Strona 1 z 1
Akt Małżeństwa z rosyjskiego
: pn 07 wrz 2009, 13:53
autor: Piotr_Reszka
Witam .
I ja idę w łaski Tłumaczy...
Mam akt małżeństwa z 1910 roku
Małżeństwo zawarte między Bolesławem Dyrdą a Stanisławą Bielak.
Nie wiem dla czego zapisane jest inne nazwisko panieńskie matki Stanisławy.
Może po przeczytaniu całego aktu wyjaśni się co i jak.
Akt pochodzi z parafii Krężnica Jara

Za pomoc z góry dziękuję
Akt Małżeństwa z Ruskiego na nasze
: pn 07 wrz 2009, 14:18
autor: Tomek1973
Bolesław Dyrda, kawaler lat 27, syn zmarłego Stanisława i żyjącej Ludwiki z domu Żarnowskiej, prawowitych małżonków Dyrdów.
Stanisława Bielak, panna 26 lat, córka Franciszka i zmarłej Katarzyny z domu Polakowskiej, prawowitych małżonków Bielaków
Panie Piotrze, proszę przybliżyć problem z nazwiskiem, bo nie wiem o co chodzi. Miał pan problemy z odczytaniem czy moze coś się nie zgadza?
pozdrawiam - tomek
Akt Małżeństwa z Ruskiego na nasze
: pn 07 wrz 2009, 15:02
autor: Aftanas_Jerzy
Ekstrakt przedstawiony przez Tomka odpowiada dokładnie danym umieszczonym w Akcie, więc też nie wiem o co idzie.
Akt Małżeństwa z Ruskiego na nasze
: pn 07 wrz 2009, 15:34
autor: Albin_Kożuchowski
Witam.
Ten tytuł postu jest trochę hm...powiedzmy dziwny. Powinniśmy szanować się, to i nas będą szanować.
Akt małżeństwa z rosyjskiego na nasze
: pn 07 wrz 2009, 15:44
autor: Tomek1973
Panie Albinie,
zgadzam się z panem w 200%
tomek
: pn 07 wrz 2009, 16:03
autor: Aftanas_Jerzy
Pierwotny Temat postu: Akt Małżeństwa z Ruskiego na nasze ustalił jego autor i tym samym wystawił sobie świadectwo negatywne o jego osobistych przymiotach i wiedzy. Tyle i tylko tyle. A swoja drogą, brak regulaminu udziału w forum też przyczynia sie do takich i grubszych "niestosowności".
: pn 07 wrz 2009, 17:11
autor: Piotr_Reszka
Przepraszam bardzo.
Oczywiście powinienem nazwać swój post ja wszystkie inne: Prośba o przetłumaczenie z języka rosyjskiego jak wiele innych postów w tym dziale, żeby było o czym pisać w dziale "czas tu posprzątać"
Chciałem być oryginalny ale mi nie wyszło - przepraszam.
Iść w łaski = prosić o pomoc, nawet "Tłumaczy" napisałem z dużej litery z szacunku dla pracy jaką tu robicie...
Odnośnie treści postu:
Wszystkie dane mi się zgadzają poza nazwiskiem panieńskim matki. Według moich danych powinno brzmieć "Piwowarska" a jest "Polakowska"
Nie wczytywałem się w treść aktu głębiej ze względu na mój kiepski rosyjski. Owszem podstawowe dane potrafię wyłuskać ale żeby przeczytać ze zrozumieniem cały akt to cieniutko.
Jest tam coś o Ameryce czego nie rozumiem
: pn 07 wrz 2009, 17:22
autor: Tomek1973
Panie Jurku,
pan Piotr nie wystawił sobie żadnego świadectwa, tylko się pomylił. Błądzenie jest rzeczą ludzką i mylimy się wszyscy - pan, ja i nawet ta pani co nas teraz czyta - też się myli. Nie rozumiem, czemu z lubością wytyka pan komuś drobne potknięcia? Jutro zaczniemy sobie wytykać dziadków z Wehrmachtu i babcie z KPP?
Pan Albin zwrócił uwagę na pewną niezręczność, ja zmieniłem temat i sprawa powinna zostać zamknięta. Wszyscy jesteśmy w miarę dorośli i nie ma powodu rozdmuchiwać tematu.
Nie rozumiem tylko, co ma do tego regulamin? Zgodnie z nim należałoby przypalać pana Piotra gorącym żelazem, a może postawić do kąta?
Szukajmy tego co nas łączy, a nie szukajmy niezręczności w innych, w imię poprawienia sobie samopoczucia.
Jeżeli chce pan genealogicznego forum z regulaminem i dobrze naoliwionymi czekistami w roli administratorów, to służę panu jednym fajnym adresem.
