niezapisane dziecko, czy to się zdarza ??
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
niezapisane dziecko, czy to się zdarza ??
Dzień dobry,
w latach 20-tych XX wieku urodziła się siostra mojego dziadka. Co prawda zginęła w czasie wojny, ale żyją jeszcze ludzie, którzy ją pamiętają, mam nawet jakieś jej zdjęcie.
Próbowałem znaleźć jej akt urodzenia i tu trafiłem na ciekawostkę. Zdaniem urzędnika z USC taka osoba nie istniała. Kierownik USC zapewnił mnie (i nie mam żadnych powodów, żeby mu nie wierzyć), że przejrzał nie tylko lata 20-te ale również poprzednią i następną dekadę i nie znalazł aktu urodzenia takiej osoby. Sprawdzany był nie tylko indeks, ale wszystkie wpisy. Braliśmy też pod uwagę, że siostra dziadka mogła być zapisana z innym imieniem. Znaleziono całe rodzeństwo dziadka, ale tej jednej siostry nie było.
Czy mieliście do czynienia z taką sytuacją ?
Czy to możliwe, żeby nie zgłoszono faktu urodzenia się dziecka ? A może to urzędnik nie dopełnił obowiązku? Nie wiem, czy w latach 20tych XX wieku byli już urzędnicy stanu cywilnego, czy też księża pełnili tę rolę?
Gdzie Waszym zdaniem powinienem szukać informacji o tej tajemniczej siostrze dziadka ?
Z góry dziękuję za pomoc
Tomek
w latach 20-tych XX wieku urodziła się siostra mojego dziadka. Co prawda zginęła w czasie wojny, ale żyją jeszcze ludzie, którzy ją pamiętają, mam nawet jakieś jej zdjęcie.
Próbowałem znaleźć jej akt urodzenia i tu trafiłem na ciekawostkę. Zdaniem urzędnika z USC taka osoba nie istniała. Kierownik USC zapewnił mnie (i nie mam żadnych powodów, żeby mu nie wierzyć), że przejrzał nie tylko lata 20-te ale również poprzednią i następną dekadę i nie znalazł aktu urodzenia takiej osoby. Sprawdzany był nie tylko indeks, ale wszystkie wpisy. Braliśmy też pod uwagę, że siostra dziadka mogła być zapisana z innym imieniem. Znaleziono całe rodzeństwo dziadka, ale tej jednej siostry nie było.
Czy mieliście do czynienia z taką sytuacją ?
Czy to możliwe, żeby nie zgłoszono faktu urodzenia się dziecka ? A może to urzędnik nie dopełnił obowiązku? Nie wiem, czy w latach 20tych XX wieku byli już urzędnicy stanu cywilnego, czy też księża pełnili tę rolę?
Gdzie Waszym zdaniem powinienem szukać informacji o tej tajemniczej siostrze dziadka ?
Z góry dziękuję za pomoc
Tomek
-
uladziemid

- Posty: 62
- Rejestracja: ndz 15 maja 2016, 14:27
niezapisane dziecko, czy to się zdarza ??
Czy jest jej akt zgonu? I czy jest możliwe, że urodziła się w innej miejscowości?
Pozdrawiam,
Urszula
Urszula
-
Bernaciak_Łukasz

- Posty: 453
- Rejestracja: ndz 10 gru 2017, 12:09
niezapisane dziecko, czy to się zdarza ??
Zdarzało się tak jak napisano powyżej, jak było blisko do kilku kościołów w okolicy - podobna odległość to czasem chodzono i zapisywano do sąsiedniej parafii. Nie robiono tego jakoś nagminnie ale były to dość częste przypadki. Sprawdź w sąsiednich parafiach w metrykach urodzeń. I poszukaj aktu zgonu tez w rodzimej i w sąsiednich. U mnie też był taki przypadek co prawda 200 lat temu, 8 zapisali w Odechowie w jedno w parafii Wielgie, bo i tu i tu było podobna droga - odległość od domu do kościoła.
________
Łukasz
________
Łukasz
niezapisane dziecko, czy to się zdarza ??
Dziękuję za przesłane informacje.
Brałem pod uwagę możliwość zapisania dziecka w innej parafii, ale uznałem, że to mało prawdopodobne. Bo niby czemu piątka dzieci miałaby być zapisana we własnej parafii a jedno już nie. Ale może faktycznie trzeba będzie to sprawdzić.
Aktu zgonu też nie mam niestety. Siostra dziadka zginęła w czasie wojny i w USC właściwym dla miejsca zamieszkania takiego aktu nie ma. Podejrzewam, że mógł zostać wystawiony w urzędzie właściwym dla siedziby sądu, o ile była przeprowadzana sprawa o uznanie za zmarłą.
Tomek
Brałem pod uwagę możliwość zapisania dziecka w innej parafii, ale uznałem, że to mało prawdopodobne. Bo niby czemu piątka dzieci miałaby być zapisana we własnej parafii a jedno już nie. Ale może faktycznie trzeba będzie to sprawdzić.
Aktu zgonu też nie mam niestety. Siostra dziadka zginęła w czasie wojny i w USC właściwym dla miejsca zamieszkania takiego aktu nie ma. Podejrzewam, że mógł zostać wystawiony w urzędzie właściwym dla siedziby sądu, o ile była przeprowadzana sprawa o uznanie za zmarłą.
Tomek
- Małgorzata_Kulwieć

