Najlepszym miejscem na kopie tej i podobnych publikacji jest nasza GenBC. Jeśli publikacja zawiera dużo nazwisk i jest starsza niż 70 lat to można ją udostępnić w internecie. Aby to uczynić należy ją zeskanować i skontaktować się z administratorem naszej GenBC lub wysłać na adres mailowy biblioteka(MAŁPA)genealodzy.pl GenBC przez pewien czas nie działała. Jak się okazało winna była wadliwa kość pamięci na naszym serwerze. Po wymianie pamięci na nową nie ma już problemu. Polecam tę informację wszystkim będącym w posiadaniu podobnych przydatnych dla genealogów publikacji.Posiadam publikację "40 lat Gimnazjum Państwowego w Przemyślu z ukraińskim językiem nauczania", zawierającą imienne listy absolwentów poszczeg. roczników od 1896 do 1936 (imię i nazwisko, data i miejsce urodzenie, kariera, wyznanie) oraz wykazy uczniów poszczeg. klas w 1935/36. Łącznie 2950 nazwisk.
Zasoby Genealogicznej Biblioteki Cyfrowej
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Zasoby Genealogicznej Biblioteki Cyfrowej
Pozdrawiam serdecznie
Jacek Młochowski
Jacek Młochowski
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Zasoby Genealogicznej Biblioteki Cyfrowej
"Jeśli publikacja zawiera dużo nazwisk i jest starsza niż 70 lat to można ją udostępnić w internecie."
Prawo autorskie (tj jego część nazwijmy to finansowa) określa jak na razie cezurę czasową na
70 lat od śmierci autora nie od pierwszej czy tez ostatniej publikacji.
i to nie tylko autora "pierwotnego" ale tłumacza, edytora etc
Co oznacza np że można opracować, wpisać, etc tekst /zdjęcie wykonane przez osobę zmarłą 70 lat temu (cały czas podając że on był autorem)
natomiast nie oznacza, że można zeskanować np nowe opracowanie/tłumaczenie etc i je rozpowszechniać...
czy ew. "tylko" rozpowszechniać
pozdrawiam
Prawo autorskie (tj jego część nazwijmy to finansowa) określa jak na razie cezurę czasową na
70 lat od śmierci autora nie od pierwszej czy tez ostatniej publikacji.
i to nie tylko autora "pierwotnego" ale tłumacza, edytora etc
Co oznacza np że można opracować, wpisać, etc tekst /zdjęcie wykonane przez osobę zmarłą 70 lat temu (cały czas podając że on był autorem)
natomiast nie oznacza, że można zeskanować np nowe opracowanie/tłumaczenie etc i je rozpowszechniać...
czy ew. "tylko" rozpowszechniać
pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Zasoby Genealogicznej Biblioteki Cyfrowej
Przyjmujemy, że prawa majątkowe do wydawnictw przedwojennych wygasły. Autorami tego typu publikacji o których mówimy były jakieś komitety redakcyjne. Chcemy publikować opracowania dokumentów a nie beletrystykę. Jeśli dane takie opracowywała osoba fizyczna to na zlecenie tego wydawcy, więc prawa majątkowe do takich publikacji miał ich wydawca niezależnie od daty śmierci osoby która je opracowała. Często wydawca taki (np. szkoły polskie na kresach) już nie istnieje.
W przyszłości, jeśli będziemy mieć na to pisemną zgodę autora, będziemy publikować opracowania młodsze. Mam tu na myśli współczesne opracowania genealogiczne. Wielu genealogów pisze takie opracowania do szuflady nie zamierzając ich wydawać drukiem. Jeśli będą one prezentować odpowiedni poziom merytoryczny będziemy mogli je opublikować w naszej GenBC. Jeśli nawiążemy współpracę z dysponentami zbiorów bibliotecznych również będziemy mogli pozyskać ciekawe publikacje o wartości genealogicznej.
