potrzebuje Waszej porady dotyczacej szukania przodkow.
Jak radzicie sobie w przypadkach kiedy nie jestescie pewni czy jakas osoba jest naprawde Waszym krewnym ze wzgledu na liczne zbieznosci, np. duzą ilosc tych samych imion i nazwisk na danym obszarze/parafii, na dodatek rodzonych w bardzo krotkim odstepie czasu, i jednoczesnym brakiem konkretnych informacji na temat przodka?
W ostatnim czasie, podekscytowana iloscia danych jakie znalazlam na Genetece, spedzilam kilka wieczorow intensywnie rozbudowujac galaz mojego pra pradziadka Józefa AMBROZIAKA, ur w 1844r w Łęgu, woj mazowieckie, syna Szymona Ambroziaka i Jozefy Woytowny. Po czym, po opracowaniu w detalach dwoch pokolen (braci i siostr 3x pradziadka Szymona, ich dzieci a nastepnie ich rodzin), okazalo sie na podstawie jednego z aktow zgonu, ze to (najprawdopodobniej) jednak nie ''moi'' Ambroziakowie. Tak sie sklada, ze w wojewodztwie mazowieckim jest MNOSTWO Ambroziakow, co gorsza z powtarzajacymi sie imionami (Jozef, Kazimierz, Szymon, Wawrzyniec,Grzegorz, Jozefa, Marianna i wiecej) oraz bardzo zblizonymi datami urodzenia, wiec mozna sie niezle ''nadziac'' kogo dodaje sie do rodziny, czy rzeczywiscie kogos skoligaconego. Dodatkowo w przypadku mojego bledu opisanego powyzej ostatnia wiarygodna informacja jaka mam o ''moich'' Ambroziakach to wyzej wymieniony Szymon i Jozefa Wojtowna. Nie moge znalezc zadnych danych o jego rodzenstwie i rodzicach. Nie wiem gdzie szukac jego aktu urodzenia bo jedyne dostepne metryki jego dzieci nic nie mowia na temat jego miejsca pochodzenia. Tak samo nie wiem gdzie szukac aktu malzenstwa z Józefą Wojtówna (rowniez znana jako Woytkówna, byc moze nazwisko jeszcze w innej formie) - tych tez bylo niemalo (miedzy 1799r-1809r: 7 potencjalnych ''moich'' 3x prababc). Przejrzalam akta Łęgu (1836-1840r) pod katem slubu z Jozefa (prawdopodobnie pierwsze dziecko -Maryanna Ambroziewicz - ur 1841r) i Łętowa w tym samym zakresie dat, ale nic nie znalazlam.
Szymon moze byc synem Wawrzynca Ambroziaka i Salomei NN, ktorzy mieli kilkoro dzieci rodzonych w Łętowie (w tym Szymona urodzonego w 1803r) - ale jaka mam gwarancje, ze to naprawde ''moj'' Szymon? Jedyne co wiem to to, ze mial 30 lat w latach 1840' przy zglaszaniu narodzin dzieci (a raczej byl w 30tym roku zycia bo ksiadz wstawil ten sam wiek we wszystkich dostepnych mi aktach jego potomkow, i zaokraglal rowniez swiadkom i zonie). Idac tym sladem wylistowalam jego ''rodzenstwo'' z Wawrzenca i Salomei dostepne na genetece i zaczelam budowac drzewo, ktore potem okazalo sie zlym tropem. A moze nawet moj Szymon w ogole nie figuruje na Genetece?
Przepraszam jesli moje pytanie jest dla kogos trywialne lub niemadre, dopiero sie rozkrecam i ucze jak poszukiwac swoich korzeni
Z gory dziekuje za odpowiezi i podpowiedzi!
Magda
