Mazowieckie Towarzystwo Genealogiczne
: pn 28 wrz 2009, 11:43
Jacek Okulus, jeśli dobrze pamiętam, po raz pierwszy zaproponował utworzenie Mazowiego Towarzystawa Genealogicznego na początku ubiegłego roku:
http://www.genebase.com/node/A20061foru ... adId=12219
następnie na forum PTG:
http://www.genealodzy.pl/PNphpBB2-viewt ... 3045.phtml
O potrzebie powstania nowego towarzystwa regionalnego, jak wiele innych osób, jestem głęboko przekonany, zaś brak szerszego podejmowania tej inicjatywy na przestrzeni kolejnych miesięcy tłumaczyłem sobie tym, że założenie towarzystwa wymaga solidnego przygotowania.
Tymczasem na forum PTG pojawiła się kolejna propozycja, tym razem p. Marka Cichockiego:
http://www.genealodzy.pl/PNphpBB2-viewt ... 5801.phtml
z propozycją przekierowania dyskusji na forum p. Janusza Stankiewicza:
http://www.stankiewicze.com/forum/viewt ... 7b530#2348
Tam już w pierwszym liście p. Marek krytykuje PTG:
„...PolTG jest bezprzydziałowe, którego nie akceptują pozostałe regionalne. Sam osobiście nie byłem zwolennikiem zrzeszania się i tworzenia formalnych organizacji, ale dobiegająca końca kadencja PolTG pokazała, że próby integracyjne nie powiodły się ,dalej każdy sobie regionalnie”.
Gdyby to była prawda, to nie byłaby nawiązana współpraca z NDAP czy MSWiA.
I p. Marek przedstawia swoją koncepcję indeksacji, która w znacznym stopniu polega na ograniczaniu w dostępie do jej wyników:
„Musi to być jednak bardzo wyważone działanie. Chciałbym być dobrze zrozumianym -nie jestem przeciwnikiem udostępniania tych indeksów,ale jak na razie mamy za mało wykonanej pracy i masa parafii czeka na taką indeksację. (...) Trzeba się zastanowić jakie przyjąć kryteria tych udostępnień. Czy nie powinni mieć priorytetu Ci którzy biorą udział w projektach dla dobra innych ,a dopiero inni poszukiwacze- którzy czerpią korzyści z tych wykonanych prac. Nikt nie chce zatrzymywać rozwoju tej masowej genealogii, ale trzeba pamiętać o istniejących ograniczeniach i realiach.”
P. Janusz tajemniczo dodaje na koniec tego wątku:
„na zdobycie środków pomysł mam dość prosty ... ale czy sprawdzi się w praktyce ? - zobaczymy -- opowiem o nim w najbliższej przyszłości, jeśli Maz TG zostanie powołane...”
i proponuje przeniesienie dyskusji na kolejne forum:
http://www.forum.mazowieckietg.pl/
Warto w tym miejscu dodać, że portal
http://www.stankiewicz.e.pl/
na którym na pierwszym miejscu jest zaproszenie do dyskusji o Mazowieckim Towarzystwie Genealogicznym, ma charakter komercyjny, znajdują się na nim reklamy, przede wszystkim wykonywanych przez p. Janusza płatnych kwerend:
http://www.poszukiwania.info/index.html
A zatem z jednej strony są propozycje typu:
„W obecnej chwili zgromadzono, na stronach witryny oraz na Forum, informację o blisko 668.825 osób występujących w różnych dokumentach i książkach historycznych. Zapraszam Czytelników do nadsyłania kolejnych informacji celem tworzenia obszernej bazy naszych Przodków.”
A z drugiej strony:
„Badania i opracowania wykonywane są w oparciu o zawartą z Usługodawcą umowę-zlecenie.”
Na kolejnym forum w najlepsze trwa krytyka PTG:
P. Janusz:
"zapatrzenie w Genetekę może powodować całkowite ominięcie innych inicjatyw oddolnych ...."
P. Marek:
„PolTG i nie pokazują tej własnej pracy ,a forum służy jedynie jako biuro tłumaczeń,Słownik K.Rymuta on line i mnogość prób o dostęp do Ancesory,aby bezpłatnie ktoś sprawdził coś ludziom, którzy pojawili się na forum od wczoraj. Przecież jest realizowane sporo projektów.
Gdzie to jest chwalone i pokazywane na zaszczytnym centralnym miejscu.Gdzie utworzona zakładka co "robią inni".”