W przyszłości, jeśli będziemy mieć na to pisemną zgodę autora, będziemy publikować opracowania młodsze. Mam tu na myśli współczesne opracowania genealogiczne. Wielu genealogów pisze takie opracowania do szuflady nie zamierzając ich wydawać drukiem. Jeśli będą one prezentować odpowiedni poziom merytoryczny będziemy mogli je opublikować w naszej GenBC. Jeśli nawiążemy współpracę z dysponentami zbiorów bibliotecznych również będziemy mogli pozyskać ciekawe publikacje o wartości genealogicznej.
Pozdrawiam serdecznie
Jacek Młochowski
Jacek Młochowski
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Zasoby Genealogicznej Biblioteki Cyfrowej
Nie zmienia to faktu , że zdanie:
"Jeśli publikacja zawiera dużo nazwisk i jest starsza niż 70 lat to można ją udostępnić w internecie."
jest nieprawdziwe.
A to co piszesz udowadnia, że nie było wyrwane z kontekstu tylko stanowi poważną (fałszywą) przesłankę do dalszego rozumowania.
Po prostu założenie: "prawa majątkowe do wydawnictw przedwojennych wygasły" nie da się obronić.
Dyrektor biblioteki nie ma tu nic do rzeczy:)
Nie oznacza to oczywiście, że niczego nie możn apublikowac -tego nie sugerowałem i nie sugeruję!
Pozdrawiam
"Jeśli publikacja zawiera dużo nazwisk i jest starsza niż 70 lat to można ją udostępnić w internecie."
jest nieprawdziwe.
A to co piszesz udowadnia, że nie było wyrwane z kontekstu tylko stanowi poważną (fałszywą) przesłankę do dalszego rozumowania.
Po prostu założenie: "prawa majątkowe do wydawnictw przedwojennych wygasły" nie da się obronić.
Dyrektor biblioteki nie ma tu nic do rzeczy:)
Nie oznacza to oczywiście, że niczego nie możn apublikowac -tego nie sugerowałem i nie sugeruję!
Pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Aftanas_Jerzy

- Posty: 3287
- Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52
Zasoby Genealogicznej Biblioteki Cyfrowej
Witam!
Myśl zawarta w propozycji Jacka, aby zeskanować publikację i umieścić ją w naszej BC już mi chodziła po głowie, ale wstrzymałem się z realizacją z nast. powodów:
1. Wykaz absolwentów opracował Stefan Malinowski jako część zbioru artykułów wydawnictwa z 1936 roku (na 80 stronach tabel) w języku ukraińskim, z licznymi skrótami oraz pisownią imion, nazwisk i nazw miejscowości w wersji ukraińskiej. Autor był znanym pedagogiem, który żył i publikował na Ukrainie jeszcze w latach 50-tych.
2. Z powyższego wynika, że korzystanie z wykazu przez ludzi nie znających dobrze języka ukraińskiego (powtarzam: dobrze) będzie utrudnione i wymagające pomocy tłumacza i geografa też. W konsekwencji będą powroty na forum z prośbą o tłumaczenie, a to trafi do mnie lub do kogoś znającego język, ale zmuszonego do sprawdzania skanu. Będzie z tym więcej zachodu.
3. Podniesiony przez Włodzimierza problem prawa autorskiego (w publikacjach internetowych) też mnie nurtuje. Wielokrotnie spisywałem umowy na sprzedaż swoich prac wraz z prawami autorskimi materialnymi (czasem, choć nie koniecznie, była też klauzula o niezbywalności praw autorskich osobistych - obowiązek podawania autora dzieła). Stosowano ten zapis po głośnym procesie cywilnym autorów projektu logo, wykorzystywanym niezgodnie z umową. Nigdy nie cytowałem cudzych opracowań nawet we fragmentach, bez podawania źródła. Nigdy też nie rozpowszechniałem pełnych dzieł cudzych w internecie i nie mam w tym zakresie wiedzy prawniczej. Próbowałem wczytać się w ujednolicony tekst ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ale to mnie przerasta. Link do tekstu:
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 0060900631
Dlatego uważam, że dla pewności przed decyzją o umieszczeniu skanów w BC, warto zasięgnąć opinii prawników specjalizujących się w prawie autorskim (chyba takich mamy wśród członków PTG).
