Brytyjka szuka w Toruniu swojej rodziny. Pomóżmy!
: pt 21 kwie 2017, 22:21
Powyższy tytuł w dzisiejszej GW mówi w zasadzie wszystko. Podziwiam pomysłowość bohaterki tego artykułu/wywiadu. Miss Zacharek jak widać skutecznie wykorzystuje siłę mediów. Starannie do tego przygotowane zdjęcia rodzinne w formie plakatów gwarantują łatwiejsze rozpoznanie osób. Jak widać po zdjęciach, jej poszukiwania dotyczą głównie okresu powojennego.
Moja, podobna akcja sprzed prawie 10 laty w Stanach w zbliżonych okolicznościach przyniosła mierne rezultaty. Dopiero niedawno zięć poszukiwanej osoby znalazł mnie na tym (naszym) portalu, wyciągnął wszystko co chciał wiedzieć i zapadła cisza. Bez odzewu. Wyklepałem mu wbrew logice i niepotrzebnie wszystko co wiedziałem, włącznie z niesprawdzonymi, przykrymi okolicznościami dotyczącymi jednego z antenatów.
Pozdrawia Janusz Zawadziński
http://torun.wyborcza.pl/torun/7,48723, ... e-jej.html
Moja, podobna akcja sprzed prawie 10 laty w Stanach w zbliżonych okolicznościach przyniosła mierne rezultaty. Dopiero niedawno zięć poszukiwanej osoby znalazł mnie na tym (naszym) portalu, wyciągnął wszystko co chciał wiedzieć i zapadła cisza. Bez odzewu. Wyklepałem mu wbrew logice i niepotrzebnie wszystko co wiedziałem, włącznie z niesprawdzonymi, przykrymi okolicznościami dotyczącymi jednego z antenatów.
Pozdrawia Janusz Zawadziński
http://torun.wyborcza.pl/torun/7,48723, ... e-jej.html