Nieżyjący ojciec chrzci syna?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Nieżyjący ojciec chrzci syna?
Witam,
Natknąłem się w swoich poszukiwaniach na taką ciekawostkę:
W czerwcu 1861 roku 23-letni Wojciech Rejnusz kolonista z Lucynowa w parafii Niegów zostaje zabity przez piorun.
Link do aktu zgonu:
https://zapodaj.net/d3f7e511cfbeb.jpg.html
Informacja sama w sobie ciekawa, ale nie byłoby w niej nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że dwa miesiące po jego śmierci, w sierpniu, rodzi mu się syn, a w akcie chrztu syna zapisano, że ten właśnie Wojciech stawił się osobiście by ochrzcić syna.
Link do aktu chrztu:
https://zapodaj.net/4e63115c93543.jpg.html
Zgadzają się praktycznie wszystkie dane, w obu aktach jest nawet ten sam świadek. Jedyna różnica to nazwisko panieńskie żony. Nie ma też śladów żadnego innego Wojciecha o tym nazwisku, więc to zapewne ta sama osoba.
Co o tym myślicie?
Czy spotkaliście się w swoich poszukiwaniach z dziećmi pogrobowcami?
Czy było to wtedy jakoś zaznaczone w akcie, czy tak jak prawdopodobnie w tym przypadku zastosowana została standardowa formuła aktu?
Pozdrawiam
Natknąłem się w swoich poszukiwaniach na taką ciekawostkę:
W czerwcu 1861 roku 23-letni Wojciech Rejnusz kolonista z Lucynowa w parafii Niegów zostaje zabity przez piorun.
Link do aktu zgonu:
https://zapodaj.net/d3f7e511cfbeb.jpg.html
Informacja sama w sobie ciekawa, ale nie byłoby w niej nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że dwa miesiące po jego śmierci, w sierpniu, rodzi mu się syn, a w akcie chrztu syna zapisano, że ten właśnie Wojciech stawił się osobiście by ochrzcić syna.
Link do aktu chrztu:
https://zapodaj.net/4e63115c93543.jpg.html
Zgadzają się praktycznie wszystkie dane, w obu aktach jest nawet ten sam świadek. Jedyna różnica to nazwisko panieńskie żony. Nie ma też śladów żadnego innego Wojciecha o tym nazwisku, więc to zapewne ta sama osoba.
Co o tym myślicie?
Czy spotkaliście się w swoich poszukiwaniach z dziećmi pogrobowcami?
Czy było to wtedy jakoś zaznaczone w akcie, czy tak jak prawdopodobnie w tym przypadku zastosowana została standardowa formuła aktu?
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony śr 05 kwie 2017, 22:44 przez Rejnus, łącznie zmieniany 1 raz.
Marcin
nieżyjący ojciec chci syna?
Marcinie,
Jesli jestes pewny, ze byl tylko jeden Wojciech, to poprostu ksiadz wypic za duzo winka do mszy i "olal" metryke.
Bledy w aktach to nasza codziennosc.
Dziecko pogrobowiec bylo zadeklarowane przez osobe trzecia, ale w akcie bylo obowiazkowo wpisane imie i nazwisko ojca z informacja "juz niezyjacy".
Pozdrawiam,
Bozenna
Jesli jestes pewny, ze byl tylko jeden Wojciech, to poprostu ksiadz wypic za duzo winka do mszy i "olal" metryke.
Bledy w aktach to nasza codziennosc.
Dziecko pogrobowiec bylo zadeklarowane przez osobe trzecia, ale w akcie bylo obowiazkowo wpisane imie i nazwisko ojca z informacja "juz niezyjacy".
Pozdrawiam,
Bozenna
nieżyjący ojciec chci syna?
Dziękuję Bożenno,
Nie mam wątpliwości, że to ten sam Wojciech.
Byłem ciekaw czy ktoś jeszcze miał taki przypadek.
