Na ile dokumenty zamieszczone w:
http://picasaweb.google.pl/moojek/Test01zalaczniki#
udowadniają, że
Walenty Dionizy jest prawnukiem Józefa?
Czy z punktu widzenia genealoga dokumenty (trzy ostatnie) są wystarczająco silnie ze sobą powiązane? Czy mają moc dowodu?
Nie mam bardzo emocjonalnego stosunku do tego problemu:) Odpowiedź "to tylko gdybanie" z góry akceptuję:)
Pozdrawiam, z góry dziękuję za odpowiedzi, chętnie szersze niż "tak/nie"
P.S. Pod choinkę dostałem od Was wszystkich (bo finansowane z podatków) bardzo duży prezent - wśród kilkudziesięciu tysięcy zeskanowanych stron prawdopodobnie kilkaset bezpośrednio mnie dotyczących:)
Prośba o opinie: "zamiast ASC"
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Aftanas_Jerzy

- Posty: 3287
- Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52
Prośba o opinie: "zamiast ASC"
Witaj Włodku!
Aby rozpocząć dyskusję, podam swoje wstępne uwagi o dokumentach 1 i 4. Nie zawierają one odpowiedzi na Twoje pytanie (odpowiedzą na nie lepsi znawcy procedur), ale prosiłeś o szersze wypowiedzi. Dlatego podaję swoje uwagi dotyczą treści merytorycznej dokumentów:
1 dokument - nieprawdopodobna jest prawdziwość ostatniego zdania w akcie, w którym podał ksiądz (bo to on sporządzał akt własnoręcznie): "ojciec oświadcza, że nie umie pisać". Ojciec dziecka był majstrem cechowym, a już wtedy nawet czeladnik musiał umieć pisać i czytać. Przypuszczam, że ostatnie zdanie zapisano pod nieobecność ojca.
4 dokument - precyzyjniej będzie napisać, że to notatka informującą o przyjęciu tych dwóch osób w poczet "czeladników wyzwolonych" (już po zdaniu egzaminu) na spotkaniu zamkniętym czeladnikówi, które odbywały się co tydzień w gospodzie cechowej. Takie spotkania zawsze nadzorował tzw "Ojciec Gospodni"; zazwyczaj był to jeden ze starszych cechu .
Aby rozpocząć dyskusję, podam swoje wstępne uwagi o dokumentach 1 i 4. Nie zawierają one odpowiedzi na Twoje pytanie (odpowiedzą na nie lepsi znawcy procedur), ale prosiłeś o szersze wypowiedzi. Dlatego podaję swoje uwagi dotyczą treści merytorycznej dokumentów:
1 dokument - nieprawdopodobna jest prawdziwość ostatniego zdania w akcie, w którym podał ksiądz (bo to on sporządzał akt własnoręcznie): "ojciec oświadcza, że nie umie pisać". Ojciec dziecka był majstrem cechowym, a już wtedy nawet czeladnik musiał umieć pisać i czytać. Przypuszczam, że ostatnie zdanie zapisano pod nieobecność ojca.
4 dokument - precyzyjniej będzie napisać, że to notatka informującą o przyjęciu tych dwóch osób w poczet "czeladników wyzwolonych" (już po zdaniu egzaminu) na spotkaniu zamkniętym czeladnikówi, które odbywały się co tydzień w gospodzie cechowej. Takie spotkania zawsze nadzorował tzw "Ojciec Gospodni"; zazwyczaj był to jeden ze starszych cechu .
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Jerzy Aftanas