Myśl zawarta w propozycji Jacka, aby zeskanować publikację i umieścić ją w naszej BC już mi chodziła po głowie, ale wstrzymałem się z realizacją z nast. powodów:
1. Wykaz absolwentów opracował Stefan Malinowski jako część zbioru artykułów wydawnictwa z 1936 roku (na 80 stronach tabel) w języku ukraińskim, z licznymi skrótami oraz pisownią imion, nazwisk i nazw miejscowości w wersji ukraińskiej. Autor był znanym pedagogiem, który żył i publikował na Ukrainie jeszcze w latach 50-tych.
2. Z powyższego wynika, że korzystanie z wykazu przez ludzi nie znających dobrze języka ukraińskiego (powtarzam: dobrze) będzie utrudnione i wymagające pomocy tłumacza i geografa też. W konsekwencji będą powroty na forum z prośbą o tłumaczenie, a to trafi do mnie lub do kogoś znającego język, ale zmuszonego do sprawdzania skanu. Będzie z tym więcej zachodu.
3. Podniesiony przez Włodzimierza problem prawa autorskiego (w publikacjach internetowych) też mnie nurtuje. Wielokrotnie spisywałem umowy na sprzedaż swoich prac wraz z prawami autorskimi materialnymi (czasem, choć nie koniecznie, była też klauzula o niezbywalności praw autorskich osobistych - obowiązek podawania autora dzieła). Stosowano ten zapis po głośnym procesie cywilnym autorów projektu logo, wykorzystywanym niezgodnie z umową. Nigdy nie cytowałem cudzych opracowań nawet we fragmentach, bez podawania źródła. Nigdy też nie rozpowszechniałem pełnych dzieł cudzych w internecie i nie mam w tym zakresie wiedzy prawniczej. Próbowałem wczytać się w ujednolicony tekst ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ale to mnie przerasta. Link do tekstu:
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 0060900631
Dlatego uważam, że dla pewności przed decyzją o umieszczeniu skanów w BC, warto zasięgnąć opinii prawników specjalizujących się w prawie autorskim (chyba takich mamy wśród członków PTG).
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Jerzy Aftanas
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Re: Zasoby Genealogicznej Biblioteki Cyfrowej
... można... użyłem jako jest możliwe i warte rozważenia (w domyśle jeśli prawa majątkowe wygasły) i w takim kontekście zdanie jest prawdziwe.Sroczyński_Włodzimierz pisze:Nie zmienia to faktu , że zdanie:"Jeśli publikacja zawiera dużo nazwisk i jest starsza niż 70 lat to można ją udostępnić w internecie." jest nieprawdziwe.
Odnosiłem się do opracowanej dokumentacji jakiejś instytucji, nie zaś beletrystyki gdzie obowiązuje 70 lat od śmierci autora. Nie jestem prawnikiem ale sądzę, że prawa majątkowe do przykładowego "Sprawozdanie Dyrekcji państwowego Gimnazjum IV. im. Jana Długosza we Lwowie za rok szkolny 1929-30" i podobnych pozycji wygasły. Podobne pozycje są publikowane w innych bibliotekach cyfrowych. Nie sądzę, że publikujący je kontaktowali się z instytucjami które od 70 lat nie istnieją.Sroczyński_Włodzimierz pisze:A to co piszesz udowadnia, że nie było wyrwane z kontekstu tylko stanowi poważną (fałszywą) przesłankę do dalszego rozumowania.
Po prostu założenie: "prawa majątkowe do wydawnictw przedwojennych wygasły" nie da się obronić. Dyrektor biblioteki nie ma tu nic do rzeczy:)
No to chociaż tu się zgadzamy.Sroczyński_Włodzimierz pisze:Nie oznacza to oczywiście, że niczego nie można publikowac -tego nie sugerowałem i nie sugeruję!