Pozdrawiam.
Nie mam wątpliwości, że to ten sam Wojciech.
Byłem ciekaw czy ktoś jeszcze miał taki przypadek.
Pozdrawiam.
Marcin
-
Michał_Paweł

- Posty: 77
- Rejestracja: wt 11 lut 2014, 16:53
- Lokalizacja: śląskie
nieżyjący ojciec chci syna?
Ja miałem taki przypadek.
Ojciec umiera w sierpniu, a we wrześniu przynosi córkę do chrztu. Prawdopodobnie akta spisywano według jednego wzoru, ktoś tego nie dopatrzył.
Ojciec umiera w sierpniu, a we wrześniu przynosi córkę do chrztu. Prawdopodobnie akta spisywano według jednego wzoru, ktoś tego nie dopatrzył.
nieżyjący ojciec chci syna?
OK, czyli zdarzało się to częściej i nie jest to nic niezwykłego.
Dziękuję.
Dziękuję.
Marcin
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
nieżyjący ojciec chci syna?
No rzadkość i błąd:) raczej "do kiksów i kwiatków" niż "taka była zasada"
Zasada odwrotnie - pogrobowcy mieli akta z treścią nie sugerującą, że nieboszczyk się objawił.
Zgłasza akuszerka (często), ojciec/brat wdowy i/lub inni
a treści że z nieżyjącego/zmarłego, często z datą śmierci ojca
PS a może drugi egzemplarz ASC, raptularz, księga chrztów jest? choć to Niegów więc pewnie nie
Zasada odwrotnie - pogrobowcy mieli akta z treścią nie sugerującą, że nieboszczyk się objawił.
Zgłasza akuszerka (często), ojciec/brat wdowy i/lub inni
a treści że z nieżyjącego/zmarłego, często z datą śmierci ojca
PS a może drugi egzemplarz ASC, raptularz, księga chrztów jest? choć to Niegów więc pewnie nie
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
ca
Ja tez mam taki przypadek, ojciec umiera w 1835, a zglasza corke w 1836.
I wlasnie z tym fantem mam problem, bo niestety moja przodkini na pogrobowca mi nie pasi:
Bartlomiej Marczak umiera 28.08.1835
zglasza urodziny corki Marianny 14.08.1836.
Wiec niestety stoje
I wlasnie z tym fantem mam problem, bo niestety moja przodkini na pogrobowca mi nie pasi:
Bartlomiej Marczak umiera 28.08.1835
zglasza urodziny corki Marianny 14.08.1836.
Wiec niestety stoje
Pozdrawiam Agnieszka
Szukam:
Zynówka, Ostrowska- Podlasie
Józef Koziołkiewicz ok 1813 - 1893 + Julianna Rudnicka ok 1817 -? mogielnickie
Katarzyna Zdrojewska ok 1809 -1868 Wielkopolska
Urban Karski - Sokołów (łódzkie) i okolice
Szukam:
Zynówka, Ostrowska- Podlasie
Józef Koziołkiewicz ok 1813 - 1893 + Julianna Rudnicka ok 1817 -? mogielnickie
Katarzyna Zdrojewska ok 1809 -1868 Wielkopolska
Urban Karski - Sokołów (łódzkie) i okolice
ca
Przypatrzmy się bliżej aktom. Wikary ochrzcil, proboszcz akt podpisal, ktoś inny spisal akt. Tylko kiedy? Miesiac, dwa, a może trzy.NIc wiec ddziwnego, ze sa pomyłki.
pozdrawiam, Pat
pozdrawiam, Pat
ca
Albo wikary spisal na kawalku kartki dane dziecka i rodzicow, a do ksiegi spisano pozniej wedlug szablonu.
Wynik taki, ze nieboszczyk zaprezentowal swoje dziecko do chrztu.
Biedni my, genealodzy, ktorzy 150 lat pozniej odtwarzamy historie rodziny.