- Posty: 1848
- Rejestracja: czw 16 lut 2012, 16:51
- Otrzymał podziękowania: 1 time
niezapisane dziecko, czy to się zdarza ??
Powodów zapisania (ochrzczenia) dziecka w innej parafii mogło być wiele.
Roztopy na drodze, dostojna chrzestna mieszkająca daleko i nie mogąca dojechać, remont kościoła, wyjazd matki do rodziny w sąsiedztwie i "zlegnięcie" przed czasem, konflikt z plebanem itp.
Wszystko to mam w swoich metrykach i często na nie trafiam przypadkiem, w miejscach zupełnie przypadkowych.
Roztopy na drodze, dostojna chrzestna mieszkająca daleko i nie mogąca dojechać, remont kościoła, wyjazd matki do rodziny w sąsiedztwie i "zlegnięcie" przed czasem, konflikt z plebanem itp.
Wszystko to mam w swoich metrykach i często na nie trafiam przypadkiem, w miejscach zupełnie przypadkowych.
pozdrawiam
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
niezapisane dziecko, czy to się zdarza ??
Ja tak miałem z prababką - 3 jej młodszego i bodajże 3 starszego rodzeństwa - parafia Żychlin (z dziada pradziada parafia rodzinna), prababka - Suserz (a wieść rodzinna nic nie wspominała, akty z USC też wskazywały na Żychlin). Owszem, niedaleko, ale nie wiem dlaczego, pewnie z jednego z powodów o których Małgorzat napisała wyżej.
Inna sytuacja - moja "ojcowska" wieś, Retkinia, od zarania dziejów parafia Pabianice, choć do Łodzi było bliżej i już w XVIII wieku Retkinianie chrzcili się w łodzi NMP a nie w Pabianicach, i dopiero w 1914 bodajże dostali swoją parafię.
Inna sytuacja - moja "ojcowska" wieś, Retkinia, od zarania dziejów parafia Pabianice, choć do Łodzi było bliżej i już w XVIII wieku Retkinianie chrzcili się w łodzi NMP a nie w Pabianicach, i dopiero w 1914 bodajże dostali swoją parafię.
Pozdrawiam,
Marcin
Marcin
-
gosia_21_33

- Posty: 133
- Rejestracja: śr 23 lip 2014, 14:06
- Lokalizacja: Łódź
niezapisane dziecko, czy to się zdarza ??
Wielokrotnie zdarzyła się w moich poszukiwaniach taka sytuacja . Nie ma akt urodzenia lub zgonu , a w aktach ślubów się pojawiają . Zdarza się, że nie ma akta urodzenia a jest zgonu i odwrotnie - bez względu na rejon i parafię.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
niezapisane dziecko, czy to się zdarza ??
jak wielokrotnie i bez względu na czas, region to zastanawiałbym się czy problem nie leży w technice poszukiwań, tj fałszywie negatywnych wyników kwerend (odsyłam do wątku)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
gosia_21_33

