Off-Topic* Policja Państwowa II RP

Pomoc w poszukiwaniach informacji

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

rwelka

Nieaktywny
Posty: 523
Rejestracja: czw 12 cze 2008, 17:47

Policja Państwowa II RP

Post autor: rwelka »

Szanowny przedmówco.

Takie sprawy prowadzi Komenda Główna Policji .

Proszę zadzwonić do odpowiedniego Wydziału .
Nazywa on się Biuro Prezydialne gdzie uzyska Pani informacje .

Przy okazji tą drogą pragnę podziękować pracownicy tegoż biura za załatwienie nominacji mojego dziadka ,który zginął w Ostaszkowie .

Nominację na starszego aspiranta podpisał osobiście Prezydent Bronisław Komorowski .
Poprzedni Prezydent nie zdążył niestety tych nominacji podpisać -bo zginął .

A przy okazji taka smutna konstatacja dotycząca policjantów Policji Państwowej II RP .

Nie wiem czy zdają sobie Państwo sprawę ,że w grobach w Miednoje III Najjaśniejsza podzieliła nawet tych martwych na dwie kategorie .
Leżący w tych zbiorowych mogiłach wojskowi są według "III Najjaśnieszej "---kombatantami - i nimi zajmuje się Urząd Kombatantów .

Natomiast leżący obok Policjanci --nie są kombatantami i nimi nie zajmuje się Urząd Kombatantów .

Pan Ogórek -tworzący programy o śmiesznosakach Komuny niczego odkrywczego nie robi .
Nowy jakoby demokratyczny ustrój wytworzył kuriozalne śmiesznostki a dla Pana Ogórka wystarczyłoby na jakieś 200 programów .

A teraz temat genealogiczny dla Pana Ogórka dotyczący Policjantów II RP zamordowanych w Katyniu ,obozach w Ostaszkowie i kilkunastu innych .

Otóż po II wojnie światowej wdowy po tych Policjantach aby otrzymać rentę po mężu musiały wystąpić na drogę sądową z wniskiem o otrzymanie tak zwanego Aktu Zejścia .
Nadmieniam ,iż kodeks Policjanta w stopniu podoficerskim i oficerskim zabraniał pracy tym kobietom .

Tenże kodeks przy okazji zabraniał Policjantowi podoficerowi i Oficerowi prowadzenia wózka dziecięcego .

Otóż aby przeżyć te wdowy musiały uzyskać tak zwany Akt Zejścia i na tej podstawie właściwe USC wystawiło sfałszowane Metryki zgonu .

W metrykach tych wpisywano fikcyjne daty zgony przeważnie 1960 rok .
I oczywiście miejsce zgonu ---nieznane .
Oczywiście byli Policjanci ,którzy nie mieli żon i do dzisiaj nie mają wystawionych Aktów zgonu .

No i minęło 20 lat III Najjaśniejszej ..................
I co ....................
I nic ............................

Nadal mają te sfałszowane Akty zgonu .

Nikt dosłownie nikt niczego nie zrobił aby te Akty zgony fałszywe odkręcić .

Pytanie jest takie ????????????????

To kogo reprezentowali delegaci lecący do Smoleńska ?????????????

.................bo na pewno nie rodziny potomków i wdów katyńskich .

Hańba i wstyd III Najjaśniejszej .

Sprawa jest poważna i ciągnie się za wieloma rodzinami do dzisiaj .
Bo historia tych Aktów Zgonu dalej się ciągnie .

Zaraz to opiszę jak ten skandal III Najjaśniejszej do dzisiaj dołuje rodziny potomków ofiar katyńskich .

Otóż rzecz nie jest prosta ---bo dzisiaj żaden USC nie chce poprawić takiej metryki .

Dlaczego ?
A no z prostej przyczyny!!!!
Właściwe USC które taki sfałszowany AKt Zgonu wystawił pyta się nieszczęsnych potomków ..................

