Michał_Bąbol pisze: Mieli chałupę, która była kogo? Ich czy dziedzica?
Podejrzewam, że w większości wypadków raczej dziedzica ale nie było to żelazną regułą.
Michał_Bąbol pisze: Czy to może było tak, że w zamian za obrabianą pańszczyznę dziedzic po prostu pozwalał im gospodarzyć na danym fragmencie ziemi, by mogli zaspokoić swoje potrzeby? Bo przecież oni od kogoś mieli ziemię, która nie była ich, ale którą uprawiali.
Właśnie dokładnie tak. Jesli mowa o Małopolsce, zwłaszcza Galicji, mogli posiadać prawo dzierżawy.
Michał_Bąbol pisze:Dalej jeszcze jest kwestia testamentów. Co taki chłop mógł przekazać w spadku swoim synom, skoro ziemia nie była jego? Wychodzi na to, że to co dzielił w testamencie nie mogło się dostać w ręce spadkobierców bez zgody właściciela gruntu, którym był dziedzic.
Wszystko co posiadał - pieniądze, zwierzęta, sprzęty, ubrania, czasem budynki. To była własność chłopa, nie dziedzica. Rzecz jasna równie dobrze mógł też mieć inwentarz dworski, który musiał zwrócić na żądanie.
Michał_Bąbol pisze:
Wspominacie Państwo, że chłopi byli przypisani do ziemi. Ok, ale na jakiej zasadzie?
Większość ale nie wszyscy i nie wszędzie. Oznaczało to, że nie wolno było im opuszczać miejsca zamieszkania bez zgody właściciela.
Uzupełniając wypowiedzi poprzedników, przestrzegałbym jednak przed dość powszechnym uogólnianiem. To co zostało powiedziane z pewnością można odnieść do zdecydowanej większości chłopów w dobrach prywatnych szlachty. Z całą pewnością jednak ten stan nie był absolutnie powszechny we wszystkich regionach Polski. Sytuacja chłopów za ziemiach dzisiejszej Polski była w XVIII wieku dość złożona. Dorzucę więc kilka sprostowań:
- istniało wiele regionalnych uwarunkowań, które nie tylko dawały chłopu wolność osobistą ale i ograniczone prawo do ziemi, które można nazwać formą dzierżawy, np. prawo lasyckie na Śląsku, czy zakupieństwo (głównie w południowej Małopolsce), prawo chełmińskie w Prusach. W niektórych rejonach, zwłaszcza Prus Wschodnich i Zachodnich ale także i Śląska wolni chłopi byli zjawiskiem dość częstym.
- chłop nie zawsze pozbawiony był całkowicie praw obywatelskich i był zdolny do czynności prawnych - istniały osobne sądy referendarskie dla chłopów królewskich, komisarskie czy biskupie, które rozpatrywały sprawy chłopskie. Jasnym jest też, że żaden wolny chłop nie podlegał pańskim sądom czy sądom patrymonialnym. Wolni chłopi sądzili się, przynajmniej teoretycznie, np. na sądach ziemskich - rokach małych.
- chłop, zwłaszcza w rejonach gdzie powszechniejsze było tzw. "lepsze prawo do ziemi" np na Podhalu, Żuławach Malborskich spisywał testamenty i przekazywał własność wg. własnego uznania.
- z zabudowaniami też bywało różnie - w niektórych przypadkach mogły być własnością chłopską, nawet w dobrach szlacheckich.
- co do Galicji jeszcze - można dodać, że w wielu starostwach istniały osobne sądy wiejskie, które spełniały rolę notariatu i zatwierdzały zastawy, sprzedaże czy testamenty wpisując do ksiąg gromadzkich.
Reasumując, sytuacja chłopów była zróżnicowana. To co zostało powiedziane na początku odzwierciedla raczej sytuację w dobrach szlacheckich, zwłaszcza tych mniejszych i średnich.
Pozdrowienia,
Witold