Strona 1 z 1
akt zgonu
: śr 08 mar 2017, 00:54
autor: carmilla
Witam,
co jeszcze mogę zrobić, żeby ustalić rok, miejsce zgonu?
W spisie ludności gminy przed wojną ta osoba występuje. Podczas wojny została zabita (historia ustnie przekazywana w rodzinie). W akcie zgonu żony, która przeżyła wojnę jest napisane tylko, że w chwili śmierci była wdową. W dokumentacji w urzędzie stanu cywilnego brak jakichkolwiek danych o jej mężu. Oni byli ewangelikami. Prawdopodobnie mąż zginął z rąk Niemców.
Przecież musi być jakiś ślad po nim.
Kamil
: śr 08 mar 2017, 01:07
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Nie musi. Choć zadziwiająco często jest - nawet po zbrodniczych morderstwach ukrywanych przez Niemców - zdarzają się AZ sporządzane na podstawie zawiadomień o śmierci przysłanych rodzinie.
Takie zawiadomienie było podstawą sporządzenia zapisu w ASC. Haczyk w tym, że ktoś musiał odebrać zawiadomienie (czyli musiało zostać sporządzone , sprządzone na prawdziwe dane, odebrane/musiał mieć kto odebrać i musiał mieć wiedzę co dalej robić i być zainteresowany, żeby zrobić to co można/należało zrobić)
Alternatywą było sporządzenie AZ po wojnie, np na skutek postanowienia sądu (na ogół, przy braku innych dat, w tym powiadomień o których było wyżej) z datą zgonu 8 maja 1946 (rok po zakończeniu wojny) lub 9 maja 1946.
Spora część AZ do dziś nie jest wytworzona (brak zainteresowania), ale nie na tyle duża, by założyć "ASC zgonów 1939-1945 nie są warte badań" - tu piję, że do dziś pomimo wielu instytucji, nie było kwerendy w ASC 1939-1945 takiej porządnej.
Ani Główna Komisja Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce ani kolejne jej mutacje, ani nawet (w większości) śledczy dokumentujący konkretne zbrodnie w zasadzie nie sięgali i nie sięgają do urzędów stanu cywilnego.
Widziałem kilka pism z instytucji naukowych (z różnych lat 60, 70 także 90 i z początku XXI w.) kierowanych nie do USC a do parafii!! z prośbą o kwerendę i kopie AZ.
USC dla sądów, prokuratur, wielu naukowców po prostu jakby nie istniały:(
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... 829#370829
pozdrawiam
PS Gdzie? (to istotne - cywilne czy cywilno-religijne księgi SC 39-45? jeśli cywilno-religijne, wyznaniowe to może ewang. się nie zachowały- zostały wywiezione/zniszczone w 44/5/6 i AZ który tam był - zniszczony/utracony)?
: śr 08 mar 2017, 01:27
autor: carmilla
Dziękuję za odpowiedź. To są okolice Włocławka, miejscowość nazywała się Dąb Wielki, gmina Dobiegniewo. Urzędniczka SC z Włocławka na własną rękę zrobiła poszukiwania i jedyne co znalazła to akt zgonu żony. Pastor nie ma ksiąg. Te, które się zachowały nie obejmują czasów II wojny. Archiwum Państwowe nie posiada nic.
: śr 08 mar 2017, 01:38
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Wypadałoby jeszcze dopytać dokładnie jakie (wręcz "co na okładkach/opisach stoi") w księgach, które są w USC i były sprawdzane. 1946 i młodsze (te z AZ wdowy) - ok, wiemy:) ale dokładnie jakie 1945 i starsze ma USC.
