Witam ponownie,
Wraca znowu to nieszczęsne Waniewo.
Bokiny to parafia Waniewo czyli jesli chodzi o metryki pustynia. Ten sam problem co z Karpińskimi. Genealogii rodzinnej nie da się stworzyć, chyba że cudem poświęcając przy tym lata na szukanie dokumentów właścicielskich lub innych urzędowych gdzie może Hermanowie będą akurat wymienieni.
W bezcennym najstarszym spisie wszystkich mieszkańców taryfie podatku pogłównego z 1673 roku nie ma w Bokinach "nazwiska" Herman. Ale to nic nie znaczy, przodek mógł być wtedy zapisany dowolnie, np jako sprawujący jakiś zawód. Ale mogli tu przybyć. W Parafiach Kobylin i Tykocin żyła drobna szlachta o nazwisku Herman vel Hermanowski. Nie zachęcam jednak do szukania zwiazków. Do udowodnienie więzów rodzinnych niezbędne są niestety dokumenty.
A że Hermanowie byli w Bokinach od pokoleń (i żyja tam nadal) świadczy ten artykuł o Bokinach
http://www.poranny.pl/wiadomosci/lapy/a ... ,id,t.html
Niektóre fragmenty
Od stuleci osadę zamieszkuje kilkanaście starych rodzin. Są to: Hermanowie, Łupińscy, Łotko, Jaroccy, Trojanowie, Sakowicze, Żurowie, Zabielscy, Wiśniewscy..
Wieś zmieniła swoje oblicze po uwłaszczeniu, które jednak postępowało opieszale. Duże zasługi w nadaniu ziemi na własność mieli Adam Herman oraz Jan Żur, którzy udali się do władz carskich z prośbą o szybszą regulację spraw gruntowych.
Pewnie interesujące dla rodzinnej genealogii byłoby dotarcie do dokumentów uwłaszczeniowych.
Pewnie gdzieś w rosyjskich archiwach są przechowywane. I więcej nic w miarę sensownego dodać nie potrafię.
Największa nadzieja byłyby moim zdaniem rozmowy z Hermanami mieszkającymi w Bokinach. Może ktoś coś będzie wiedział, Zdarzają sie wyjątkowi pasjonaci rodzinnych pamięci.
Pozdrawiam