P. Janusz:
"Przypomnę tylko – bynajmniej nie profanując zaszczytu i splendoru dla PolTG -, że jak mawia Marek – to „tylko” przymiotnik w nazwie – jak wiadomo nie mamy zrzeszenia TG, czy innej organizacji tworzącą polską „głowę” – zresztą wydaje mi się taki twór zupełnie zbyteczny, a centralizacja niepotrzebna – czy jesteśmy Zrzeszeniem kółek gospodyń wiejskich i musimy mieć swojego przedstawiciela w Sejmie, albo w innej formie uczestniczyć w życiu politycznym kraju? – chyba nie tędy droga..."
Po co mieć swojego przedstawiciela, który wynegocjuje obniżenie stawek w archiwach państwowych?
Idąc tokiem rozumowania p. Marka p. Janusz otwarcie przedstawia swoją konkluzję:
„Szczerze powiedziawszy, kiedyś byłem gorącym zwolennikiem indeksacji parafii -ale widocznie z biegiem lat i mnie się coś "przestawia", jak pomyslę o tej armii bezrobotnych pracowników archiwów, którzy już nie mają co robić, bowiem nie ma kwarend, nic nie trzeba wyszukiwać - każdy przyjdzie na "gotowca" - żal mi tych przyszłych pokoleń archiwistów - ileż miejsc pracy im zabierzemy .... Jestem oczywiście za działaniami typu "zapłać za skan aktu, który jest w tylko w parafii", natomiast jestem przeciw skanowaniu zasobów archiwów - pozostawmy to pracownikom Archiwów - i tak ich to nie minie, a przynajmniej będę mieli pieniądze za swoją pracę..."
Dziękuję za szczerość, ale takie stanowisko jest sprzeczne z dobrze pojętym interesem polskiej genealogii – a p. Janusz dobrze wie, że sama pełna inwentaryzacja zasobów archiwów przy szybko narastających zasobach dostarczy archiwistom wystarczająco dużo pracy (ile jeszcze nie zostało zinwentaryzowanych zasobów przejętych jeszcze blisko sto lat temu przez archiwa!).
Dalsza propozycja:
„Co do centralnej bazy - ja jestem zdecydowanie przeciwny - niechaj każdy robi to co uważa za stosowne i umieszcza tam gdzie chce... ja nie widzę konieczności ZMONOPOLIZOWANIA wiedzy - bazy genealogicznej - a wręcz śmiem twierdzić, że będzie to ze szkodą dla wszystkich TG ...
Pod osąd WZC pozostawiam osąd i decyzję czy współpracować w zakresie dostarczanych danych do Geneteki czy też nie ...”
P. Marek pogłębia krytykę PTG:
„Cały czas forsuje się tu przymiotnik które nie odzwierciedla rzeczywistości. Pytam dlaczego to PolTG ? Dlaczego pozostałe TG nie zadecydują ,że będzie (to tylko dla przykładu) to Lubelskie TG -które będzie negocjować z NDAP i załatwiać dla pozostałych te ważne sprawy .Dlaczego to np. Kujawsko-Pomorskie nie mogłoby zająć się Geneteką, dlaczego Świętokrzyskie nie miałoby zająć się współpracą zagraniczną dla wszystkich ?”
Pada kolejna tajemnicza propozycja p. Janusza, tym razem dotycząca całej prawdy o PTG:
.
”I w 100% się zgadzam - zaprzestańmy dyskusji, bo chyba jeszcze nie ten moment historyczny, aby niektórzy z nas rozumieli "co jest grane" ... i to bez animozjii osobistych ...”
Chciałbym publicznie postawić dwa pytania, dotyczące działalności obu panów, którzy dążą do powołania nowego towarzystwa regionalnego:
1. Czy działalność p. Marka w tym towarzystwie będzie podobna do jego dotychczasowej działalności w Archiwum Archidiecezjalnym Warszawskim? Na ile ją znam, wiele kwestii pozostało dla mnie niejasnych.
2. W jaki sposób p. Janusz oddzieli działalność komercyjną od działalności niekomercyjnej w tym towarzystwie?
I moja konkluzja:
Obawiam się, że nowa inicjatywa ma ukryty charakter komercyjny, jak było w przypadku zamiarów p. Artura Ornatowskiego względem PTG. Obym się mylił!
Przepraszam za zbyt może ostre słowa, ale szereg propozycji, jakie w związku z tą inicjatywą wysunęli obaj panowie, których dużego dorobku na polu gromadzenia danych genealogicznych nie kwestionuję, ma charakter niestety szkodliwy dla dalszego niekomercyjnego rozwoju badań genealogicznych.
Co sam proponuję?