A gdzie zmarł przodek .................
W Katyniu --brzmi odpowiedź .
No to nie nasz rejon !

cdn....

Pozdrawiam
Behem

Sympatyk
Posty: 112
Rejestracja: pn 18 paź 2010, 21:40

Policja Państwowa II RP

Post autor: Behem »

Dziękuję. Sęk w tym, że na stronie KGP nie widzę Biura Prezydialnego (http://www.policja.pl/portal/pol/66/863/), co najwyżej Wydział Prezydialny w ramach Gabinetu Komendanta Głównego. Czy o ten chodzi - http://www.policja.pl/portal/pol/139/29 ... ialny.html ?
rwelka

Nieaktywny
Posty: 523
Rejestracja: czw 12 cze 2008, 17:47

Policja Państwowa II RP

Post autor: rwelka »

Sparaw jest banalna
Dzwoni się na centralę i prosi z Biurem Prezydialnym .
Problem ,iż do końca sierpnia są urlopy .
Internet nie jest właściwy dla tak prostych rzeczy .
Centrala i prosić z Biurem Prezydialnym .
Korespondencję prowadzi się mailami .

cdn genealogii Policjantów II RP

Otóż wbrew pozorom sprawa Metryk Zgonu Policjantów zamordowanych w Katyniu <Miednoje i Ostaszkowie nie jest prosta .

dzieci i wnuki prowadzące sprawy cywilne spadkowe i majątkowe nie mogą w Sądzie okazać się ,żadnym Aktem Zgonu .

Żadne księgi cmentarne ani inne dowody nie są dal Sądów ważne .
Sędziwie Sądów Rejonowych wydziałów cywilnych wielokrotnie wyjaśniali ,iż dal Sądu liczy się dokument -Akt Zgonu a nie wpis w książce .
I tak oto koło się zamyka .

Nie mam słów pogardy dla fasadowości III Najjaśniejszej i nieprzebranej głupoty gdyż dla ofiar katyńskich nikt niczego w III Najjaśniejszej nie zrobił ---------------poza posługiwaniem sie fasadą Katynia aby zrobić sobie Klakę polityczną przy okazji rocznic katyńskich .

Nadmieniam także ,iż potomek takiej ofiary mordu katyńskiego aby odwiedzić symboliczny grób swojego przodka musi zapłacić 2000 PLN i pojechać pociągiem ,bo nikt mu samolotu nie podstawi ........

... a może to i lepiej .

Smutno ,iż muszę żyć w takiej III Najjaśniejszej.
Ale ja na to wpływu nie mam .


Powodzenia
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Policja Państwowa II RP

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

ale warto dopytać o czym mowa

rwelka: czy odmówiono wystawienia aktu zgonu w trakcie procedury? na jakim etapie? komu?
pytam nie o lata 50 ale o (jak się zdaje, sugerowane) bezowocne próby uzyskania ASC w "ostatnich latach"
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
rwelka

Nieaktywny
Posty: 523
Rejestracja: czw 12 cze 2008, 17:47

Policja Państwowa II RP

Post autor: rwelka »

W naszym Stowarzyszeniu Rodzin Katyńskich są dziesiątki takich spraw .
Nie ma co sprawy roztrząsać gdyż zwróciłem się osobiście do Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie i w efekcie otrzymanego pisma -porady poradzono mi abym sobie sam poradził z tym problemem ,gdyż nikogo to nie obchodzi a szczególnie Rzecznika .
Odpowiedź z miesiąca marca tegoż roku .
I tyle

Urzędnik USC nie miał co odmawiać -bo rzeczywiście trudno aby takiego coś zrobił .

Nadmieniam jednakowoż ,że urzędnik USC konkretnie w Brzezinach pod Łodzią wyraził wolę sporządzenia notatki na metryce z tym zgłoszeniem .
I tylko tyle może zrobić .


A notatka na marginesie to nie metryka .
Szanowny Panie .