AP "nie ma nic"..no nie wiem...pewnie ma zasób sądowy - w tym akta spraw /postanowień o uznaniu za zmarłego. "nic z ASC z tego okresu" - nie dziwie mnie to:) i nie świadczy o niczym. ale nie tylko "takie" dokumenty AP ma:)
a spis ludności jaką ma formę ? obejmuje 39-45? tzn są wpisy z tego okresu, a akurat przy szukanej osobie nie ma wykreślenia (a przy innych wpisach są)?
to dość istotne...
i j.w. - AZ może nie być do dziś
w AP warto sprawdzić ew. postępowania spadkowe, czy ktoś po zmarłych (po nim lub po wdowie) nie przeprowadzał "po wojnie" - a w sądzie właściwym (rejonowym) czy "niedawno"/ w sądzie - skorowidze "NS"-ów wystarczą ew. baza elektroniczna. Dostęp lub informacje "jest/nie ma" powinieneś móc uzyskać "z marszu" (ew. do miesiąca oczekiwania).
Warto dodać, że do skor./rejestró spisów AZ - jeśli jesteś uprawniony do otrzymania odpisu AZ- masz prawo dostępu.
Wątek..albo nie - tym razem sam wyszukaj wątek o prawie o ASC i zmianach:)
pozdrawiam:)
: śr 08 mar 2017, 07:24
autor: danisha
Akt zgonu osoby której szukasz, wcale nie musi się znajdować (ale może) w najbliższym USC.
W czasie wojny, wiele osób było na tzw "wygnaniu".Często bardzo,bardzo daleko od domu.I tam mógł zginąć mężczyzna którego szukasz.I tam może być jego akt zgonu.Popytaj babcię lub kogoś z tej okolicy, gdzie ich Niemcy wygnali.
Indeksuję zgony z lubelskiego i świętokrzyskiego lata 1939-1945 i tam spotykam zgony ludzi z Krakowa, Poznania,Grudziądza i min spod Włocławka miejsc.Zawilno.
Dana
: śr 08 mar 2017, 07:45
autor: PiotrG
Prawdopodobieństwo odnalezienia chyba niewielkie, ale na wszelki wypadek zawsze lepiej sprawdzić -
http://www.straty.pl
: śr 08 mar 2017, 08:08
autor: Beata65
Może warto dotrzeć do aktu urodzenia tej osoby. Zdarzają się adnotacje typu "urodzony/ wymieniony w akcie zmarł" z podaną datą.
Pozdrawiam. Beata
: śr 08 mar 2017, 08:41
autor: elgra
Beata65 pisze:Może warto dotrzeć do aktu urodzenia tej osoby. Zdarzają się adnotacje typu "urodzony/ wymieniony w akcie zmarł" z podaną datą.
Pozdrawiam. Beata
Jeśli wdowa występowała do sądu o uznanie za zmarłego, to teczka będzie albo w najbliższym sądzie albo już w AP.
Akty zgonów osób uznanych sądownie za zmarłe z całej Polski znajdują się w
http://mapa.targeo.pl/archiwum-urzedu-s ... nego/adres
: śr 08 mar 2017, 08:56
autor: Barbara_Lendzion
carmilla pisze:Dziękuję za odpowiedź. To są okolice Włocławka, miejscowość nazywała się Dąb Wielki, gmina Dobiegniewo. Urzędniczka SC z Włocławka na własną rękę zrobiła poszukiwania i jedyne co znalazła to akt zgonu żony. Pastor nie ma ksiąg. Te, które się zachowały nie obejmują czasów II wojny. Archiwum Państwowe nie posiada nic.
Pastor nie ma ksiąg bo Niemcy zabrali wiele ksiąg i wywieźli. Jak urzędniczka znalazła akt zgonu to babcia mieszkała we Włocławku ?.Zadzwoń do Urzędu Gminy w Dobiegniewie i spytaj czy mają akta z okresu który Cię interesuje. Zadzwoń też do Urzędu Miasta i Gminy w Brześciu Kujawskim.Moja prababcia zmarła we Włocławku, a księga z wpisem aktu zgonu znalazła się właśnie w Brześciu Kuj. Tamtejsza urzędniczka twierdziła,że księgi znalazły się u nich na podstawie jakichś decyzji odgórnych.