Powrócić do dyskusji o Mazowieckim Towarzystwie Genealogicznym w kuluarach najbliższego Walnego Zgromadzenia Członków PTG, w którym mogą również uczestniczyć wszyscy sympatycy.
Andrzej Nowik
http://www.genebase.com/node/A20061foru ... adId=12219
następnie na forum PTG:
http://www.genealodzy.pl/PNphpBB2-viewt ... 3045.phtml
O potrzebie powstania nowego towarzystwa regionalnego, jak wiele innych osób, jestem głęboko przekonany, zaś brak szerszego podejmowania tej inicjatywy na przestrzeni kolejnych miesięcy tłumaczyłem sobie tym, że założenie towarzystwa wymaga solidnego przygotowania.
Tymczasem na forum PTG pojawiła się kolejna propozycja, tym razem p. Marka Cichockiego:
http://www.genealodzy.pl/PNphpBB2-viewt ... 5801.phtml
z propozycją przekierowania dyskusji na forum p. Janusza Stankiewicza:
http://www.stankiewicze.com/forum/viewt ... 7b530#2348
Tam już w pierwszym liście p. Marek krytykuje PTG:
„...PolTG jest bezprzydziałowe, którego nie akceptują pozostałe regionalne. Sam osobiście nie byłem zwolennikiem zrzeszania się i tworzenia formalnych organizacji, ale dobiegająca końca kadencja PolTG pokazała, że próby integracyjne nie powiodły się ,dalej każdy sobie regionalnie”.
Gdyby to była prawda, to nie byłaby nawiązana współpraca z NDAP czy MSWiA.
I p. Marek przedstawia swoją koncepcję indeksacji, która w znacznym stopniu polega na ograniczaniu w dostępie do jej wyników:
„Musi to być jednak bardzo wyważone działanie. Chciałbym być dobrze zrozumianym -nie jestem przeciwnikiem udostępniania tych indeksów,ale jak na razie mamy za mało wykonanej pracy i masa parafii czeka na taką indeksację. (...) Trzeba się zastanowić jakie przyjąć kryteria tych udostępnień. Czy nie powinni mieć priorytetu Ci którzy biorą udział w projektach dla dobra innych ,a dopiero inni poszukiwacze- którzy czerpią korzyści z tych wykonanych prac. Nikt nie chce zatrzymywać rozwoju tej masowej genealogii, ale trzeba pamiętać o istniejących ograniczeniach i realiach.”
P. Janusz tajemniczo dodaje na koniec tego wątku:
„na zdobycie środków pomysł mam dość prosty ... ale czy sprawdzi się w praktyce ? - zobaczymy -- opowiem o nim w najbliższej przyszłości, jeśli Maz TG zostanie powołane...”
i proponuje przeniesienie dyskusji na kolejne forum:
http://www.forum.mazowieckietg.pl/
Warto w tym miejscu dodać, że portal
http://www.stankiewicz.e.pl/
na którym na pierwszym miejscu jest zaproszenie do dyskusji o Mazowieckim Towarzystwie Genealogicznym, ma charakter komercyjny, znajdują się na nim reklamy, przede wszystkim wykonywanych przez p. Janusza płatnych kwerend:
http://www.poszukiwania.info/index.html
A zatem z jednej strony są propozycje typu:
„W obecnej chwili zgromadzono, na stronach witryny oraz na Forum, informację o blisko 668.825 osób występujących w różnych dokumentach i książkach historycznych. Zapraszam Czytelników do nadsyłania kolejnych informacji celem tworzenia obszernej bazy naszych Przodków.”
A z drugiej strony:
„Badania i opracowania wykonywane są w oparciu o zawartą z Usługodawcą umowę-zlecenie.”
Na kolejnym forum w najlepsze trwa krytyka PTG:
P. Janusz:
"zapatrzenie w Genetekę może powodować całkowite ominięcie innych inicjatyw oddolnych ...."
P. Marek:
„PolTG i nie pokazują tej własnej pracy ,a forum służy jedynie jako biuro tłumaczeń,Słownik K.Rymuta on line i mnogość prób o dostęp do Ancesory,aby bezpłatnie ktoś sprawdził coś ludziom, którzy pojawili się na forum od wczoraj. Przecież jest realizowane sporo projektów.
Gdzie to jest chwalone i pokazywane na zaszczytnym centralnym miejscu.Gdzie utworzona zakładka co "robią inni".”