Sprawa jest długa jak III Najjaśniejsza .
Ale sprawy ofiar katyńskich nie obchodzą polityków oprócz rocznic
Nawet takie sfałszowane metryki .


Napisałem te posty w celu zaznaczenia faktu ,iż pra i praprawnuki ofiar katyńskich mogą natrafić na taki problem .

Zwrócą się do USC o odpis metryki prapradziadka a tam będzie data zgonu np 26.maja 1961 rok .
A ten człowiek zginął w kwietniu 1940 roku w Katyniu .

Następne pokolenia ,które nie będą już miały szansy przekazu ustnego przyjmą taką datę zgonu .

Pamiętajmy o tych ludziach i ich prawdziwych datach zgonu .

Pozdrawiam i wyłączam się widząc cudaków wprawdzie spokrewnionych ale cudaków .

Pa
Ostatnio zmieniony śr 03 sie 2011, 19:49 przez rwelka, łącznie zmieniany 1 raz.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Policja Państwowa II RP

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

znaczy się żadne koło się nie zamyka i zarówno do celów spadkowych jak i jakichkolwiek innych uzyskać akt zgonu można - dobrze rozumiem?

"notatka na marginesie" od ponad 200 lat jest integralną częścią aktu stanu cywilnego - w tym aktu zgonu, ale to szczegół techniczny
a co do dat śmierci - jest to poważny problem dla wielu osób, które mają dokument "9 maja 1946", no ale cóż taka uroda, że dokumenty trzeba umieć czytać
także ASC
i nie traktować literalnie zapisów
następne pokolenia ... mogą być tego bardziej świadome niż poprzednie
w tym kierunku działamy - prawda?:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
rwelka

Nieaktywny
Posty: 523
Rejestracja: czw 12 cze 2008, 17:47

Policja Państwowa II RP

Post autor: rwelka »

Szanowny Panie

Nie bądźmy globalistami .
Ilu ludzi ma taką szansę ?
Szacuję ,że 1 procent --bo też 1 procent ludzi zajmuje się badaniem pochodzenia przodków .
I to wszystko .

A sądząć z zainteresowania genealogią w moim średnim mieście to jeszcze mniej .

Odnośnie uwag .

Notatka na marginesie jest tylko notatką sporządzoną z prywatnego zgłoszenia i nie ma nic wspólnego z właściwym dokumentem .

Ktoś za kilka pokoleń robiąc "odpis "a nie zdjęcie metryki nawet nie będzie miał szans dowiedzieć się o jakiejkoliwiek notatce.
Odnośnie spraw majątkowych to sprawa nie jest taka prosta jak to się wydaje .
Data Aktu zgonu jest istotna w następującej tuzinkowej sprawie .

Przodek został zamordowany w 1940 roku i oczywiście słuch po nim zaginął .
W 1946 roku odbyła sie sprawa testamentowa rodziców przodka w której on z takiej przyczyny ,że zamordowano go w 1940 roku nie mógł uczesniczyć .

Akta sądów rejonowych wydziałów spraw cywilnych nie są przechowywane w archiwach ale po 50 latach niszczone .
Bezporotnie .

Aby odtworzyć sprawę w oparciu o fakt ,że ten człowiek nie móg ł uczestniczyć --bo już nie żył nalezy wystaąpić o Przywrócenie terminu dokumentując aktem zgonu sprzed 1946 roku .

A tutaj kwiatek jest akt z 1961 roku .
No to znaczy ,że żył i po sprawie .
No i żaden Sędzia na gębę nie uzna wniosku za słuszny .
Są to proste i tuzinkowe sprawy majątkowe .

