Wieszczura - akt zgonu
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Wieszczura - akt zgonu
Dobry wieczór.
Kwestia ta dręczy mnie już od początku tworzenia drzewa genealogicznego i liczę na jej szybkie "rozwiązanie".
Pomyślałem, że dobrym sposobem na poznanie stosunkowo bliskiej rodziny jest kierowanie pytań do np. dziadków. I właśnie zdecydowałem się na babciną pomoc. Poznawszy już jej rodziców, chciałem dowiedzieć się o ich rodzeństwie. Okazało się, że z rodzeństwem mojej prababci występuje pewien problem. Mianowicie, usłyszałem historię mojej ciotki, która - podobnie jak jej bracia i siostry - została "wypędzona" z domu przez wyrodną macochę. Poszukując nowego domu i pragnąc rozpocząć nowe życie, wyjechała do Francji. Tam zmarła na zapalenie płuc w "młodym wieku", cytując babcię.
Kobieta miała na imię najprawdopodobniej Stanisława (ur. 1899) bądź Amelia (ur. 1902), pochodziła z Żarek i była córką Walentego i Katarzyny (z Sokołów) Wieszczurów.
Być może ktoś miał już podobną sytuację, tworząc drzewo albo po prostu wie, co mógłbym zrobić...
Pozdrawiam,
Lykke Til.
Kwestia ta dręczy mnie już od początku tworzenia drzewa genealogicznego i liczę na jej szybkie "rozwiązanie".
Pomyślałem, że dobrym sposobem na poznanie stosunkowo bliskiej rodziny jest kierowanie pytań do np. dziadków. I właśnie zdecydowałem się na babciną pomoc. Poznawszy już jej rodziców, chciałem dowiedzieć się o ich rodzeństwie. Okazało się, że z rodzeństwem mojej prababci występuje pewien problem. Mianowicie, usłyszałem historię mojej ciotki, która - podobnie jak jej bracia i siostry - została "wypędzona" z domu przez wyrodną macochę. Poszukując nowego domu i pragnąc rozpocząć nowe życie, wyjechała do Francji. Tam zmarła na zapalenie płuc w "młodym wieku", cytując babcię.
Kobieta miała na imię najprawdopodobniej Stanisława (ur. 1899) bądź Amelia (ur. 1902), pochodziła z Żarek i była córką Walentego i Katarzyny (z Sokołów) Wieszczurów.
Być może ktoś miał już podobną sytuację, tworząc drzewo albo po prostu wie, co mógłbym zrobić...
Pozdrawiam,
Lykke Til.
- Pobłocka_Elżbieta

- Posty: 3960
- Rejestracja: czw 22 sty 2009, 17:07
- Otrzymał podziękowania: 16 times
Obydwie wymienione ,
rodziły się we wsi Zawada gmina Żarki pow.Myszków
Zawada(Żarki) ,Akt urodz.73,31.03.rok 1899 r.
Stanisława Wieszczura ur.Zawada
rodz.Walenty Wieszczura lat 25 wieś Zawady,Katarzyna Sokół lat 23
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cc=2115410
Zawada 1902rok ,Akt Urodz.nr108
Amelia Wieszczura
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cc=2115410
Zawada – wieś w Polsce położona w województwie śląskim, w powiecie myszkowskim, w gminie Żarki
W Drzewie genelog.
Amelia
https://www.myheritage.pl/research?form ... th+ey.1902
Stanislawa
https://www.myheritage.pl/research?form ... o.1+lnmo.3
rodziły się we wsi Zawada gmina Żarki pow.Myszków
Zawada(Żarki) ,Akt urodz.73,31.03.rok 1899 r.
Stanisława Wieszczura ur.Zawada
rodz.Walenty Wieszczura lat 25 wieś Zawady,Katarzyna Sokół lat 23
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cc=2115410
Zawada 1902rok ,Akt Urodz.nr108
Amelia Wieszczura
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cc=2115410
Zawada – wieś w Polsce położona w województwie śląskim, w powiecie myszkowskim, w gminie Żarki
W Drzewie genelog.
Amelia
https://www.myheritage.pl/research?form ... th+ey.1902
Stanislawa
https://www.myheritage.pl/research?form ... o.1+lnmo.3
Pozdrawiam
Ela
Ela
-
Arek_Bereza

- Posty: 5902
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 2 times
To proste - już wiesz, gdzie są akta z Żarek i tam trzeba szukać.
