Przążewo
R.P. 1775, dnia 29 I - Ja, Antoni Grabowski, prepozyt [mansjonarzy] Męki Chrystusowej, kaznodzieja zwyczajny kościoła farnego, pobłogosławiłem małżeństwo zawarte między pracowitymi Janem i Małgorzatą, parafianami ciechanowskimi; ogłosiwszy 3 zapowiedzi; wobec Kościoła, w obecności pracowitych Józefa Bobka, Tomasza Zawackiego oraz innych.
marcin_satała pisze:Mam pytanie dlaczego na akcie nie ma nazwisk?
A przy urodzeniach ich dzieci są?
Jeśli w akcie ślubu nie ma nazwiska, tak jak w tym przypadku, to nie będzie też 100% pewności, że to rzeczywiście byli Smosarscy. Jeśli w danej parafii, z danej miejscowości nie było innej pary o imionach Jan i Małgorzata, to można tylko z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że to faktycznie byli oni.
A dlaczego nie nie ma nazwiska? Bo pewnie ten, który spisywał akt, się pomylił. Ale oczywiście informację, dlaczego w konkretnym przypadku nie wpisano nazwiska, spisujący akt zabrał ze sobą do grobu; my możemy tylko domniemywać. Można tylko stwierdzić, że zdarzają się z tamtych czasów takie zapisy, gdzie brak nazwisk, zwłaszcza gdy chodzi o włościan. (Np. na następnej stronie jest akt ślubu z Kalisza, gdzie też nie ma nazwiska).