Pozdrawiam serdecznie
Jacek Młochowski
Jacek Młochowski
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Zasoby Genealogicznej Biblioteki Cyfrowej
Nie różnimy się co do możliwości publikacji utworu X (na ten temat się nie wypowiadam) ale co do kryterium:)
Dla jasności:
ja twierdzę, że data powstania utworu X, czy też jego pierwszego (lub jakiegokolwiek innego) opublikowania nie ma znaczenia, zaś decydujący jest okres jaki upłynął od śmierci autora.
Stąd wywodzenie możliwości publikacji z faktu "...jest starsza niż 70 lat" jest moim zdaniem błędne.
Zupełnie inną kwestią jest czy publikacja X w ogóle ma autora, właściciela praw majątkowych etc. Nie każdy wytwór ludzkiego umysłu i rąk podlega ochronie intelektualnej ale to nie ma związku z tym ile ma lat:)
pozdrawiam
Dla jasności:
ja twierdzę, że data powstania utworu X, czy też jego pierwszego (lub jakiegokolwiek innego) opublikowania nie ma znaczenia, zaś decydujący jest okres jaki upłynął od śmierci autora.
Stąd wywodzenie możliwości publikacji z faktu "...jest starsza niż 70 lat" jest moim zdaniem błędne.
Zupełnie inną kwestią jest czy publikacja X w ogóle ma autora, właściciela praw majątkowych etc. Nie każdy wytwór ludzkiego umysłu i rąk podlega ochronie intelektualnej ale to nie ma związku z tym ile ma lat:)
pozdrawiam
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Re: Zasoby Genealogicznej Biblioteki Cyfrowej
Włodku albo się nie rozumiemy albo się czepiasz albo filozofujesz.
Nie napisałem że jedynym kryterium do publikacji jest ilość zawartych nazwisk i data opublikowania wcześniejsza niż 70 lat! To że ustawa obowiązuje i że trzeba jej przestrzegać dyskusji nie podlega. To, że w ustawie mówi się o 70 latach od śmierci autora również. Nie cytując całego prawa autorskiego napisałem o niektórych okolicznościach w których można ( tj. warto rozważyć) opracowanie opublikować ponieważ istnieją przesłanki że wolno to zrobić w zgodzie z prawem. Zaznaczyłem przy tym że nie chodzi o utwory literackie o wartości artystycznej lecz opracowania dokumentacji wydawane przez instytucje. Można oczywiście dalej dzielić włos na czworo ale nie o to w tym wątku chodzi. Chodzi o to abyśmy publikowali w GenBC materiały przydatne dla genealogów jeśli prawa majątkowe nie obowiązują.
Nie napisałem że jedynym kryterium do publikacji jest ilość zawartych nazwisk i data opublikowania wcześniejsza niż 70 lat! To że ustawa obowiązuje i że trzeba jej przestrzegać dyskusji nie podlega. To, że w ustawie mówi się o 70 latach od śmierci autora również. Nie cytując całego prawa autorskiego napisałem o niektórych okolicznościach w których można ( tj. warto rozważyć) opracowanie opublikować ponieważ istnieją przesłanki że wolno to zrobić w zgodzie z prawem. Zaznaczyłem przy tym że nie chodzi o utwory literackie o wartości artystycznej lecz opracowania dokumentacji wydawane przez instytucje. Można oczywiście dalej dzielić włos na czworo ale nie o to w tym wątku chodzi. Chodzi o to abyśmy publikowali w GenBC materiały przydatne dla genealogów jeśli prawa majątkowe nie obowiązują.
Pozdrawiam serdecznie
Jacek Młochowski
Jacek Młochowski
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Zasoby Genealogicznej Biblioteki Cyfrowej
Jacku:
Mamy podobne wrażenia (to o pierwszym akapicie poprzedniej wypowiedzi:)
Zdecydowana większość osób, które mogłyby podsunąć albo pomysł albo gotowy produkt do GenBC ma większą wiedzę o przydatności materiałów niż o możliwości ich prezentacji. Taki wniosek chyba nie jest zbyt pochopny -tzn tak mi się wydaje po lekturze kilku wątków ocierających się o prawa autorskie.