Data zgonu jest fundamentem gdyż w czasie nieobecności tych ludzi pomordowanych w Katyniu odbyły si epoza ich plecami tysiące sparaw majątkowych i cywilnych a ich potomkowie zostali wykluczeni -- bo Ci ludzie katyńscy zostali zawieszeni w próżni .
I tak jest do dzisiaj
rwelka

Nieaktywny
Posty: 523
Rejestracja: czw 12 cze 2008, 17:47

Policja Państwowa II RP

Post autor: rwelka »

Panie Sroczyński

Na marginesie uwaga odnośnie zainteresowania społeczeństwa genealogią to myślę ,że wygląda to zupełnie inaczej niż się sądzi .

Genealogią przodkówn interesuje się margines znikomy społeczeństwa .
My będąc uczestnikami tego procesu myślimy ,że wielu ludzi jest tym zainteresowanych .
A tak nie jest .
Jest to margines promili społeczeństwa polskiego .
Ja jestem inżynierem i policzyłem na podstawie własnego drzewa jaki to jest procent .
Oczywiście to szacunek .
Ale to jest rząd wielkości do 1 procenta .

Słynny jest genealogiczny dowcip krążący wśród ludzi zainteresowanych genealogią .
Ojciec mówi do dorastającego 18 letniego syna.
-Synu --tutaj na tym obrazie jest namalowany twój pradziadek ....
Syn na to .................
Pradziadek,pradziadek.....................
Nie znam !
To chyba Tato .....................nie moja rodzina .

Pozdrawiam
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Policja Państwowa II RP

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

notatka na marginesie aktu stanu cywilnego nie jest prywatną notatką
żadna sprawa sądowa z założenia nie jest banalna

ww moim zdaniem to fakty
a poniższe to przemyślenia
spośród jak by się zdawało grupy zainteresowanych genealogią poniżej 1% jest zainteresowanych w stopniu umożliwiającym (im! o innych nie mówię) poznanie czegoś w miarę zbliżonego do prawdy

akty zgonów TAKŻE można prostować
trzeba chcieć i próbować, nie dywagować

miliony, a jeśli nie miliony to setki tysięcy na pewno - miały mniej szczęścia i prostować nie mają czego z uwagi na brak idendtyfikacji, określenia daty, miejsca (nawet +- 1000 kilometrów!)
w tym rodziny pochowanych w Katyniu
pozdrawiam serdecznie życząc wytrwałości
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
janat

Sympatyk
Posty: 184
Rejestracja: pn 16 sie 2010, 22:58
Lokalizacja: Los Angeles

Post autor: janat »

Witam!

Mysle, ze moze co do pomocy w ustaleniu rzetelnych metryk zgonu osob zamordowanych w Katyniu (wszelkich miejscach ogolnie znanych jako Katyn) najlepiej byloby sie zwrocic do Adwokatury Polskiej (przepraszam o ile przekrecam ich nazwe - tych co wydaja Palestra- obecnie mam tylko okazyjny dostep do internetu). Mam na mysli tych adwokatow co to wygrali sprawe o to ze mozna powolywac Rosje do sadu o Katyn. Mysle, ze oni beda najlepiej poinformowani jak trzeba z tym postapic. Wspolpraca z indywidualnymi urzedami tylko przewleka sprawy. Czas na rzetelnych prawnikow. Chyba podejma ta sprawe gratis.

Ja tez jestem juz zupelnie zniecierpliwiona tym stalym zwlekaniem co do historycznych i tragicznych wydarzen. Nadejdzie czas kiedy to bedzie potocznie znane i mowione ze nie Rosjanie mordowali tych ludzi ale jacys tam sowieci ktorzy przybyli chyba z ksiezyca. Tak samo nie Niemcy mordowali innych, ale jacys tam nazistowcy czy hitlerowcy czy faszysci ktorzy tez na ziemi sie zjawili chyba z ksiezyca.

