku 1814. Z metryki zgonu wynika, że urodził się około 1734, ale z częstych aktów urodzin gdzie był chrzestnym bliższy jest raczej rok 1755. Katarzyna zmarła w 1820 i z relacji synów wynika, że urodziła się w 1736 r., co wydaje się mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę, że jej dzieci rodzą się do 1792 roku. Nazwisko Organ pojawia się w tej parafii (wprawdzie niezbyt często, ale jednak), dlatego zakładam, ze Dobroń jest jej wsią ojczystą.
Szukałam aktu ślubu tej pary, ale niestety... pierwsza wzmianka o jakimkolwiek Misiaku to lakoniczny wpis w księdze zgonów w Łasku (Dobroń nie był jeszcze osobną parafią) z 1779 roku o śmierci "infant Misiaków de Dobroń". W metrykach urodzin i ślubów przed 1779 brak jakiejkolwiek metryki z chociażbym podobnym nazwiskiem.
Co jednak udało mi się znaleźć to małżeństwo Katarzyny Organ z Dobronia z 1773 roku. Bierze ona ślub z Franciszkiem... Szewczykiem.
https://goo.gl/photos/4XW6h8H59ULXciee8
Trzy lata później trafia się taki wpis o bliźniakach Adamie i Ewie, dzieciach Franciszka i Katarzyny z Dobronia, niestety bez nazwiska a jedynie z łacińskim dopiskiem, który zgodnie z sugestią z tego forum odczytuję jako "dzwonnik" lub "karczmarz":
https://goo.gl/photos/FgeRpw5mo6nC6fj79
I teraz zagadka... Biorąc pod uwagę, że w latach 1780-1810 nie pojawiają się w parafii Dobroń żadne dzieci mające za rodziców Franciszka i Katarzynę (pod jakimkolwiek nazwiskiem) oprócz dzieci Misiaków daje podstawy by wysnuć hipotezę, że Franciszek do 1779 nie posługiwał się tym nazwiskiem. A właściwie nie posługiwał się żadnym nazwiskiem tylko przydomkiem od zawodu ojca? Czy takie nagłe pojawienie się nazwiska jest czymś dziwnym? Czy też może raczej należy założyć, że ślub z 1773 dotyczy innych ludzi (a przynajmniej innego Franciszka) i był np. pierwszym ślubem Katarzyny (czy można z tego aktu wyczytać czy była panną)? Czy fakt, że jeden z synów przyjął nazwisko żony może świadczyć o niewielkim przywiązaniu do nazwiska?
Proszę o wszelkie wskazówki jak do tego podejść dalej...
Pozdrawiam
Ewa Pasierbska