Strona 1 z 1

Ciekawostka- każdy ma wielkiego przodka choć sam mały..

: wt 08 gru 2009, 09:43
autor: A.Kuba
a oto co dziś pojawiło sie na portalu internetowym, przyznam sie że nie słyszałęm żeby ktoś zbudował aż tyle drzew (290 tys.??)

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... zi_od.html

Pozdraiwam
Arek K.

: wt 08 gru 2009, 13:32
autor: Kaczmarek_Aneta
Może przy okazji artykułu warto przypomnieć stronę dra Marka J. Minakowskiego:
http://www.przodkowie.com/

i zakładkę do "Wielkiej Genealogii":
http://www.wielcy.pl/

Pozdrawiam :wink:

AK

: wt 08 gru 2009, 17:02
autor: Mendyka_Grzegorz
więc lecimy dalej:

1- genealogia > etymologia >>...nie rozliczajcie mnie z genealogii
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35824, ... logii.html

2- etymologia > polityka > dobry dowcip>> Co zrobić z nazwiskiem
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35814, ... skiem.html

G

: wt 08 gru 2009, 18:04
autor: Dławichowski
Super, ten felietonik. Sam bym chciał taki sklecić.
Ale za to mogę się podpisać;
Pan Krzycho z Koszalina

: czw 10 gru 2009, 09:38
autor: Lipnik.F.Turas
cytat:Do tej pory Miniakowski - odtworzył związki rodzinne ponad 290 tys Polaków.- Naukowiec codziennie spędza kilka godzin na rozbudowywaniu bazy nazwisk.
Arku czym innym jest jednak odtworzyć związki rodzinne 290 tyś Polaków
a czym innym takie drzewo jednej rodziny.Ja w tej wypowiedzi widzę różnicę
....................................
Czym innym jest zbieranie danych o powiązaniach rodzinnych różnych rodzin
a czym innym drzewo genealogiczne np Twoje.
..................................
Przecież wystarczy tylko zebrać kilkanaście luźnych plików gedkom
z danymi o różnych rodzinach i to będzie właśnie to 290 tyś osób w bazie.
Janek
Fturas

: czw 10 gru 2009, 10:01
autor: Tomek1973
290 000 osób powiązanych rodzinnie /nawet w jednym pliku gedcom i z mozliwością wykreślenia pokrewieństwa lub powinowactwa między dowolnymi dwiema osobami/, nie musi być drzewem genealogicznym.

tomek

: czw 10 gru 2009, 10:29
autor: Lipnik.F.Turas
Ciekawe i moim zdaniem warte zastanowienia są kłopoty Polki która zakochała się w potomku szlacheckiej rodziny austiackiej
Czyli to co Grzegorz podrzucił.
..................................
Przyznam się że jednak nie rozumiem dlaczego ktoś robi jej takie przytyki .
Jedynym pocieszeniem może być tylko ,że nie kandyduje na to stanowisko żaden król polski
Bo to dopiero by było co czytać ......
Dobrze że czasami nasi przodkowie mieli więcej rozsądku i w dokumentach urzędowych nie podawali wszystkich tytułów królewskich
poprzestając na ''etcetera "
......................................
polecam oczywiście poczytanie dokumentów przywilejów królewskich.
............................
Ale oczywiście tak dla ciekawości polecam zapisy w księgach parafialnych np. o chrztach dzieci
utytułowanych rodziców z podaniem wszystkich tytułów.
Jest co rozszyfrowywać !!!
Janek
Fturas

: pt 11 gru 2009, 17:04
autor: Dławichowski
Dzień dobry!
Jeden "bawi" się w genealogię rodziny czy rodu. Inny buduje bazę. Ja podziwiam Marka Minakowskiego za Jego pomysł i konsekwencję w jego realizowaniu. Ja, dobrych 5 lat temu zacząłem realizować swój pomysł spisania wszystkich urodzonych, zmarłych i poślubionych w jednej tylko parafii i do dziś nie mogę skończyć. Marzę powiązać koligacje i koicje wszystkich ze wszystkimi z Kazimierza Biskupiego koło Konina. A to trzeba jechać do tego, czy innego archiwum. A to brak ksiąg z tego lub innego roku. Same problemy i problemiki. AD nie chce współpracować. Gmina też. Itd.
Mój zamiar to "pikuś" przy Markowym. Może i On potrzebuje jakiejś pomocy??? Pyta:
Krzycho z Koszalina

: pt 11 gru 2009, 17:14
autor: Tomek1973
http://minakowski.pl/moje-priorytety/

Powyżej link do blogu p. Minakowskiego i informacja o zakresie prac oraz zamierzeniach.

tomek

: sob 12 gru 2009, 20:34
autor: Bednarska_Małgorzata
Oj chyba mam zły dzień,
pozdrawiam
Małgorzata

: sob 12 gru 2009, 20:42
autor: Tomek1973
Bednarska_Małgorzata pisze:Dla mnie, to dobra okazja na zrobienie kasy.
Fakt, że my Polacy lubimy takie "perełki", ale dlaczego my genealodzy- amatorzy mamy zachwycać się tym co robi Pan Minakowski?
Proszę mówić za siebie, pani Małgorzato i nie szafować liczbą mnogą.

tomek

: sob 12 gru 2009, 20:49
autor: Bednarska_Małgorzata
Zmieniam na liczbę pojedyńczą.
pozdrawiam
Małgorzata

: sob 12 gru 2009, 21:44
autor: cichocka.karolak
Czyżby TYM co ją wykonują,w ten sposób zabiera się ICH prywatną, mozolną,kosztowną pracę genealogiczną?- jak taie "COŚ" się nazywa ?

: sob 12 gru 2009, 23:32
autor: Seba_Piotr
Jakoś wątpię aby Pan Miniakowski chodził po domach i z pistoletem w dłoni wymuszał na genealogach oddawanie mu swoich zbiorów. Znam jedną czy dwie osoby które przekazują mu swoje wyniki poszukiwań za darmo, chociażby z tego powodu że ich przodkowie są już w drzewie Pana Miniakowskiego a dzięki bazie "Ci wielcy Polacy...." mają dostęp do danych które sami szukali by przez kilka jeśli nie kilkanaście lat!!!! Z tego co wiem osób tych jest tak dużo, że powstają gigantyczne zatory w przetwarzaniu tych danych.
Niektórzy wydają się zarzucać p. Miniakowskiemu, że na tym zarabia, a czy ktoś z państwa zastanowił się ile kosztuje go utrzymanie serwera, strony internetowej, księgowej (podejrzewam że pani Nitsch jest księgową skoro rozlicza konto bankowe). Po za tym jak sam zaznaczył codziennie poświęca temu kilka godzin swojej pracy.... mógłby to robić za darmo ale szłoby mu to za pewne wolniej i efekty tego zatrzymałby raczej dla siebie.... No ale przecież co poniektórzy woleli by przyjść na gotowe i wszystko dostać za darmo....