Strona 1 z 1

Zagadkowy brak aktu urodzenia

: śr 29 mar 2017, 21:17
autor: beata_k2
Witajcie,
Może ktoś lubi takie zagadki... Mam problem z odnalezieniem aktu urodzenia prababci Józefy Kaczmarek. Zgodnie z aktem zgonu z 1976 r. urodziła się 13.10.1885 w Sulborowicach, rodzice: Aleksander Kaczmarek i Franciszka Kaczmarek. Niestety w akcie zgonu nie było nazwiska rodowego Franciszki.

Metryki parafii Skórkowice, do których należą Sulborowice, są dostępne zarówno w
http://szukajwarchiwach.pl/48/304/0#tabJednostki
jak i https://familysearch.org/search/catalog ... %20Library
Odszukanie aktu wydawało mi się takie proste. Niestety w roku 1885 natrafiłam na urodzenia samych Karczmarków, których na tamtym etapie wyeliminowałam jako spokrewnione. Była nawet Józefa, ale córka Piotra i Rozalii i dodatkowa informacja, że zmarła w 1963 r. w zupełnie innym miejscu, niż moja prababcia.
Znając z doświadczenia sytuację, że inny mój pradziadek zgłosił urodzenie syna z opóźnieniem 6 lat, „przez roztargnienie” jak określono w metryce, przeszukałam kilka kolejnych lat do przodu. Niestety nie odnalazłam Józefy, ale odkryłam małżonków Aleksa Kaczmarek i Franciszkę Urbańczyk, których na 99% uznałam jako moich pra pradziadków, po czym pomyślałam, że czas przeszukać lata wcześniejsze od 1885 r.
I tak w wykazie urodzeń z 1883 r. znalazłam Józefę Kaczmarek (karta nr 142). Radość trwała krótko, ponieważ pod numerem 142 była zupełnie inna osoba. Przejrzałam dwa razy marginesy wszystkich kart i nie znalazłam żadnej Józefy. Dlatego też, jak detektyw sprawdziłam, kto kryje się pod numerem 142, a potem w podsumowaniu urodzeń odnalazłam, że tamta osoba powinna być pod numerem 141. Rzeczywiście była wpisana podwójnie, również w miejscu Józefy. Ponowna radość pojawiła się po odczytaniu tłumaczenia
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... %F3rkowice Józefa córka Aleksa Kaczmarek i Franciszki z Urbańczyków, urodzona w Sulborowicach. Wszystko pasowało. Uznałam, że moja prababcia urodziła się 2 lata wcześniej niż odnotowano w akcie zgonu i że to rzeczywiście moi pra pradziadkowie, a ich nazwisko było również pisane jako Karczmarek.

Gdyby tak było rodzeństwem Józefy byliby: Anastazja (1881), Marianna (1885), Andrzej (1886), Antonina (1889) i Antoni (1900). Tylko ten ostatni - brat Józefy - był mi znany z opowiadań rodzinnych (opiekował się dwójką dzieci pradziadków, gdy wyjechali do pracy do Francji, gdzie urodziła się moja babcia).
Odnalazłam również akt ślubu Aleksa Kaczmarek i Franciszki Urbańczyk z 1876 roku
Tłumaczenie - http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... %F3rkowice
Niestety przeszukując akta zgonu, natrafiłam na zgon Józefy - zmarła, mając 2 miesiące. Nie mogła więc to być moja prababcia i nie mogła się też urodzić w 1885 roku (wtedy urodziła się Marianna).

Pojawia się pytanie: Czy Aleksy Kaczmarek i Franciszka Urbańczyk to rzeczywiście rodzice mojej prababci? I dlaczego nie mogę znaleźć aktu urodzenia Józefy Kaczmarek, córki Aleksandra i Franciszki?

Mam wrażenie, że księgi nie są prowadzone starannie i może tu jest problem. Jeśli kogoś nie zanudził mój wywód, poproszę o podpowiedź, jak odnaleźć akt urodzenia prababci.

Pozdrawiam,
Beata

Zagadkowy brak aktu urodzenia

: śr 29 mar 2017, 21:37
autor: snemelk
Zdarza się ,że zgłoszenie urodzenia było w innej[ najczęściej sąsiedniej]parafii.

: śr 29 mar 2017, 21:49
autor: Sroczyński_Włodzimierz
zacznij od informacji dot. aktu małżeństwa:
a. czy zawierała związek/związki małżeńskie
b. jeśli tak - jakie informacje są w nich zawarte
c. czy są aneksy do tych aktów małżeństw

potem ew. (to "potem" to mój ukłon z uwagi na modę..z tych czasów to od razu do ksiąg ludności lepiej, przed ASC:) kls-y i podobne - tam wszystko na dłoni z rodzeństwem może być
"może" - bo nie wiem czy się zachowały

: czw 30 mar 2017, 09:18
autor: beata_k2
Dziękuję za wszystkie cenne rady. Na pewno wykorzystam je następnym razem. Okazuje się, że kolega Janek rozwiązał zagadkę :) Otrzymałam informację na prv z aktem urodzenia odnalezionym w 1895 roku (zamiast 1885). Hipoteza, że rodzice mojej prababci to Aleksy Kaczmarek i Franciszka Urbańczyk potwierdziła się :)
Musiałam przeoczyć, przeszukując te księgi. Miałam zamiar przejrzeć wszystko jeszcze raz, a w ostateczności poszukać w sąsiednich parafiach. Jednym słowem - muszę bardziej uważać.
Jeszcze raz dziękuję. Nieoceniona jest pomoc osób na tym portalu.

Pozdrawiam,
Beata