Lubię obalać takie legendy więc zrobiłem mały research ale na tacy nie podam, szkoda zabawy, wielu ciekawych rzeczy się dowiesz przeglądając metryki. Są skorowidze, więc do dzieła.
Powiem tylko, że w metrykach z Żarek znajdziesz odpowiedzi na następujące pytania:
1. Kiedy Walenty ponownie się ożenił
2. Która z dziewcząt Amelia czy Stanisława mogły wyemigrować
3. Kiedy umarł Walenty.
Wnioski będą należały do Ciebie. Bo co należy uznać za młody wiek ? Jakie mogły być przyczyny owego "wygnania". Nie neguję "mitu złej macochy" ale może gromada dzieci tam była a w garnku pusto ?
Ot tematy do sprawdzenia i rozważenia
Pozdrawiam,
Arek
Lubię obalać takie legendy więc zrobiłem mały research ale na tacy nie podam, szkoda zabawy, wielu ciekawych rzeczy się dowiesz przeglądając metryki. Są skorowidze, więc do dzieła.
Powiem tylko, że w metrykach z Żarek znajdziesz odpowiedzi na następujące pytania:
1. Kiedy Walenty ponownie się ożenił
2. Która z dziewcząt Amelia czy Stanisława mogły wyemigrować
3. Kiedy umarł Walenty.
Wnioski będą należały do Ciebie. Bo co należy uznać za młody wiek ? Jakie mogły być przyczyny owego "wygnania". Nie neguję "mitu złej macochy" ale może gromada dzieci tam była a w garnku pusto ?
Ot tematy do sprawdzenia i rozważenia
Pozdrawiam,
Arek
Dziękuję Wam za pomoc
Jest jednak jeszcze jedna rzecz, która nie daje mi spokoju
Czy mógłbym w jakiś sposób dowiedzieć się, kiedy dokładnie zmarła moja ciotka? Przeszukiwałem nieraz Internet, ale nie udało mi się znaleźć ani aktu zgonu, ani grobu wyżej wymienionej. Wydaje mi się, że może to być przyczyna za małej ilości informacji (nie mam pojęcia nawet do jakiego miasta wyjechała ciotka), niedokładnych badań (nie znam francuskiego, więc nie mam szans znaleźć chociażby nekrologu w lokalnej prasie) albo fakt, że ciotka wyjechała sama i mogła zostać uznana za Niewiadomą z imienia i nazwiska.
Macie jakiś pomysł?
Jest jednak jeszcze jedna rzecz, która nie daje mi spokoju
Czy mógłbym w jakiś sposób dowiedzieć się, kiedy dokładnie zmarła moja ciotka? Przeszukiwałem nieraz Internet, ale nie udało mi się znaleźć ani aktu zgonu, ani grobu wyżej wymienionej. Wydaje mi się, że może to być przyczyna za małej ilości informacji (nie mam pojęcia nawet do jakiego miasta wyjechała ciotka), niedokładnych badań (nie znam francuskiego, więc nie mam szans znaleźć chociażby nekrologu w lokalnej prasie) albo fakt, że ciotka wyjechała sama i mogła zostać uznana za Niewiadomą z imienia i nazwiska.
Macie jakiś pomysł?
Dzień dobry ... jak masz na imię?
Tak jak w Polsce, we Francji nie da się odnaleźć aktu zgonu osoby bez informacji o miejscu zgonu. Tej informacji trzeba szukać na miejscu, w Polsce. Potem, we Francji sprawa już będzie prosta.
Skąd rodzina wiedziała o zgonie?
Prawdopodobnie francuskie USC przesłało wiadomość do polskiego USC lub do parafii miejsca ostatniego zamieszkania lub miejsca urodzenia.
Możliwe, ze adnotacja o zgonie dopisano na akcie urodzenia (mówię tu o drugim egzemplarzu aktu urodzenia, bo na podanych przez koleżanki powyżej, takiej adnotacji nie ma). Akty urodzenia zapisywano w dwóch egzemplarzach, czyli w dwóch osobnych księgach.
Nekrologi zwykle zamieszczała rodzina osoby zmarłej, wiec jest prawdopodobne, ze w tym przypadku nie było nekrologu.
Na pewno nie wyjeżdżała sama. Takie wyjazdy najczęściej były organizowane. No chyba, ze jechała do kogoś z rodziny, do kogoś kto wcześniej wyjechał.
Raczej niemożliwe by została uznana za niewiadoma. By wyjechać, musiała mieć dokumenty, paszport.
