Rozbicie samolotu, wrzesień 1939 roku.
: śr 18 sty 2017, 14:41
Witajcie,
Zwracam się do Was z dość nietypową sprawą. Otóż dotarła do mnie opowieść pewnego pana, który widział jak na polu w okolicy Przedcza podczas podchodzenia do lądowania polski wojskowy samolot wpadł do rowu i został uszkodzony na tyle, że nie był w stanie odlecieć. Jak wspominał, dwaj żołnierze, którzy wyszli cało z tego zdarzenia powiedzieli " Pieron strzelił naszą maszynę". I mam do Was pytanie. Jest jakaś możliwość aby uzyskać więcej informacji o tym zdarzeniu? popytałem troszkę okolicznych mieszkańców i dowiedziałem się, że wydarzenie to miało miejsce podczas przemarszu Armii Poznań a samolot ten patrolował z góry trasę przemarszu w poszukiwaniu wojsk nieprzyjaciela. Wszedłem w posiadanie mapki sytuacyjnej owego wydarzenia z zaznaczonym miejscem lądowania/rozbicia samolotu lecz czy jest możliwe aby dowiedzieć się czegoś więcej o tym? Na odwrocie tego planu widnieje adres Pana Czesława Kazeckiego. Zdaję sobie sprawę, że było to ładnych lat temu ale kto wie, może coś się uda dowiedzieć.
Pozdrawiam
Adam.
Zwracam się do Was z dość nietypową sprawą. Otóż dotarła do mnie opowieść pewnego pana, który widział jak na polu w okolicy Przedcza podczas podchodzenia do lądowania polski wojskowy samolot wpadł do rowu i został uszkodzony na tyle, że nie był w stanie odlecieć. Jak wspominał, dwaj żołnierze, którzy wyszli cało z tego zdarzenia powiedzieli " Pieron strzelił naszą maszynę". I mam do Was pytanie. Jest jakaś możliwość aby uzyskać więcej informacji o tym zdarzeniu? popytałem troszkę okolicznych mieszkańców i dowiedziałem się, że wydarzenie to miało miejsce podczas przemarszu Armii Poznań a samolot ten patrolował z góry trasę przemarszu w poszukiwaniu wojsk nieprzyjaciela. Wszedłem w posiadanie mapki sytuacyjnej owego wydarzenia z zaznaczonym miejscem lądowania/rozbicia samolotu lecz czy jest możliwe aby dowiedzieć się czegoś więcej o tym? Na odwrocie tego planu widnieje adres Pana Czesława Kazeckiego. Zdaję sobie sprawę, że było to ładnych lat temu ale kto wie, może coś się uda dowiedzieć.
Pozdrawiam
Adam.