Sądziłem, że poruszając temat chcesz dać wskazówki:
co byś widział w GenBC (przydatność) - czyli kryterium doboru "co należy"
co możesz w GenBC umieścić - czyli kryterium "co można"
ew. rada - "jak" (gdzie, komu w jakim formacie etc przysłać)
Ot i cała filozofia - widzę, ze napisane "bo ma 70 lat" - a to nie o to chodzi to prostuję tj piszę jak według mnie jest. Doszliśmy do tego samego punktu - tzn potwierdzasz, że jeśli prawa majątkowe były, to wygasają po 70 lata od śmierci autora .Nie po 70 latach od publikacji. Nie spieram się czy w ogóle istniały, jeno kiedy wygasają jeśli istniały. Przepraszam jeśli Cię źle zrozumiałem - wydawało mi się, że napisałeś co znaczyło "można bo ma ponad 70 lat".
No pozostaje trzecia możliwość: jeśli Cię jednak dobrze zrozumiałem, filozofowanie mocne to nie było => się czepiam.
pozdrawiam serdecznie
A dalsza część dle chętnych - bardziej w ogóle o publikacji
Prawa autorskie nie różnicują na beletrystykę i niebeletrystykę:) Są inne podziały (czy coś jest dokumentem urzędowym, tekstem prawa, utworem etc) i od tego jest uzależnione w sumie najważniejsza sprawa - czy tekst można na stronkę wsadzić czy nie.
W przypadku materiałów źródłowych (tj źródeł pierwotnych) generalizując: można prawie wszystko! Ponieważ jednak "prawie robi różnice" a obawa przed "czepianiem się różnych urzędów" jest powszechna to postulowana przez Jerzego opinia - ograniczająca się np do dokumentów , z podziałem na wytwórce, czas powstania etc byłaby chyba przydatna wszystkim genealogom. Formalna opinia wraz z przyjęciem na siebie odpowiedzialności za nią. Jeśli nie przez PTG (ew wspólnie z innymi TG) to może spróbować zrzutki?:) Tzn ja nie odczuwam wielkiej potrzeby aby mieć podbite pieczątką kancelarii, ale wydaje mi się, że takie słowo pisane, taka polisa byłaby strzaem w 10!
Osoby które boją się zamieścić cokolwiek (z różnych powodów ale przede wszystkim nieznajomości swoich praw) miałyby gwarancję (przejęcie odpowiedzialności majątkowej:) kancelarii że mogą publikować.
Ilość ( i zapewne wartość) materiałów dzięki takiemu papierkowi opublikowanych w sieci -moim zdaniem wielokrotnie (kilka rzędów wielkości) -przekroczyłaby koszt takiej opinii. PTG i członkom innych TG i i GenBC i by się przydała...
Mamy podobne wrażenia (to o pierwszym akapicie poprzedniej wypowiedzi:)
Zdecydowana większość osób, które mogłyby podsunąć albo pomysł albo gotowy produkt do GenBC ma większą wiedzę o przydatności materiałów niż o możliwości ich prezentacji. Taki wniosek chyba nie jest zbyt pochopny -tzn tak mi się wydaje po lekturze kilku wątków ocierających się o prawa autorskie.
Sądziłem, że poruszając temat chcesz dać wskazówki:
co byś widział w GenBC (przydatność) - czyli kryterium doboru "co należy"
co możesz w GenBC umieścić - czyli kryterium "co można"
ew. rada - "jak" (gdzie, komu w jakim formacie etc przysłać)
Ot i cała filozofia - widzę, ze napisane "bo ma 70 lat" - a to nie o to chodzi to prostuję tj piszę jak według mnie jest. Doszliśmy do tego samego punktu - tzn potwierdzasz, że jeśli prawa majątkowe były, to wygasają po 70 lata od śmierci autora .Nie po 70 latach od publikacji. Nie spieram się czy w ogóle istniały, jeno kiedy wygasają jeśli istniały. Przepraszam jeśli Cię źle zrozumiałem - wydawało mi się, że napisałeś co znaczyło "można bo ma ponad 70 lat".