Cieszmy się pięknem genealogii, cieszmy się własnym towarzystwem, czerpmy przyjemność z pomagania innym, a nie zachowujmy się jak skarżypyta z przedszkola.
pozdrawiam - tomek
: pn 07 wrz 2009, 17:36
autor: Tomek1973
Panie Piotrze,
państwo młodzi urodzili się w Polsce, ale w Stanach czasowo mieszkali. Z tego co zrozumiałem, to tam został zawarty związek małżeński, który u nas odnotowano w księgach. Mam nadzieję, że jakiś bieglejszy tlumacz to wyjaśni dokładniej.
tomek
: pn 07 wrz 2009, 18:46
autor: Aftanas_Jerzy
quote="idol71reszka"]Przepraszam bardzo.
Oczywiście powinienem nazwać swój post ja wszystkie inne: Prośba o przetłumaczenie z języka rosyjskiego jak wiele innych postów w tym dziale, żeby było o czym pisać w dziale "czas tu posprzątać"
Chciałem być oryginalny ale mi nie wyszło - przepraszam.
Iść w łaski = prosić o pomoc, nawet "Tłumaczy" napisałem z dużej litery z szacunku dla pracy jaką tu robicie...
Odnośnie treści postu:
Wszystkie dane mi się zgadzają poza nazwiskiem panieńskim matki. Według moich danych powinno brzmieć "Piwowarska" a jest "Polakowska"
Nie wczytywałem się w treść aktu głębiej ze względu na mój kiepski rosyjski. Owszem podstawowe dane potrafię wyłuskać ale żeby przeczytać ze zrozumieniem cały akt to cieniutko.
Jest tam coś o Ameryce czego nie rozumiem[/quote]
1. Do Pana Piotra: Z całej treści aktu nic innego nie wynika, niż to co napisał Pan Tomek (nazwisko Piwowska tam nie występuje). Akt jednak był wykonany na podstawie innego dokumentu i może tam jest coś więcej. Czy nie można dotrzeć do tego podstawowego dokumentu wykonanego w USA? Są podane dane adresowe (parafia, notariusz, konsul generalny Rosji w N.-Yorku) i nr tego zaśswiadczenia (5064 z 12/25 sierpnia 1910). Radzę tam szukać. Mogły być przekłamania.
2. Dla Pana Tomka przypomienia cytuję część mojej wypowiedzi z 5 bm w wątku: "Czas tu posprzątać ", na temat tego REGULAMINU:
"Porządkowanie forum dyskusyjnego poprzez powoływanie MODERATORÓW moim zdaniem nie jest potrzebne. Struktura tematyczna forum jest przejrzysta, a użytkownicy to nie są ludzie przypadkowi, których trzeba „pilnować”. Wystarczy opracować REGULAMIN KORZYSTANIA Z FORUM, który nawet lepiej nazywać INSTRUKCJĄ (jak proponuje Tomek1973), co jest szczególnie ważne dla nowych użytkowników, którzy przy rejestracji powinni zapoznać się z jego treścią i to potwierdzić (odhaczyć). Zresztą program przewiduje WYSYPISKO, do którego mają trafiać „łamacze” regulaminu i tematy zbędne. I taką weryfikację może prowadzić jedna osoba „bezszelestnie” (jak mówi Tomek)."
Nie zmieniłem swojego poglądu w tej sprawie, a moja uwaga może była zbyt ostra, ale mi to zapachniało niestosowną nonszalancją. Przeprosiny załatwiaja sprawę. Koniec.
: pn 07 wrz 2009, 20:06
autor: Piotr_Reszka
Jak już wcześniej pisałem mój rosyjski nie jest na tyle dobry żeby znaleźć te dane o których pisze Pan Jerzy.
Wygląda na to że to są istotne dane.
Bardzo bym prosił o przetłumaczenie tych danych.
Prześlę do mojego człowieka w Stanach niech się martwi dalej.
: pn 07 wrz 2009, 20:40
autor: Cieślak_Krystyna
Witaj Piotrze
Nie ma co prowadzić niepotrzebnych dyskusji z panem Jurkiem, tylko trzeba działać
Oto moja wersja tłumaczenia. Pewnie nie jest do końca doskonała, może ktoś jeszcze na to zerknie i poprawi ewentualne błędy. Razem jest łatwiej.