Skontaktuj się z parafia i USC. Jak się dowiesz coś więcej, to pomogę odszukać we Francji.
Na forum panuje zwyczaj podpisywania się choćby imieniem. Jak widzisz, osoby pomagające tak robią.
Tak jak w Polsce, we Francji nie da się odnaleźć aktu zgonu osoby bez informacji o miejscu zgonu. Tej informacji trzeba szukać na miejscu, w Polsce. Potem, we Francji sprawa już będzie prosta.
Skąd rodzina wiedziała o zgonie?
Prawdopodobnie francuskie USC przesłało wiadomość do polskiego USC lub do parafii miejsca ostatniego zamieszkania lub miejsca urodzenia.
Możliwe, ze adnotacja o zgonie dopisano na akcie urodzenia (mówię tu o drugim egzemplarzu aktu urodzenia, bo na podanych przez koleżanki powyżej, takiej adnotacji nie ma). Akty urodzenia zapisywano w dwóch egzemplarzach, czyli w dwóch osobnych księgach.
Nekrologi zwykle zamieszczała rodzina osoby zmarłej, wiec jest prawdopodobne, ze w tym przypadku nie było nekrologu.
Na pewno nie wyjeżdżała sama. Takie wyjazdy najczęściej były organizowane. No chyba, ze jechała do kogoś z rodziny, do kogoś kto wcześniej wyjechał.
Raczej niemożliwe by została uznana za niewiadoma. By wyjechać, musiała mieć dokumenty, paszport.
Skontaktuj się z parafia i USC. Jak się dowiesz coś więcej, to pomogę odszukać we Francji.
Na forum panuje zwyczaj podpisywania się choćby imieniem. Jak widzisz, osoby pomagające tak robią.
Pozdrawiam, Elżbieta Grabowska z d. Cibińska
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
-
Arek_Bereza

- Posty: 5902
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Właśnie dlatego zwracam się o pomoc.
Chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakiś sposób, żeby taką osobę znaleźć. Może właśnie dzięki aktowi zgonu (nazwisko się nie zmieniło - ciotka zmarła jako panna) lub może spisowi imigrantów (o ile taki we Francji wtedy istniał), może czemuś, czego w ogóle nie brałem pod uwagę...
Są tutaj osoby, które niewątpliwie znają się na tym wiele bardziej niż ja... Może oni mają jakiś sposób.
A może znajdzie się na forum ktoś, kto ma w rodzinie taką panią Wieszczurę, która zmarła wtedy we Francji i wie o niej nieco więcej niż ja wiem?
Trzeba szukać różnych sposobów rozwiązania takich genealogicznych zagadek
Pani Elu, na imię mi Łukasz
Chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakiś sposób, żeby taką osobę znaleźć. Może właśnie dzięki aktowi zgonu (nazwisko się nie zmieniło - ciotka zmarła jako panna) lub może spisowi imigrantów (o ile taki we Francji wtedy istniał), może czemuś, czego w ogóle nie brałem pod uwagę...
Są tutaj osoby, które niewątpliwie znają się na tym wiele bardziej niż ja... Może oni mają jakiś sposób.
A może znajdzie się na forum ktoś, kto ma w rodzinie taką panią Wieszczurę, która zmarła wtedy we Francji i wie o niej nieco więcej niż ja wiem?
Trzeba szukać różnych sposobów rozwiązania takich genealogicznych zagadek
Pani Elu, na imię mi Łukasz
-
Arek_Bereza

- Posty: 5902
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Najwidoczniej jeszcze do tej metryki nie dotarłem
Już wchodzę na FamilySearcha
Dzięki.
Miał Pan rację. Rzeczywiście znalazłem akt małżeństwa Stanisława Sochy z (jak się okazało) ANIELĄ Wieszczurą z roku 1925. Być może właśnie błędne odczytanie imienia z aktu urodzenia spowodowało to pominięcie...
Także najprawdopodobniej do Francji wyjechała Stanisława. Jutro mam zamiar zadzwonić do Parafii św. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Żarkach, tak jak sugerowała Pani Elżbieta. Dam znać, jeśli czegoś się dowiem
Jeszcze raz dziękuję za pomoc, czujność i poświęcenie czasu, Panie Arku.
Już wchodzę na FamilySearcha
Dzięki.
Miał Pan rację. Rzeczywiście znalazłem akt małżeństwa Stanisława Sochy z (jak się okazało) ANIELĄ Wieszczurą z roku 1925. Być może właśnie błędne odczytanie imienia z aktu urodzenia spowodowało to pominięcie...
