Strona 1 z 1

Co dalej robić?

: czw 26 sty 2017, 20:40
autor: wróblewskistanisław
Potrzebuję pomocy, co dalej robić?
W akcie zgonu mojego pradziadka Antoniego napisane jest, że urodził się w Kwiatkowicach ( w ok. 1836 r.), w akcie zgonu jego ojca Tomasza napisano, że urodził się we Wrzącej ( w ok. 1818 r.). W parafiach: Kwiatkowice, Lutomiersk, Kazimierz, Szadek, Górka Pabianicka nie ma po nich śladu, chociaż te lata występują. Czy możliwe jest, że nie zapisano ich urodzenia?

Co dalej robić?

: czw 26 sty 2017, 20:52
autor: xtedek
Byłoby pewnie łatwiej pomóc gdyby było wiadomo jak mieli na nazwisko :)

Co dalej robić?

: czw 26 sty 2017, 21:12
autor: wróblewskistanisław
Przepraszam! Wróblewscy.

: czw 26 sty 2017, 21:13
autor: Litwos
Stanislawie,

z autopsji wiem, ze w aktach zgonu pojawiaja sie bledne informacje, szczegolnie jesli chodzi o miejsce urodzenia. Zglaszajacy mogli podac jakies miejsce ktore kojarzyli z dana osoba (np. kiedys tam mieszkala).

Szukaj metryk rodzenstwa Twoich przodkow - przez nich trafisz na miejsce urodzenia pradziadka, etc. Zbieraj wszystkie linie, to bardzo pomaga.

Co dalej robić?

: czw 26 sty 2017, 21:15
autor: Mar_Herr
Stanisławie, czy przejrzałeś tylko konkretne roczniki, czy uwzględniłeś kilkuletni margines błędu? Jeżeli nie uwzględniłeś - warto.

Pozdrawiam

Marcin

Co dalej robić?

: czw 26 sty 2017, 21:19
autor: snemelk
A nie powinieneś szukać w parafii WRZĄCA-woj.wielkopolskie ?

Co dalej robić?

: pt 27 sty 2017, 19:23
autor: wróblewskistanisław
Widzę, że nie powinienem się poddawać. Ponieważ z niepotwierdzonych ale prawdopodobnych informacji ( akta zgonu, ślubu) wynika, że ojciec Tomasza , też Józef, urodził się w ok. 1794 r. w Boleszczynie ( brak aktu urodzenia) a siostra Józefa Zofia - w Zadzimiu ( jest tylko odpis aktu urodzenia przedłożony w Górce Pabianickiej w 1822 r. z powodu ślubu) , to będę musiał przejrzeć wszystkie parafie w powiatach: poddębickim, pabianickim, łaskim, zduńskowolskim, może sieradzkim i ozorkowskim, a na końcu przed strzałem w głowę- bełchatowskim, gdzie w Bogdanowie, w 1907 r. umarł pradziadek Antoni.Jeśli szczęście mi dopisze, to wejdę jeszcze do powiatu wieluńskiego i na ziemię poznańską , bo chyba stamtąd przywędrowali, spróbuję poznać jeszcze starszych przodków. Cała nadzieja w naszym serwisie, bo jeszcze sporo parafii jest do opracowania. a mikrofilmów już mam dosyć. Marcinie, sprawdzam 10 lat prze i po orientacyjnej dacie, a czasami i więcej.

Co dalej robić?

: sob 28 sty 2017, 16:57
autor: gienia
Witam,
Stanisławie "przed strzałem w głowę"- jak piszesz wyżej, zaglądnij też do parafii Myślenice 30 km od Krakowa, bo tu też są Wróblewscy. A jak miałbyś niedosyt informacji, to byli też w parafii Wieliczka /to znaczy nie wiem gdzie byli pierwej/.
W latach 1766-1773 był w Wieliczce /mieście/ Adam Wroblewicz, Wroblowicz, Wroblowski i jego żony Regina i Marianna /oczywiście nie razem/.
To będzie najpiękniejsze drzewo Wróblewskich. Pozdrawiam cię
Gienia

Co dalej robić?

: sob 28 sty 2017, 20:11
autor: wróblewskistanisław
No to nieźle! Mój problem polega też na tym, że Wróblewskich było w XIX w. bardzo dużo. Po za ziemią łódzką byli na Mazowszu, na Podlasiu, na Litwie, w Wielkopolsce i w Małopolsce, a pewno i na obecnej Ukrainie, gdzie skoligacili się z książętami Czetwertyńskimi. Ja mam "na oku" rodzinę "wieluńską", bo jeszcze przed wojną mieszkały tam prawdziwe kuzynki ( niestety nic o nich więcej nie wiem) , a w 1601 r. Jan Wróblewski, a później jego syn Tomasz mieli stragan mięsny i dzierżawili pastwiska. Wszyscy znani mi moi przodkowie z linii prostej byli owczarzami z własnymi stadami ( bracia już nie), więc to by odpowiadało ich zainteresowaniom. Dlatego przy okazji proszę o wszelkie informacje jakie spotkacie o Wróblewskich- owczarzach.