Nr 27
Krężnica
Dyrda Bolesław z Bielak Stanisławą
Działo się we wsi Krężnicy Jarej dwudziestego ósmego września/jedenastego października tysiąc dziewięćset dziesiątego roku o godzinie piątej po południu. Na podstawie zaświadczenia wydanego przez administratora parafii rzymsko-katolickiej w Klarenburgu? pod wezwaniem Przenajświętszej Panny Maryji Dziewicy, diecezji wielińskiej? Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej księdza Em. Fr. Rychtarczyka z dnia 26 sierpnia 1909 roku, poświadczonego przez publicznego notariusza Stanów Zjednoczonych Ameryki w stanie Zachodnia Wirginia [Herisonskowo] Okręgu i zatwierdzonego przez Carski Rosyjski Konsulat Generalny w Nowym Jorku w dniu 12/25 sierpnia 1910 roku pod numerem 5064 oświadczam, że 2 styczniu 1909 roku w Klarenburgu rzymsko katolickim kościele p.w. Przenajświętszej Panny Maryji Dziewicy zawarto z zachowaniem wszelkich praw kościelnych religijny związek małżeński między Bolesławem Dyrda, kawalerem dwudziestosiedmioletnim synem zmarłego Stanisława i żyjącej Ludwiki z domu Żarnowska, ślubnych małżonków Dyrdów, we wsi Krężnica urodzonym a w Ameryce czasowo mieszkającym a Stanisławą Bielak, panną dwudziestosześcioletnią córką Franciszka i zmarłej Katarzyny z domu Polakowska, ślubnych małżonków Bielaków we wsi Osmolicach urodzoną a w Ameryce czasowo mieszkającą. Wspomniani wyżej małżonkowie oświadczyli, że umowy przedślubnej nie zawarli. Religijny obrzęd zawarcia małżeństwa został odprawiony przez księdza [Emerina?] Rychtarczyka administratora rzymsko katolickiej parafii p.w. Przenajświętszej Panny Maryji Dziewicy w Klarenburgu. Na podstawie wyżej wymienionych dokumentów ślubni małżonkowie Dyrda złożyli żądanie (domagają się) sporządzenia aktu ślubu w księgach stanu cywilnego teraźniejszego (obecnego) ich miejsca zamieszkania to jest w parafii krężnickiej. Dlatego na podstawie artykułu 94 Kodeksu Cywilnego Królestwa Polskiego, niniejszy akt o zawarciu małżeństwa wymienionych wyżej osób sporządziłem, obecnym małżonkom przeczytałem a jako, że są niepiśmienni sam tylko podpisałem
Ksiądz Wiktor Gorysiewicz, urzędnik stanu cywilnego.
Pozdrawiam
Krystyna Cieślak
: pn 07 wrz 2009, 20:52
autor: Piotr_Reszka
I o to chodziło !!
Śliczne dzięki i rączki całuję.
Teraz wiem czego szukać.
Lepszego tłumaczenia nie potrzebuję.
: pn 07 wrz 2009, 23:09
autor: Aftanas_Jerzy
idol71reszka pisze:I o to chodziło !!
Śliczne dzięki i rączki całuję.
Teraz wiem czego szukać.
Lepszego tłumaczenia nie potrzebuję.
Panie Piotrze!
Podaje kilka uwag do tekstu tłumaczenia (zreszta bardzo dobrego), głównie tych, które pomogą Panu zlokalizować Parafię w USA, która wystawiła pierwotny dokument.
Ważne jest zarówno to
czego się szuka, jak i
gdzie tego szukać .
Oto uwagi, które nalżałoby uwzglednić w tekście tłumaczenia przed wysłaniem do kogos w USA:
1. Rosyjski termin
Курат to
duszpasterz (Curatus) potocznie ksiądz, wikary , a nie administrator jak podano w tłumaczeniu, czy proboszcz czyli (Praepositus)
2. Klarenburg to
Clarksburg (city in the North-Central region of West Virginia),
3. diecezja Wielińska - chodzi najpewniej miasto
Wheeling, obecnie to część składowa
the Pittsburgh Tri-State Area oraz główne miasto tzw
Wheeling Metropolitan Statistical Area
Ten 3 punkt radzę jeszcze sobie sprawdzić dla pewności (nie wiem czy tam było centrum diecezji w początku XX wieku).
-----------------------------------------------
Na gorąco dopisuję jeszcze kilka zwrotów tytularnych, które powinno się użyć przy tłumaczeniu na angielski (jak mi Pan właśnie napisał w mail'u jest w realizacji).
Tam gdzie jest w polskim tłumaczeniu napisane
Administrator, powinno być
Wikary, a po angielsku
Curate, natomiast przed imieniem i nazwiskiem ksiedza użyć zwrotu
Priest Em. ("priest" to "ksiądz", natomiast
Em. tutaj nie oznacza tytułu Eminence (Eminencja), przysługującemu tylko Kardynałom, a raczej zwrot grzecznościowy
Eminent (znakomity).