- Posty: 133
- Rejestracja: śr 23 lip 2014, 14:06
- Lokalizacja: Łódź
niezapisane dziecko, czy to się zdarza ??
To nie zawsze jest kwestia indeksów i kwerend . Kilkanaście parafii przeglądałam akt po akcie zanim jeszcze ktoś wymyślił indeksację i Genetekę i takie przypadki się zdarzały.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
niezapisane dziecko, czy to się zdarza ??
ale ja o indeksach nic nie mówiłem:)
i nie kwestionuję, że przeglądałaś
zastanawiające jest "wielokrotnie"
to (brak AU) nie są częste przypadki, a większość nieodnalezionych jednak można tłumaczyć np źle zakreślonym obszarem poszukiwań, nieuwzględnieniem ewidencji ludności (ksiąg ludności i innych) które często naprowadzają na "zniknięte"
z moich doświadczeń odwrotnie: częściej "brak" aktu zgonu (lub naprawdę trudno wytypować gdzie jest) niż AU czy śladów w AM dot. urodzenia - ale to na marginesie
trzymam się tytułowego XX wieku ew. troszkę poszerzam na drugą połowę XIX, o wcześniejszych nie mówię
i nie kwestionuję, że przeglądałaś
zastanawiające jest "wielokrotnie"
to (brak AU) nie są częste przypadki, a większość nieodnalezionych jednak można tłumaczyć np źle zakreślonym obszarem poszukiwań, nieuwzględnieniem ewidencji ludności (ksiąg ludności i innych) które często naprowadzają na "zniknięte"
z moich doświadczeń odwrotnie: częściej "brak" aktu zgonu (lub naprawdę trudno wytypować gdzie jest) niż AU czy śladów w AM dot. urodzenia - ale to na marginesie
trzymam się tytułowego XX wieku ew. troszkę poszerzam na drugą połowę XIX, o wcześniejszych nie mówię
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
gosia_21_33

- Posty: 133
- Rejestracja: śr 23 lip 2014, 14:06
- Lokalizacja: Łódź
niezapisane dziecko, czy to się zdarza ??
Ja miałam na myśli metryki całościowo a nnie tylko XXw. W jednej parafii miałam dostęp do tych samych roczników akt urzędowych i kościelnych - teoretycznie powinny zawierać to samo a praktycznie w metrykach kościelnych było o wiele więcej akt niż w urzędowych i nie było to tak, że brakowało jakiejś strony ale ksiądz w dokumentach urzędowych pomijał część dokumentów koscielnych .
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
niezapisane dziecko, czy to się zdarza ??
dlatego doprecyzowałem (tzn przypomniałem, że chodzi o urodzoną w latach 20 XX wieku)
ksiądz p.o. urzędnika SC nie pomijał w rozumieniu "powinien wpisać, a nie wpisał" w ASC, a sporządzał wg wzoru i przepisów, gdzie nie mógł wielu informacji uwzględnić
przykładem - protokoły przedślubne i inne dokumenty nie "łapiące się w aneksy USC" (zapowiedzi w tym okresie)
a z drugiej strony - aneksy (wymagane załączniki) w jednym egzemplarzu więc zdawane do sądu, wiec i nieobecne w "kościelnych" kopiach
czyli kwestia określenia zakresu poszukiwań, świadomości częściowego uzupełniania się etc
brak AU w wytypowanej parafii często nie przekłada się na "są księgi, ale brak AU"
zdarza się, ale to nie jest częste
ksiądz p.o. urzędnika SC nie pomijał w rozumieniu "powinien wpisać, a nie wpisał" w ASC, a sporządzał wg wzoru i przepisów, gdzie nie mógł wielu informacji uwzględnić
przykładem - protokoły przedślubne i inne dokumenty nie "łapiące się w aneksy USC" (zapowiedzi w tym okresie)
a z drugiej strony - aneksy (wymagane załączniki) w jednym egzemplarzu więc zdawane do sądu, wiec i nieobecne w "kościelnych" kopiach
czyli kwestia określenia zakresu poszukiwań, świadomości częściowego uzupełniania się etc
brak AU w wytypowanej parafii często nie przekłada się na "są księgi, ale brak AU"
zdarza się, ale to nie jest częste
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
niezapisane dziecko, czy to się zdarza ??
Tak zdarza się u mnie brak urodzenia i zgonu mojej mamy siostry.
Ani urodzenia ani chrztu ani zgonu 1945/1946 r.
W kościele oprócz aktów są jeszcze chyba nazywa się to replutarze ? czy jakoś tak. Ale w moim wypadku też brak zapisku.
Są jeszcze różne spisy ludności ale brak tego rocznika a zresztą ona żyła tylko 2 tyg.
http://www.moremaiorum.pl/spisy-ludnosc ... -archiwum/
Ani urodzenia ani chrztu ani zgonu 1945/1946 r.
W kościele oprócz aktów są jeszcze chyba nazywa się to replutarze ? czy jakoś tak. Ale w moim wypadku też brak zapisku.
Są jeszcze różne spisy ludności ale brak tego rocznika a zresztą ona żyła tylko 2 tyg.
http://www.moremaiorum.pl/spisy-ludnosc ... -archiwum/
Pozdrawiam Edyta