próbuję rozwikłać pewną kwestię związaną z tym oto świadectwem urodzenia mojego 2xpradziadka Tomasza Wrońskiego:
http://img257.imageshack.us/i/tomasz.pdf/
Świadectwo zostało wystawione w 1935 w parafii lgockiej, w której mój przodek przyszedł na świat.
Widzimy w nagłówku, iż metrykę pobrano „do ksiąg ludności”.
Muszę przy tym wspomnieć, że Tomasz Wroński zmarł w Warszawie w 1923 roku. Generalnie księgi ludności, o których mowa z pewnością dotyczą Warszawy, ponieważ już w drugiej połowie XIX wieku rodzina Wrońskich przybyła do Warszawy, tu na stałe zamieszkała i pracowała. W Warszawie też świadectwo to było przechowywane w zbiorach szufladowych
To, co mnie intryguje, to przyczyna pobrania metryki.
W jakim celu „do ksiąg ludności” rodzina mogła występować o wydanie świadectwa urodzenia nieżyjącej od 12 lat osoby ?
Z tego co zdążyłam się zorientować, do ksiąg ludności nie wpisywano zmarłych członków rodziny, a jedynie czyniono adnotacje o zgonach przy nazwiskach osób, które wcześniej zostały zaewidencjonowane do księgi ludności jako jeszcze żyjące.
Może ma ktoś jakiś pomysł ?
Pozdrawiam,
Aneta
ps. swoją drogą, szkoda, że tych ksiąg już nie ma