Serdecznie pozdrawiam,
Bozenna
Wynik taki, ze nieboszczyk zaprezentowal swoje dziecko do chrztu.
Biedni my, genealodzy, ktorzy 150 lat pozniej odtwarzamy historie rodziny.
Serdecznie pozdrawiam,
Bozenna
-
tobiaszboksik

- Posty: 475
- Rejestracja: wt 27 lis 2007, 23:45
- Lokalizacja: Gdańsk
ca
Różnie bywało, mojej żony wujek poszedł do znajomego księdza po metrykę syna Bogusława a przyniósł po paru godzinach bardzo zadowolony , w dobrym humorze - świadectwo chrztu córki Bogusławy.
Wiele błędów można spotkać w księgach, szczególnie co do pisowni nazwiska, różnych wersji imienia. Wiec wersja Bozenny jest według mnie wielce prawdopodobna i w zasadzie nie do weryfikacji
Jarek
Wiele błędów można spotkać w księgach, szczególnie co do pisowni nazwiska, różnych wersji imienia. Wiec wersja Bozenny jest według mnie wielce prawdopodobna i w zasadzie nie do weryfikacji
Jarek
ca
Moja prababcia Władysława urodziła się jako dziecko płci męskiej o imieniu Władysław 
Pozdrawiam
Beata
Otfinowski/a, Skiba, Toporek, Nowak, Miś, Popek, Kwapień, Kwaśniwski/a
Parafie małopolskie i świętokrzyskie: Książ Wielki, Niegardów, Proszowice, Prandocin, Kozłów i okoliczne
.
Beata
Otfinowski/a, Skiba, Toporek, Nowak, Miś, Popek, Kwapień, Kwaśniwski/a
Parafie małopolskie i świętokrzyskie: Książ Wielki, Niegardów, Proszowice, Prandocin, Kozłów i okoliczne
-
Grzegorz_glad
- Posty: 3
- Rejestracja: wt 09 maja 2023, 14:03
ca
Witam forumowiczów.
Czy spotkali się Państwo z sytuacją, gdy ksiądz sam (nie działając w błędzie), napisał, że zgłoszenia narodzin dziecka dokonuje nieboszczyk? Taka sytuacja w rodzinie mojej żony: parafia Kielce Katedra 1833 nr 424 ur. Jakub Ciosek, zgłasza nieżyjący ojciec Wincenty Ciosek. Tutaj link https://skanoteka.genealodzy.pl/index.p ... 201&zoom=1.
Pozdrawiam, Grzegorz
Czy spotkali się Państwo z sytuacją, gdy ksiądz sam (nie działając w błędzie), napisał, że zgłoszenia narodzin dziecka dokonuje nieboszczyk? Taka sytuacja w rodzinie mojej żony: parafia Kielce Katedra 1833 nr 424 ur. Jakub Ciosek, zgłasza nieżyjący ojciec Wincenty Ciosek. Tutaj link https://skanoteka.genealodzy.pl/index.p ... 201&zoom=1.
Pozdrawiam, Grzegorz
ca
To duplikat. Prawdopodobnie przepisywano według szablonu i mechanicznie wstawiono "stawił się ojciec". Ciekawe, jak wygląda pierwopis.
Zofia
Zofia
ca
widać, że nie pisał tego ksiądz, ale jakiś ograniczony skryba...nie umiejący wyjść poza szablon, straszne
pozdrawiam
BasiaS
BasiaS
-
Grzegorz_glad
- Posty: 3
- Rejestracja: wt 09 maja 2023, 14:03
Re: ca
Gdy się widzi taki wpis, a oczami wyobraźni taką sytuację, to jednak lekki dreszczyk przechodzi po plecachGZZuk pisze:To duplikat. Prawdopodobnie przepisywano według szablonu i mechanicznie wstawiono "stawił się ojciec". Ciekawe, jak wygląda pierwopis.
Zofia
Pozdrawiam