Pozdrawiam,

Jana
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

żeby to takie proste było
uchwała Politbiura z marca 1940..sami Rosjanie? na czele z Dżugaszwili..wykonawca uchwały też Gruzin

"nie Niemcy" czołowy ideolog nazizmu - Łotysz, mordy w sierpniu 44 w Warszawie - pułk azerbejdżański z kozakami, Kaminski też mało germański, karierę w sowieckiej (nie rosyjskiej!) służbie zaczynał..jak i większość bandytów z jednostek "niemieckich"
Niemcy jak najbardziej i Rosjanie jak najbardziej
ale nie upraszczajmy ponad miarę:)

P.S. o właśnie zobaczyłem że Kobułow w wikipedii jest Ormianin nie Gruzin
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
janat

Sympatyk
Posty: 184
Rejestracja: pn 16 sie 2010, 22:58
Lokalizacja: Los Angeles

Post autor: janat »

Witam!

Jedno panstwo bylo niemieckie a drugie bylo rosyjskie, kimkolwiek byli ich indiwidualni czlonkowie i jakkolwiek sie nazywali, to odpowidzialnosc w moich oczach spada na niemiecka kulture oraz panstwo i na rosyjska kulture oraz panstwo. Nie dam im ochronic sie od odpowiedzialnosci nawet maciupka koronka etnicznie innych personaliow. Decyzje byly wydawane w imieniu calego panstwa a nie poszczegolnych jednostek. To byly panstwowe podejscia do danych spraw.

Choc zawsze mnie interesuja Pana odpowiedzi, Panie Wlodzinierzu, bo tworza interesujace czytanie.

Pozdrawiam serdecznie,

Jana
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

państwo niemieckie - zgoda! zbrodnie niemieckie, sił zbrojnych niemieckich od pierwszych bombardowań Wielunia, Hitler wybrany demokratycznie przez Niemców etc
czy ZSSR to państwo rosyjskie? do 1941 bardzo wiele sowieci robili, żeby się odciąć, dopiero później zaczęli na nutę narodową grać

ale nie to ma znaczenie
jeśli nie przeciwstawiam się mocno tezie to z innego powodu
z powodu dzisiejszych (wczorajszych) powiązań
tj z powodu, ze ani jedno ani drugie państwo w realnej warstwie (tj nie medialnej) nie zrywa z przeszłością w sposób ostateczny, ba! mocno nawiązuje i dlatego widzę związek (pokrętnie? może.. ale wybór realnych działań Niemców (np gdzie są dokumenty "przekazane" przez Gł. Kom. Bad. Zbr. , bezpowrotnie już chyba stracone zeznania nt niemieckich zbrodni ludobójstwa??) i Rosjan

pokrętnie? może...
ale rzeczywiście coraz bardziej jestem skłonny pisać "Niemcy" "Rosjanie" - z powodu dzisiejszych działań, dzisiejszych wyborów władz Republiki Federalnej i Federacji Rosyjskiej...nie historycznie
"coraz bardziej" nie znaczy, że utożsamiam zbrodnie nazistowskie i sowieckie...ale fakt...coraz bardziej
i naprawdę Jano - rozumiem, dlaczego napisałaś co napisałaś, ale...rozważ jak powyżej
trochę to bardziej skomplikowane z tymi Rosjanami i Niemcami...
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
rwelka

Nieaktywny
Posty: 523
Rejestracja: czw 12 cze 2008, 17:47

Post autor: rwelka »

Szanowni Państwo

Pisząc te posty pragnąłem zwrócić uwagę na na proste fakty a mianowicie status tych ludzi czyli ofiar katyńskich .

Pomińmy patos i filmy Wajdy i innych .
Chodzi o bardzo przyziemne i szokujące powojenne losy tych ludzi .
Te losy trwają i zaraz to udowodnię .
Otóż mimo iż ci ludzie zginęli w 1940 roku przez 30 lat PRL mieli dziwny status gdyż prawnie nie byli martwi --czyli żyli .

Zazwyczaj sądy rejonowe wydając postanowienie o wydaniu aktu zejścia kierowały sie komunikatem szwajcarskiego czerwonego krzyża o zaprzestaniu poszukiwań tych ludzi .

