Ramułt z odminą
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen
-
jeronimo_77

- Posty: 98
- Rejestracja: pn 14 gru 2009, 08:54
-
Agnieszka2011
- Posty: 1
- Rejestracja: sob 12 lis 2011, 14:52
Ramułt z odminą
Witam,jeronimo_77 pisze:Czy ktoś z Państwa spotkał w swoich badaniach herb Ramułt z odm.?
moja rodzina Wiśniewscy ma wlasnie taki herb
- Szczerbiński

- Posty: 777
- Rejestracja: pt 19 paź 2007, 12:07
- Lokalizacja: Zielona Góra
Ramułt z odminą
W Herbarzu Polskim T. Gaila na str. 295 pokazane są herby Ramułt_I i Ramułt_II. W herbie Ramułt_II w godle - róże (szt. 5) ułożone są po skosie (prawo dół) a w klejnocie jest róża.
-
jeronimo_77

- Posty: 98
- Rejestracja: pn 14 gru 2009, 08:54
Ramułt z odminą
Agnieszka, skąd wiesz, że twoi Wiśniewscy mają właśnie taki herb? Czy masz jakieś stare dokumenty z jego wizerunkiem? Pieczęcie? Czy z Niesieckiego?
Witam
Właśnie siedzę w dokumentach potomków "owruckich" Wisz(ś)niewskich.
Od co najmniej 100 lat ród ten uważał, że ma prawa do herbu Ramułt odm.
Dowodów niestety nie mam.
Najstarszy dokument to klepsydra z 1914 roku informująca o śmierci Leonarda Ramułt Wiśniewskiego syna Jana b. naczelnika oddziału powstańczego w pow. owruckim, b. marszałka drohobyckiej Rady powiatowej, b. posła na Sejm krajowy et cetera.
Niestety pewności, co do wizerunku herbu w rodzinie nie ma. W latach 50-tych próbowano odtworzyć szczegóły. Po tych poszukiwaniach pozostało kilka grafik wykonanych przez Stanisława Porembalskiego. Niestety każda z nich różni się istotnymi szczegółami. Wykonany także został sygnet (cały majątek przepadł w czasie wojny a z dokumentów przetrwało tylko kilka XX wiecznych świadectw i kilka zdjęć).
Tenże sygnet oraz jedna z grafik różni się od odmian "herbarzowych" klejnotem - zamiast róży z korzonkiem i 4 listkami, między dwiema trąbami trzy kwiaty róży położone pionowo.
Czy taka odmiana to przekaz żyjących w tamtym czasie jeszcze przodków, którzy mogli takie szczegóły mieć jeszcze w pamięci, ale pewności zarazem względem tychże już nie?
Trudno dziś ustalić.
O tym, iż ta rodzina posługiwała się herbem Ramułt świadczy też zapis z PSB.
W biogramie Władysława Mazurkiewicza (pomógł uciec Piłsudskiemu, gdy aresztowany przebywał na obserwacji w szpitalu w Petersbrgu) podano, iż jego matką była Alojza z Ramuld-Wiszniewskich. Alojza to siostra wyżej wspomnianego Leonarda.
Jeronimo_77
W serwisie
www.genealogia.okiem.pl
zamieściłeś (chyba ty) zdjęcie tłoku pieczętnego.
Wiesz coś na jego temat: właściciele, historia, rodzaj pieczęci, wymiary?
Tamże wrzuciłeś także wybrane strony z teczki/ek legitymacyjnych ze Lwowa.
Jakich rodów dotyczą te akta? Ile teczek tam się zachowało? U mormonów w wyszukiwarce trafiłem chyba na dwie – sprawa nr 823 i 824? Czy któraś z nich zawiera coś na temat wyżej wspomnianych Wiśniewskich?
Pozdrawiam
Hubert
Właśnie siedzę w dokumentach potomków "owruckich" Wisz(ś)niewskich.
Od co najmniej 100 lat ród ten uważał, że ma prawa do herbu Ramułt odm.
Dowodów niestety nie mam.
Najstarszy dokument to klepsydra z 1914 roku informująca o śmierci Leonarda Ramułt Wiśniewskiego syna Jana b. naczelnika oddziału powstańczego w pow. owruckim, b. marszałka drohobyckiej Rady powiatowej, b. posła na Sejm krajowy et cetera.
Niestety pewności, co do wizerunku herbu w rodzinie nie ma. W latach 50-tych próbowano odtworzyć szczegóły. Po tych poszukiwaniach pozostało kilka grafik wykonanych przez Stanisława Porembalskiego. Niestety każda z nich różni się istotnymi szczegółami. Wykonany także został sygnet (cały majątek przepadł w czasie wojny a z dokumentów przetrwało tylko kilka XX wiecznych świadectw i kilka zdjęć).
Tenże sygnet oraz jedna z grafik różni się od odmian "herbarzowych" klejnotem - zamiast róży z korzonkiem i 4 listkami, między dwiema trąbami trzy kwiaty róży położone pionowo.
Czy taka odmiana to przekaz żyjących w tamtym czasie jeszcze przodków, którzy mogli takie szczegóły mieć jeszcze w pamięci, ale pewności zarazem względem tychże już nie?
Trudno dziś ustalić.
O tym, iż ta rodzina posługiwała się herbem Ramułt świadczy też zapis z PSB.
W biogramie Władysława Mazurkiewicza (pomógł uciec Piłsudskiemu, gdy aresztowany przebywał na obserwacji w szpitalu w Petersbrgu) podano, iż jego matką była Alojza z Ramuld-Wiszniewskich. Alojza to siostra wyżej wspomnianego Leonarda.