No pozostaje trzecia możliwość: jeśli Cię jednak dobrze zrozumiałem, filozofowanie mocne to nie było => się czepiam.
pozdrawiam serdecznie
A dalsza część dle chętnych - bardziej w ogóle o publikacji
Prawa autorskie nie różnicują na beletrystykę i niebeletrystykę:) Są inne podziały (czy coś jest dokumentem urzędowym, tekstem prawa, utworem etc) i od tego jest uzależnione w sumie najważniejsza sprawa - czy tekst można na stronkę wsadzić czy nie.
W przypadku materiałów źródłowych (tj źródeł pierwotnych) generalizując: można prawie wszystko! Ponieważ jednak "prawie robi różnice" a obawa przed "czepianiem się różnych urzędów" jest powszechna to postulowana przez Jerzego opinia - ograniczająca się np do dokumentów , z podziałem na wytwórce, czas powstania etc byłaby chyba przydatna wszystkim genealogom. Formalna opinia wraz z przyjęciem na siebie odpowiedzialności za nią. Jeśli nie przez PTG (ew wspólnie z innymi TG) to może spróbować zrzutki?:) Tzn ja nie odczuwam wielkiej potrzeby aby mieć podbite pieczątką kancelarii, ale wydaje mi się, że takie słowo pisane, taka polisa byłaby strzaem w 10!
Osoby które boją się zamieścić cokolwiek (z różnych powodów ale przede wszystkim nieznajomości swoich praw) miałyby gwarancję (przejęcie odpowiedzialności majątkowej:) kancelarii że mogą publikować.
Ilość ( i zapewne wartość) materiałów dzięki takiemu papierkowi opublikowanych w sieci -moim zdaniem wielokrotnie (kilka rzędów wielkości) -przekroczyłaby koszt takiej opinii. PTG i członkom innych TG i i GenBC i by się przydała...
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6307
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 2 times
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Kiedyś podobna dyskusja toczyła się na GenPolu:
http://www.genpol.com/index.php?name=PN ... sc&start=0
Pozdrawiam,
Aneta
http://www.genpol.com/index.php?name=PN ... sc&start=0
Pozdrawiam,
Aneta
- Aftanas_Jerzy

- Posty: 3287
- Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52
Kaczmarek_Aneta pisze:Kiedyś podobna dyskusja toczyła się na GenPolu:
http://www.genpol.com/index.php?name=PN ... sc&start=0
Pozdrawiam,
Aneta
Dzięki za link. Utwierdziłem się w przekonaniu, że z tym prawem autorskim trzeba ostrożnie. Tak jak to napisał Włodek.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Jerzy Aftanas
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
W moim "ostrożnie" przezorność tkwi taka
"nie jesteś pewien czy możesz - sprawdź! a najlepiej sprawdźmy razem:)"
nie "nie wiesz czy można - więc zaniechaj"
z sugestią - można bardzo dużo:)
pozdrawiam
"nie jesteś pewien czy możesz - sprawdź! a najlepiej sprawdźmy razem:)"
nie "nie wiesz czy można - więc zaniechaj"
z sugestią - można bardzo dużo:)
pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Można podejść do zagadnienia bardziej pragmatycznie i zobaczyć jakiego typu publikacje udostępniają inne biblioteki cyfrowe. Ja również jestem ostrożny, ale nie przesadnie, z racji tego, że za złamanie prawa w tym zakresie ponoszę największą odpowiedzialność (włączając karną). Samo zeskanowanie informatora nie jest przestępstwem.
Pozdrawiam serdecznie
Jacek Młochowski
Jacek Młochowski
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Pragmatycznie czyli robić co inni robią? znaczy się nie robić czego inni nie robią?
Można..
tylko jak się ma to do chęci zmienienia podobnego "pragmatyzmu" proboszczów, dyrektorów archwiwów etc..
pozdrawiam:)
Można..
tylko jak się ma to do chęci zmienienia podobnego "pragmatyzmu" proboszczów, dyrektorów archwiwów etc..
pozdrawiam:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
biblioteka

- Posty: 78
- Rejestracja: ndz 06 gru 2009, 14:12
- Kontakt: