Jako że wątek się rozbudował a Krzysztof ciągle nie chce jakoś napisać

w jakiej armii dziadek miał szanse służyć napiszę jak takie poszukiwania mogą wyglądać dla armii pruskiej (Wielkopolska).
Opieram się na pojedynczym przypadku.
Osoba urodzona w roku 1893, zamieszkała w dniu wybuchu IWŚ w Poznaniu.
- w kartach meldunkowych miasta Poznań odnotowano powołanie do wojska na początku 1915. W 1916 odnotowano fakt i datę śmierci (poległ) z powołaniem się na numer dokumentu (nie próbowałem do tej pory ustalić co on oznacza). Nie podano miejsca zgonu.
- w Liber Mortuorum parafii bodaj ostatniego miejsca zamieszkania (różnego od miejsca chrztu) odnotowano fakt zgonu oraz oprócz w/w danych też miejsce śmierci (Francja, Arras). Samego dokumentu jeszcze nie oglądałem.
- w miejscu urodzenia w cywilnych aktach urodzeń nie dokonano adnotacji o zgonie (w okresie IIWŚ było to z tego co widziałem regułą).
Archiwa armii pruskiej z okresu IWŚ spłonęły w Poczdamie pod koniec IIWŚ.
Zachowały się prawdopodobnie archiwa szpitalne dotyczące rannych żołnierzy.
Jeszcze kilka lat temu można było odpłatnie zamówić na odległość kwerendę.
W ostatnich latach chyba archiwa zostały połączone i nie znalazłem informacji że komuś niedawno udało sie dokonać takich poszukiwań korespondencyjnie.
Fakt służby w obcych armiach był odnotowywany w okresie międzywojennym w książeczkach wojskowych i aktach personalnych - przynajmniej instytucji państwowych II RP.
Co do CAW.
Fakt zachowania teczki można potwierdzić telefonicznie.
Warto dysponować imieniem i nazwiskiem osoby, datą urodzenia, imieniem ojca.
Kryterium zachowania materiałów nie jest jasne. Pojawiały się sugestie że było to związane z otrzymanymi odznaczeniami (nie wiem z jakiego okresu).
Po potwierdzeni istnienia teczki należy wystąpić o zgodę na dostęp do materiałów.
Można tego dokonać korespondencyjnie według opisu na stronie www CAW.
Po uzyskaniu zgody (ważna 12 miesięcy) należy osobiście lub przez pełnomocnika ustalić sygnaturę i złożyć rewers w CAW (niemożliwe korespondencyjnie).
Materiały z tego okresu są poza Rembertowem, czas oczekiwania na ściągnięcie to około 3 tygodni.
Po tym czasie można na miejscu zapoznać się z archiwaliami. Materiały są odsyłane do archiwum przechowującego bodaj po miesiącu od ich nadejścia.
Czytelnia CAW jest podobno mocno oblężona, nie ma możliwości rezerwacji a więc i gwarancji że wybranego dnia zapoznanie się z materiałami będzie możliwe.
pozdrawiam, Tomek
Odoliński - jeżeli spotkasz się z tym nazwiskiem gdziekolwiek w Wielkopolsce napisz do mnie koniecznie...