I na tej podstawie niektóre wdowy zwróciły się dla potrzeb uzyskania jakiegokolwiek źródła utrzymania do Sądów .
Ale zobaczmy co się stało z tymi wojskowymi,pracownikami poczty ,policjantami,którzy nie mieli zon ani potomków .

Ich status dzisiaj jest taki ,że nadal nie mają aktów zgonu czyli dla Państwa ,są żywi .
Ma to swoje konsekwencje w postaci tego iz ci ludzie mieli jakiś majątek i ten majątek jest niczyj i nikt o niego nie może się upomnieć.

Dalej
Kto ma tym bezdzietnym i bezżennym wystawić akty zgonu ?
Do dzisiaj Państwo na to " kicha"
Było ich 17 tysięcy .
A pewnie drugie 17 tys będzie --bo patrz Bykownia i inne nieznane miejsca .

III RP jest taka mądra ,że nadal nikt tym ludziom nie zapewnił minimum pamięci w postaci oficjalnej metryki .
Co ciekawe IPN kilkanaście lat prowadził śledztwo w sprawie katyńskiej .

I co ?
I nic .

Pan Sroczyński zresztą słusznie pisze o zbrodniach hitlerowskich i stalinowskich .

Ja do tego wszak bym dodał jeszcze polską głupotę obecną gdyż ten podany przeze mnie przykład na 20 filmów Pana Ogórka to przecież drobiazg w porównaniu z nie przyznawaniem się Polski do sybiraków -polskich obywateli wywiezionych na Syberię -często za działalność na rzecz ojczyzny .

Pewnie gdyby Ci ludzie wiedzieli ,że po 60 latach Polska wypiera się ich i nie uznaje za pełnowartościowych obywateli trzy razy by się stuknęli w głowę zaczym by narażali sie na taki okrutny los .

Na zakończenie swoich przydługich wywodów pragnę powiedzieć ,że wykorzystuje każde miejsce jakie tylko jest mozliwe aby chociaz tym sposobem zaznaczyć ,iż jest pamięć o tych ludziach zamordowanych w Katyniu i jest pamięć o tej bezkresnej indolencji III RP ,która nic nie zrobiła dla tych ludzi i pamięci o nich .

Na swojej stronie podałem dane dziewięciu członków najbliższej rodziny zamordowanych w Katyniu . Wszyscy bez prawdziwych metryk zgonu .
Pozdrawiam
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

znaczy się, poprzednio opisywany zakres "rodziny, które nie mogą uzyskać aktu zgonu" uznajemy za wyczerpany?
spotkaliśmy się w punkcie "należy spróbować":)

co do bezdzietnych i kawalerów
każdy może wystąpić, kto ma interes prawny (nawet bardzo ogólnie pojmowany - vide sprawa - chyba do dziś nierozstrzygnięta postępowania sądowego w sprawie aktu zgonu Rydza-Śmigłego...dość wątły interes prawny, ale sąd nie odrzucił z tego powodu)

sytuacja jak z setkami tysięcy innych ofiar, może milionami nawet...nie widzę szczególnego powodu, aby jedną grupę wyróżniać..szczególnie, że byłoby to dość ryzykowne
przy wniosku skierowanym przez rodzinę, czy kogoś kto ma interes prawny istnieje większa szansa na poprawność orzeczenia
w przypadku jakiejś masowej akcji (np "oficerowie" "policja" "ofiary KL" "więźniowie Pawiaka" ale HURTEM) skazywalibyśmy się na zamknięcie sprawy - orzeczenie/postanowienie sądu, gdyby miało być "hurtowe" zamykałoby ew. proces dowodowy na gruncie prawnym ..a ściślej prowokowałoby
może tak mniej hurtowo na początek? zapraszam do wątku:
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-13703.phtml
kilka godzin (dosłownie!) pracy i efekt w postaci kilku nieobecnych w bazach "instytucji państwowych" osób (obozy koncentracyjne), jeden "katyński" akt zgonu, jedno potwierdzenie Palmir, "wyjście" na kilka innych niezidentyfikowanych (Pawiak, Palmiry?)
świętokrzyskie dopiero co ruszone
będzie mało materiałów - więcej się znajdzie (tzn jest szansa)
zainteresowane instytucje są, jakieś możliwości też

