Proszę o pomoc w ustaleniu pochodzenia mojego przodka.
Problem leży w ustaleniu aktu urodzenia:
W akcie zgonu (1899) zapisane jest, że zmarła mając 70 lat (czyli urodziła się ok. 1829
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-64387.phtml
W akcie urodzenia jej córki (1868) zapisane jest, że miała 31 lat (czyli urodziła się ok. 1837
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-64378.phtml
Czy możliwy jest aż taki błąd? Dane podstawowe (imiona rodziców + miejscowości) się zgadzają. Proszę o pomoc w wyjaśnieniu sprawy.
Antonina Winiarska (Urbańska)
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Antonina Winiarska (Urbańska)
Piotrze,
akty zgonu mają to do siebie, że wiek świadkowie oceniają na oko. Trzymaj się tej daty ok. 1837 rok.
Mój pra też wg świadków miał 92 a nie 76. Ludzie na wsi zniszczeni ciężką pracą w polu, bezzębni, to i wyglądali starzej.
W par. Droginia widziałam akt gdzie chłopina w ciągu roku zestarzał się o 10 lat. Żenił się, to miał 110 lat, a jak umarł za rok, to miał już 120 lat.
Gienia
akty zgonu mają to do siebie, że wiek świadkowie oceniają na oko. Trzymaj się tej daty ok. 1837 rok.
Mój pra też wg świadków miał 92 a nie 76. Ludzie na wsi zniszczeni ciężką pracą w polu, bezzębni, to i wyglądali starzej.
W par. Droginia widziałam akt gdzie chłopina w ciągu roku zestarzał się o 10 lat. Żenił się, to miał 110 lat, a jak umarł za rok, to miał już 120 lat.
Gienia
Antonina Winiarska (Urbańska)
Serdecznie dziękuję, Pani Gieniu za odpowiedz!
Pozdrawiam,
Piotr Błaszczyk
Piotr Błaszczyk