Jeronimo_77
W serwisie
www.genealogia.okiem.pl
zamieściłeś (chyba ty) zdjęcie tłoku pieczętnego.
Wiesz coś na jego temat: właściciele, historia, rodzaj pieczęci, wymiary?
Tamże wrzuciłeś także wybrane strony z teczki/ek legitymacyjnych ze Lwowa.
Jakich rodów dotyczą te akta? Ile teczek tam się zachowało? U mormonów w wyszukiwarce trafiłem chyba na dwie – sprawa nr 823 i 824? Czy któraś z nich zawiera coś na temat wyżej wspomnianych Wiśniewskich?
Pozdrawiam
Hubert
CD
Powyżej wspomniany "nietypowy" klejnot jest niemal identyczny z klejnotem herbu Doliwa. Różni się tylko barwami tzn trąby są złote a nie czarne a 3 róże w słup są srebrne a nie czerwone.
Ciekawe czy to tylko radosna twórczość czy może jednak ziarnko prawdy w legendzie?
Barwy tarczy i godła we wszystkich grafikach są takie same tzn tarcza czerwona, pas zielony a róże (szt 5) są srebrne.
Takie spotkałem tylko w "Tablicach odmian herbowych Chrząńskiego", gdzie indziej raczej pas jest srebrny a róże czerwone.
Jest więc prawdopodobne że na "Tablicach" rysownik się opierał. Tyle że w "Tablicach" w klejnocie jest róża, skąd więc ten "doliwowaty" klejnot??? O pomyłce z Doliwą nie ma mowy ze względu na stałą ilość róż (5) w godle i takie same (odmienne od Doliwy) barwy we wszystkich grafikach.
Dwie z trzech wspominanych powyżej grafik można zobaczyć tu:
http://lik.info.pl/wywody.php
Pozdrawiam
Hubert
Powyżej wspomniany "nietypowy" klejnot jest niemal identyczny z klejnotem herbu Doliwa. Różni się tylko barwami tzn trąby są złote a nie czarne a 3 róże w słup są srebrne a nie czerwone.
Ciekawe czy to tylko radosna twórczość czy może jednak ziarnko prawdy w legendzie?
Barwy tarczy i godła we wszystkich grafikach są takie same tzn tarcza czerwona, pas zielony a róże (szt 5) są srebrne.
Takie spotkałem tylko w "Tablicach odmian herbowych Chrząńskiego", gdzie indziej raczej pas jest srebrny a róże czerwone.
Jest więc prawdopodobne że na "Tablicach" rysownik się opierał. Tyle że w "Tablicach" w klejnocie jest róża, skąd więc ten "doliwowaty" klejnot??? O pomyłce z Doliwą nie ma mowy ze względu na stałą ilość róż (5) w godle i takie same (odmienne od Doliwy) barwy we wszystkich grafikach.
Dwie z trzech wspominanych powyżej grafik można zobaczyć tu:
http://lik.info.pl/wywody.php
Pozdrawiam
Hubert
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Witam Hubert, piękne masz pamiątki i prawdziwe bo z tamtych czasów, ktoś z rodu szlacheckiego w roku 1954 zajął się genealogią swej rodziny by nie dać się udusić komunie całkowicie. Szlachta po ostatniej wojnie miała trzy wyjścia ; rzucić majątek i na drugim końcu Polski najczęściej na ziemi odzyskanej żyć w mieście lub na wsi wśród ludu, uciec za granice lub podpisać lojalkę, a tym samym stać się towarzyszem, było też niechciane wyjście ; do piachu.
Myślisz Hubert dlaczego są zmiany w herbie, mnie się wydaje według wiadomości z herbarzy ze jak ktoś z rodu miał już herb, a dostawał za zasługi jako rycerz herb nowy w adopcji lub nobilitacji od króla to mogły być niesione zmiany by był trochę różny od rodowego, a jednocześnie podobny do rodowego i nadany na imię i nazwisko zasłużonego.
Druga sprawa to przy udowodnieniu szlachectwa mogło też być zmienione nawet na inny herb, na taki na jaki było więcej dowodów i świadków o pochodzeniu danego szlachcica.
Mnie zastanawia dlaczego przy jednym nazwisku jest tak jak np. u mnie jest 10 herbów, może powód ten sam, lub nazwisko brane było od miejsca zamieszkania ; pozdrawiam - Julian
Myślisz Hubert dlaczego są zmiany w herbie, mnie się wydaje według wiadomości z herbarzy ze jak ktoś z rodu miał już herb, a dostawał za zasługi jako rycerz herb nowy w adopcji lub nobilitacji od króla to mogły być niesione zmiany by był trochę różny od rodowego, a jednocześnie podobny do rodowego i nadany na imię i nazwisko zasłużonego.
Druga sprawa to przy udowodnieniu szlachectwa mogło też być zmienione nawet na inny herb, na taki na jaki było więcej dowodów i świadków o pochodzeniu danego szlachcica.
Mnie zastanawia dlaczego przy jednym nazwisku jest tak jak np. u mnie jest 10 herbów, może powód ten sam, lub nazwisko brane było od miejsca zamieszkania ; pozdrawiam - Julian