Mniej związane z tematem takie dywagacje
Próbuję sobie jakoś to poukładać, poszukac dziury w całym (tj w ciągu Targówek>Praga>MB Loretańskiej)

Jak mógł wyglądać Targówek wcześniej, zanim wybudowano kolejkę na Bródno, zanim rozwinęła się "przemysłowa Nowa Praga"...
A dokładniej jak mogła wyglądać akywność religijno - urzędowo -demogarficzna:)
Chyba musiał być odseparowany od Pragi chociażby przez Szmulki. Nowa Praga to też ludność chyba "zaimportowana", nie zdziwiłbym się gdyby sytuacja wyglądała tak, że imigracja na teren Targówka i okolic była
głównie męska. Czy to późniejsi kolejarze (związani z koleją) czy pracownicy stalowni - w większości osiedlali się mężczyźni. A odpływ kobiet do "miasta" mógł dysproporcje powiększać -tzn mogła występowac
spora nierównowaga płci. Może to mieć znaczenie przy aktach ślubu - zawieranie małżeństw w parafii młodej.
Jeśii założylibyśmy że istniał "deficyt" to wydaje się, że uzupełniany mógł być zarówno "z Centrum" jak z miejsc bardzej oddalonych od Warszawy. Wydaje mi się, że kierunek "z zewnątrz" pownien być dominujący
- ogólna tendencja demograficzna plus czynnki lokalne. Wyludnienie Pragi po Rzezi, raczej zwiększało pewnie szansę, że panna była z północy i wschodu, niska skłonność części mieszkańców Szmulek do wydawania
panien za mąż za osobę innej wiary etc.
Zasłyszane (statystyk nie robiłem) informacje o ślubach w Łomnej w zbliżonym okresie mogą to uprowdapadabniać, choć mogą być tez bez związku. Sytuacja w Łomnej (ponoć spry odstek On z Warszawy Ona miejscowa)
nie musi być analogiczna- inne czynniki mogły zagrać:)
Mogło się i na chrzty / urodzenia to przekładać - choć w mniejszym stopniu. Także nie badałem ale spotkałem opinie, że w latach epidemii, powodzi, drożyzny etc ciężarne wyjeżdżały z "Warszawy", rodziły
chrzciły poza - czy to w miejscu swojego urodzenia czy "na letnisku".
1794 był katastrofą (także demograficzną) dla Pragi, nie wiem czy dla Targówka także... Na ogół o terenach prawobrzeżnej Warszawy myślimy bez uwzględniania tego co było przed 1794 i przed późniejszymi
zniszczeniami i wyburzeniami. I bez uwzględniania okolicznych wsi. A mogło wyglądać to trochę inaczej (tu już sięgam w wiek XVIII i wcześniej).
Parafia Kamionek chyba była rozległa administracyjnie, zbyt rozległa aby myśleć że śluby z całego terenu parafii odbywały się na Kamionku.
Nie wiem czy są akta z otaczających MBLoretańską parafii (pewnie najwięcej wiedizłby Jacek Okulus:) do 1850 i wcześniej, ale gdyby spróbować je opracować pod kątem "ilu mieszkańców Warszaw, Pragi etc" żeniło się poza miejscem zamieszkania, ile z dzieci "Warszawiaków" (mieszkających na stałe w Warszawie) przyszło na świat i zostało ochrzczonych i zarejestrowanych w parafiach otaczających Warszawę i Pragę -wyniki mogłyby być ciekawe:)
pozdrawiam