Prośba o odczytanie kilku słów z notatek Wielądka

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

StraszMarek

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 304
Rejestracja: ndz 20 mar 2011, 15:55

Prośba o odczytanie kilku słów z notatek Wielądka

Post autor: StraszMarek »

Mam prośbę o odczytanie kilku słów (imion?) z zapisków genealogicznych Wojciecha Wielądka. Ich znaczna część to informacje znane z wcześniejszych herbarzy, głównie Niesieckiego, i te są napisane czytelnie i starannie. Natomiast późniejsze dopiski , zdecydowanie najciekawsze, bo zdobyte zapewne bezpośrednio od potomków omawianych rodzin, to niestety mało czytelne bazgroły.
Chodzi mi o kolumnę, w której Wielądko wymienia dzieci Jacka Strasza (Feliks, Józef, Maksymilian, Rozalia, Aleksandra), podając przy tym tytuły, nazwiska mężów, żon czy brak żony. Część zapisów odszyfrowałem, ale w żaden sposób nie mogę rozgryźć kilku słów, które zaznaczyłem czerwoną ramką. Wydaje mi się, że wymienia tam jeszcze kolejne dzieci – może Felicja?, Hiacynt? ….?
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam, Marek
https://www.dropbox.com/s/0962hhy67ognhkf/01.jpg?dl=0
Awatar użytkownika
Majewska_Renata

Sympatyk
Legenda
Posty: 408
Rejestracja: pn 30 cze 2014, 19:04
Lokalizacja: Chorzów

Prośba o odczytanie kilku słów z notatek Wielądka

Post autor: Majewska_Renata »

Witaj Marku
Moim zdaniem w ramce u góry wymieniony został Józef, jego nazwisko zaczyna się na literę R lub litery Dz. Natomiast poniżej w ramce wymieniony jest Władysław Rudny/Redny?, Felicjan Styczeń?, Fabianus? Dz...kiewicz.
Jeśli się mylę to mam nadzieję, że ktoś mnie poprawi.
Pozdrawiam serdecznie,
Renata
StraszMarek

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 304
Rejestracja: ndz 20 mar 2011, 15:55

Prośba o odczytanie kilku słów z notatek Wielądka

Post autor: StraszMarek »

Dziękuję Renato - jak widać, ciężka sprawa, ale może krok po kroku, wspólnymi siłami…
Dodam jeszcze trochę znanych mi informacji, może będą pomocne…
1) Józef Strasz był księdzem, proboszczem, dziekanem
2) mężem Aleksandry był Józef Wężyk Rudzki, podstoli radomski – może więc stoi „Aleksandra za Wężykiem …. Rudzky”
3) jeśli odczytać „Felicjana c. Hiacynta” czyli córka Jacka to może być ona tożsama z Felicją/Felicjaną Straszówną zakonnicą, przeoryszą dominikanek piotrowskich,
Awatar użytkownika
Majewska_Renata

Sympatyk
Legenda
Posty: 408
Rejestracja: pn 30 cze 2014, 19:04
Lokalizacja: Chorzów

Prośba o odczytanie kilku słów z notatek Wielądka

Post autor: Majewska_Renata »

Witaj Marku
Może w takim razie początek niższej ramki powinien brzmieć "Włodarzem Rudzkim/Rudny"? Na pozostałe zapisy już nie mam pomysłu.
Pozdrawiam,
Renata
NikaModzelewska

Sympatyk
Posty: 344
Rejestracja: wt 08 paź 2013, 19:32

Post autor: NikaModzelewska »

Tam chyba napisano
"Aleksandra za Wężykiem Rudzkim Radom
Felicyanna c Hyacinta zakonnica dominikanka"
Słowo po "Józef" jest dla mnie nieczytelne

pozdrawiam
Nika
StraszMarek

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 304
Rejestracja: ndz 20 mar 2011, 15:55

Post autor: StraszMarek »

Tak, to jest to!
Niesamowite! Miałem wszelkie dane i tego nie widziałem. A teraz widzę jak na dłoni!
No, ale co trzy głowy, to nie jedna.
Dziękuję Niko i Renato, dwa wpisy rozgryzione.
Pozostaje jeszcze ten Józef Strasz– wdowiec, który został księdzem , proboszczem w Kaszowie i Bukównie w radomskim i który udzielał ślubu własnej córce.
Marek
NikaModzelewska

Sympatyk
Posty: 344
Rejestracja: wt 08 paź 2013, 19:32

Post autor: NikaModzelewska »

Marku, cieszę się że mogłam pomóc. Czy mi się wydaje, czy po Józefie napisano "proboszcz"?

Pozdrawiam
Nika
StraszMarek

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 304
Rejestracja: ndz 20 mar 2011, 15:55

Post autor: StraszMarek »

Tak jest – to rzeczywiście jest „proboszcz”. Masz oko! Dzięki raz jeszcze.
Największym problemem dla mnie w odczytywaniu pisma ręcznego z XVIII czy z początku XIX w. są fantazyjnie i bardzo indywidualnie pisane wielkie litery. Także podobny zapis liter „a”, „u” i „o” – z reguły niezamkniętych od góry. Wszystko to pewnie wynikało z maniery pisania słów jednym ciągiem, bez odrywania ręki.
Pozdrawiam, Marek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”