Strona 1 z 1

Akt małżeństwa Wojciech Graczyk/Agata Kuchciak 1868,Zadzim

: śr 12 kwie 2017, 13:46
autor: mfisiak
Witam,

Poproszę o przetłumaczenie aktu ślubu nr 29 z 1868 Wojciecha Graczyka z Marianną Kuchciak, parafia Zadzim:

http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1864&y=115

Z góry dziękuję,

Michał.

: wt 18 kwie 2017, 21:10
autor: Beata65
Akt 29. Pietrachy.
Działo się w Zadzimiu 23.11. 1868 o godzinie 9 rano. Oznajmiono że w obecności świadków Wawrzyńca Klimczaka, lat 40 i Wawrzyńca Kuchcika (?), lat 46, obydwaj rolnicy z Pietrachów zostało zawarte religijne małżeństwo pomiędzy Wojciechem Graczykiem, wdowcem po zmarłej 30 października tego roku Mariannie z Jaworskich Graczyk córce Klemensa i Agaty małżonków już nieżyjących rolników, urodzonej w Woli Flaszczyna, będącej w służbie we wsi Rosszyca(?), zmarłej w wieku 28 lat , a Marianną Kuchciak, panną, córką nieżyjącego już Rocha i Marianny małżonków, rolników, urodzoną w miejscowości Górki, a zamieszkałą przy matce na gospodarstwie we wsi Pietrachy, lat 20.

I dalej standardowo o zapowiedziach, o braku umowy przedślubnej, zgodzie matki na zamążpójście oraz o spisaniu i przeczytaniu aktu, a tylko przez sporządzającego podpisaniu z powodu niepiśmienności stawiających się.

Pozdrawiam. Beata

: śr 19 kwie 2017, 11:08
autor: mfisiak
Dziękuję za przetłumaczenie.

A czy nie ma nic o rodzicach Wojciecha Graczyka? Czy przypadkiem Klemens i i Agata to nie imiona rodziców rodzicó Wojciecha?

Pozdrawiam,

Michał.

: śr 19 kwie 2017, 23:34
autor: elgra
.... Wojciechem Graczykiem, wdowcem po zmarłej 30 października tego roku Mariannie z Jaworskich Graczyk, synem Klemensa i Agaty małżonków już nieżyjących rolników, urodzonym w Woli Flaszczyna, będącym w służbie we wsi Rosszyca(?), mającym wieku 28 lat ...

Pismo bardzo słabo czytelne, można się pomylić. :)

: czw 20 kwie 2017, 06:17
autor: Beata65
Oczywiście jest tak, jak napisała elgra. Siła sugestii taka, że z syna zrobiłam córkę i mający na zmarłą. Pisząc byłam zdziwiona, że tyle informacji jest o zmarłej żonie.
Biję się w piersi.

Pozdrawiam. Beata