Także najprawdopodobniej do Francji wyjechała Stanisława. Jutro mam zamiar zadzwonić do Parafii św. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Żarkach, tak jak sugerowała Pani Elżbieta. Dam znać, jeśli czegoś się dowiem
Jeszcze raz dziękuję za pomoc, czujność i poświęcenie czasu, Panie Arku.
-
Arek_Bereza

- Posty: 5902
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Witam ponownie po prawie dwudziestu dniach nieobecności 
Do rzeczy, kontaktowałem się z trzema placówkami: Parafią Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Żarkach, Urzędem Stanu Cywilnego w Żarkach i Archiwum Państwowym w Częstochowie, gdzie przechowywane są akta z Żarek. Placówki z Żarek nie zdołały mi pomóc, gdyż według księdza z powyższej parafii notek o zagranicznych zgonach nie sporządzano ani nie przesyłano. Natomiast USC odesłał mnie do wcześniej wspomnianego archiwum. Od pracowników archiwum dowiedziałem się jedynie tego, że przy akcie urodzenia Stanisławy Wieszczury nie ma żadnego przypisu o jej śmierci i zasugerowali, abym napisał do właściwego archiwum we Francji. Ale ja właśnie nie mam pojęcia, do którego, a pisanie do wszystkich archiwów francuskich jest według mnie nie najlepszym rozwiązaniem.
Macie Państwo może jakiś pomysł? Jeśli nie, poświęcę te kilka godzin, poszukam adresów e-mail archiwów i poproszę znajomą o napisanie prośby o odnalezienie aktu zgonu, którą potem powysyłam.
Pozdrawiam,
Łukasz.
Do rzeczy, kontaktowałem się z trzema placówkami: Parafią Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Żarkach, Urzędem Stanu Cywilnego w Żarkach i Archiwum Państwowym w Częstochowie, gdzie przechowywane są akta z Żarek. Placówki z Żarek nie zdołały mi pomóc, gdyż według księdza z powyższej parafii notek o zagranicznych zgonach nie sporządzano ani nie przesyłano. Natomiast USC odesłał mnie do wcześniej wspomnianego archiwum. Od pracowników archiwum dowiedziałem się jedynie tego, że przy akcie urodzenia Stanisławy Wieszczury nie ma żadnego przypisu o jej śmierci i zasugerowali, abym napisał do właściwego archiwum we Francji. Ale ja właśnie nie mam pojęcia, do którego, a pisanie do wszystkich archiwów francuskich jest według mnie nie najlepszym rozwiązaniem.
Macie Państwo może jakiś pomysł? Jeśli nie, poświęcę te kilka godzin, poszukam adresów e-mail archiwów i poproszę znajomą o napisanie prośby o odnalezienie aktu zgonu, którą potem powysyłam.
Pozdrawiam,
Łukasz.
Jeśli zmarła w latach trzydziestych / czterdziestych, to rejestry z tego okresu znajdują się jeszcze w urzędzie stanu cywilnego.
We Francji każda miejscowość ma swój USC.
We Francji jest około 36 tysięcy USC
We Francji każda miejscowość ma swój USC.
We Francji jest około 36 tysięcy USC
Czy ksiądz sprawdzał czy przy jej akcie urodzenia jest adnotacja o zgonie?LykkeTil pisze:... według księdza z powyższej parafii notek o zagranicznych zgonach nie sporządzano ani nie przesyłano.
Pozdrawiam, Elżbieta Grabowska z d. Cibińska
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
Jak nadmieniłem, ksiądz stwierdził, że notek o śmierci za granicą w archiwum parafii nie ma. Dlaczego był taki pewien? Nie wiem. Ale już nie brnąłem, gdyż ksiądz raczej wiedział, co mówi.
Może ma Pani rację, chyba zbyt szybko zrezygnowałem. Chociaż nie jestem pewien, czy ponowny telefon zmieni obecną sytuację... Oczywiście, zadzwonię, a o przypisie (jeśli jednak jest) powiadomię.
Załóżmy, że przypisu jednak nie ma... Czy mogę coś jeszcze zrobić w takiej sytuacji? Rozsyłanie e-maili do archiwów francuskich nie jest jednak efektywne... Może jakieś spisy imigrantów? Albo w drugą stronę - emigrantów z Polski? Dużo nie dadzą, ale chociaż zawężę "granice lat zgonu" i być może wykluczę niektóre z miejscowości. Co Państwo sądzicie?