tak coś od siebie? zamiast "niech państwo" i to jedną grupę...częściowo zaniedbanych spraw przez bliskich

tj dlaczego uruchamiać akcję czy popierać oburzenie w bardzo wycinkowej sprawie?
wczoraj (labo dwa dni temu) apel o identyfikację/informację pochowanych na cmentarzu na Woli - kilka procent zidentyfikowanych, reszta bezimiennie leży...
...nie kpię, nie zniechęcam
mobilizuję może nawet:)
ale nie do "wezwań" a do skonkretyzowania

chciałbyś (pozostanę przy forumowym "Ty"), naprawdę chciałbyś, żeby pomimo olbrzymiej niepewności kiedy, dokładnie gdzie i kto polskie sądy hurtem wydały akty zgonów?
nieproszone przez rodziny?
rodziny, które czasem Z WYBORU nie chciały aktów zgonów nie opisujących rzeczywistości w sposób zbliżony do prawdy?

tzn co? uszczęśliwisz na siłę tych, którzy nie chcieli aktu "zginął w 1943" "zgon 9 maja 1946" a i "zginął pomiędzy 1939 a 1943" też ich nie satysfakcjonował?
ukazem wydać akty zgonów ofiar ewakuacji KL-ów z datą "1944-1945"?

przez lata (i ostatnio znów, po kolejnej nowelizacji ustawy o IPN) jedyną szansą na dostęp do jeszcze zachowanych dokumentów z Głównej Komisji (obecnie IPN) było właśnie zbieranie dokumentacji potrzebnej do wystawienia aktu zgonu ..i to odebrać?

i zawierzyć sądowi działającemu hurtem?
pomijając politykę, stan wiedzy inny teraz, inny 40 lat temu, inny może za 10 lat
gdyby 20 lat temu hurtem wystawiono to aktów zgonu "zginął w KL Auschwitz" byłoby pewnie ze 4 miliony albo i 6 milionów
"Katyń" kilkadziesiąt tysięcy (bo się nikt nie "bawił" w szukanie innych miejsc, w rozważanie czy aby na pewno 1940...a gdzie mordy w pierwszych dniach po 22 czerwca 1941? likwidacja jeszcze przetrzymywanych więźniów? do jednego kotła wrzucano wszystko)
"zginął w Powstaniu" byłoby takich 250-300 tysięcy...dziś już raczej nikt powyżej 120 000 -150 000 nie wystawi, jutro może z tych 120 000 - 150 000 spora część będzie z napisem "KL Warschau"

etc etc

chodzi o "ułatwienie życia" (w tym niekoniecznie zainteresowanym), o "zamknięcie sprawy"?
czy o dojście jak najbliżej prawdy?

charakter forum zdawałby się wskazywać, że osobom tu zgromadzonym raczej zależy nie na jakiś hurtowych rozwiązaniach w imię..obojętnie czego ...a na bardzo indywidualnym, wnikliwym badaniu każdej historii z osobna
czasem owszem stosując dedukcję z ogólnego do pojedynczego
ale z szansą na tworzenie "indukcyjnych"
było "tak nie tak" bo "nasze / kilkuset osób badania kiludziesięciu tysięcy dokumentów wskazują, że..."

a nie "słownik / encyklopedia / sądy cuzamen" obwieściły to i twój Kowalski na pewno...

bardzo się różnimy
nie politycznie..bo to nie w tym rzecz...choć dałem się trochę podpuścić w tę stronę:(
w podejściu "jak""po co"

pozdrawiam!
niestety muszę zawiesić bardzo interesującą wymianę zdań na jakiś czas
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję zasobów, informacji”