P. Janusz:
"Przypomnę tylko – bynajmniej nie profanując zaszczytu i splendoru dla PolTG -, że jak mawia Marek – to „tylko” przymiotnik w nazwie – jak wiadomo nie mamy zrzeszenia TG, czy innej organizacji tworzącą polską „głowę” – zresztą wydaje mi się taki twór zupełnie zbyteczny, a centralizacja niepotrzebna – czy jesteśmy Zrzeszeniem kółek gospodyń wiejskich i musimy mieć swojego przedstawiciela w Sejmie, albo w innej formie uczestniczyć w życiu politycznym kraju? – chyba nie tędy droga..."
Po co mieć swojego przedstawiciela, który wynegocjuje obniżenie stawek w archiwach państwowych?
Idąc tokiem rozumowania p. Marka p. Janusz otwarcie przedstawia swoją konkluzję:
„Szczerze powiedziawszy, kiedyś byłem gorącym zwolennikiem indeksacji parafii -ale widocznie z biegiem lat i mnie się coś "przestawia", jak pomyslę o tej armii bezrobotnych pracowników archiwów, którzy już nie mają co robić, bowiem nie ma kwarend, nic nie trzeba wyszukiwać - każdy przyjdzie na "gotowca" - żal mi tych przyszłych pokoleń archiwistów - ileż miejsc pracy im zabierzemy .... Jestem oczywiście za działaniami typu "zapłać za skan aktu, który jest w tylko w parafii", natomiast jestem przeciw skanowaniu zasobów archiwów - pozostawmy to pracownikom Archiwów - i tak ich to nie minie, a przynajmniej będę mieli pieniądze za swoją pracę..."
Dziękuję za szczerość, ale takie stanowisko jest sprzeczne z dobrze pojętym interesem polskiej genealogii – a p. Janusz dobrze wie, że sama pełna inwentaryzacja zasobów archiwów przy szybko narastających zasobach dostarczy archiwistom wystarczająco dużo pracy (ile jeszcze nie zostało zinwentaryzowanych zasobów przejętych jeszcze blisko sto lat temu przez archiwa!).
Dalsza propozycja:
„Co do centralnej bazy - ja jestem zdecydowanie przeciwny - niechaj każdy robi to co uważa za stosowne i umieszcza tam gdzie chce... ja nie widzę konieczności ZMONOPOLIZOWANIA wiedzy - bazy genealogicznej - a wręcz śmiem twierdzić, że będzie to ze szkodą dla wszystkich TG ...
Pod osąd WZC pozostawiam osąd i decyzję czy współpracować w zakresie dostarczanych danych do Geneteki czy też nie ...”
P. Marek pogłębia krytykę PTG:
„Cały czas forsuje się tu przymiotnik które nie odzwierciedla rzeczywistości. Pytam dlaczego to PolTG ? Dlaczego pozostałe TG nie zadecydują ,że będzie (to tylko dla przykładu) to Lubelskie TG -które będzie negocjować z NDAP i załatwiać dla pozostałych te ważne sprawy .Dlaczego to np. Kujawsko-Pomorskie nie mogłoby zająć się Geneteką, dlaczego Świętokrzyskie nie miałoby zająć się współpracą zagraniczną dla wszystkich ?”
Pada kolejna tajemnicza propozycja p. Janusza, tym razem dotycząca całej prawdy o PTG:
.
”I w 100% się zgadzam - zaprzestańmy dyskusji, bo chyba jeszcze nie ten moment historyczny, aby niektórzy z nas rozumieli "co jest grane" ... i to bez animozjii osobistych ...”
Chciałbym publicznie postawić dwa pytania, dotyczące działalności obu panów, którzy dążą do powołania nowego towarzystwa regionalnego:
1. Czy działalność p. Marka w tym towarzystwie będzie podobna do jego dotychczasowej działalności w Archiwum Archidiecezjalnym Warszawskim? Na ile ją znam, wiele kwestii pozostało dla mnie niejasnych.
2. W jaki sposób p. Janusz oddzieli działalność komercyjną od działalności niekomercyjnej w tym towarzystwie?
I moja konkluzja:
Obawiam się, że nowa inicjatywa ma ukryty charakter komercyjny, jak było w przypadku zamiarów p. Artura Ornatowskiego względem PTG. Obym się mylił!
Przepraszam za zbyt może ostre słowa, ale szereg propozycji, jakie w związku z tą inicjatywą wysunęli obaj panowie, których dużego dorobku na polu gromadzenia danych genealogicznych nie kwestionuję, ma charakter niestety szkodliwy dla dalszego niekomercyjnego rozwoju badań genealogicznych.
Co sam proponuję?
Powrócić do dyskusji o Mazowieckim Towarzystwie Genealogicznym w kuluarach najbliższego Walnego Zgromadzenia Członków PTG, w którym mogą również uczestniczyć wszyscy sympatycy.
Andrzej Nowik