2. Uczciwemu Jakubowi Babiczowi małżonka Anna dnia 8.04.1806 roku o godzinie 11 wieczorem urodziła syna i tegoż dnia ochrzczony i nazwany został Jakub.
Czyżby ksiądz asystował przy porodach? Ochrzczony tejże samej godziny co się narodził. Nie ma wzmianki, żeby to było tylko z wody. W drugim przypadku miejscowość, gdzie urodziło się dziecko, znajdowała się kilka ładnych kilometrów od parafii, samochodów wtedy nie mieli.
Podobnych zapisów jest więcej, gdzie dziecko rodzi się wieczorem i jest chrzczone tego samego dnia. Zadziwiające, jak ksiądz mógł to wytrzymywać. Była to duża parafia, trzeba było obsłużyć rocznie ok. 300 chrztów.