Pozdrawiam,
Łukasz.
Może ma Pani rację, chyba zbyt szybko zrezygnowałem. Chociaż nie jestem pewien, czy ponowny telefon zmieni obecną sytuację... Oczywiście, zadzwonię, a o przypisie (jeśli jednak jest) powiadomię.
Załóżmy, że przypisu jednak nie ma... Czy mogę coś jeszcze zrobić w takiej sytuacji? Rozsyłanie e-maili do archiwów francuskich nie jest jednak efektywne... Może jakieś spisy imigrantów? Albo w drugą stronę - emigrantów z Polski? Dużo nie dadzą, ale chociaż zawężę "granice lat zgonu" i być może wykluczę niektóre z miejscowości. Co Państwo sądzicie?
Pozdrawiam,
Łukasz.
Witam.
Chciałbym opowiedzieć o ponownej rozmowie z proboszczem parafii w Żarkach.
Poprosiłem ładnie, żeby zobaczył, czy na akcie urodzenia ciotki widnieje jakiś przypis. Okazało się, że są jednak dwa problemy.
Po pierwsze, dzięki naszemu kochanemu RODO, aby zgłosić taką prośbę, muszę osobiście stawić się w parafii.
Po drugie, nawet takie stawienie się niewiele da - zgodnie z rozporządzeniem sprzed kilku lat wszystkie metryki sporządzone do roku 1900 znajdują się w Archiwum Archidiecezjalnym w Częstochowie (przy ul. św. Barbary).
Niby dobrze, bo Częstochowa znacznie bliżej od Żarek, ale jest pewien haczyk. Chodzi o to, że przez cały lipiec archiwum jest zamknięte...
Więc jeszcze raz pytam się: Czy mogę coś zrobić w takiej sytuacji? Rozsyłanie e-maili jest (jak wspomniała Pani Elżbieta) bez sensu, spisy emigrantów z Polski i imigrantów do Francji też niewiele mi dadzą. Może jakiś francuski Grobonet? Ale nazwisko może "zniekształcono" albo w ogóle nie figuruje w bazie danych... Nie mam już żadnego innego pomysłu, pomoglibyście?
Uaktualniam post. Znalazłem "francuski Grobonet", z tego, co mi się wydaje, całkiem niezły i się załamałem... Wyszukałem wszystkie zmarłe Stanislawy i wyszło mi zero Wieszczurów ani nawet podobnych nazwisk... http://www.cimetieres-de-france.fr/recherche/defunt
Mogę coś jeszcze zrobić, czekając na sierpień?
Pozdrawiam,
Łukasz.
Chciałbym opowiedzieć o ponownej rozmowie z proboszczem parafii w Żarkach.
Poprosiłem ładnie, żeby zobaczył, czy na akcie urodzenia ciotki widnieje jakiś przypis. Okazało się, że są jednak dwa problemy.
Po pierwsze, dzięki naszemu kochanemu RODO, aby zgłosić taką prośbę, muszę osobiście stawić się w parafii.
Po drugie, nawet takie stawienie się niewiele da - zgodnie z rozporządzeniem sprzed kilku lat wszystkie metryki sporządzone do roku 1900 znajdują się w Archiwum Archidiecezjalnym w Częstochowie (przy ul. św. Barbary).
Niby dobrze, bo Częstochowa znacznie bliżej od Żarek, ale jest pewien haczyk. Chodzi o to, że przez cały lipiec archiwum jest zamknięte...
Więc jeszcze raz pytam się: Czy mogę coś zrobić w takiej sytuacji? Rozsyłanie e-maili jest (jak wspomniała Pani Elżbieta) bez sensu, spisy emigrantów z Polski i imigrantów do Francji też niewiele mi dadzą. Może jakiś francuski Grobonet? Ale nazwisko może "zniekształcono" albo w ogóle nie figuruje w bazie danych... Nie mam już żadnego innego pomysłu, pomoglibyście?
Uaktualniam post. Znalazłem "francuski Grobonet", z tego, co mi się wydaje, całkiem niezły i się załamałem... Wyszukałem wszystkie zmarłe Stanislawy i wyszło mi zero Wieszczurów ani nawet podobnych nazwisk... http://www.cimetieres-de-france.fr/recherche/defunt
Mogę coś jeszcze zrobić, czekając na sierpień?
Pozdrawiam,
Łukasz.
