Żona (i niedługo wdowa) wychodzi za mąż - Jak to rozumieć?

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Du_Das

Sympatyk
Posty: 184
Rejestracja: śr 25 paź 2017, 12:34

Żona (i niedługo wdowa) wychodzi za mąż - Jak to rozumieć?

Post autor: Du_Das »

Trafiłem niedawno na dziwną sytuację, albo może ja czegoś nie dostrzegam.

Justyna, której mąż Franciszek Pohorski zmarł 28.07.1826 r., wychodzi ponownie za mąż* za Szymona 16.07.1826 r.

* ten sam sam akt z innej księgi

Nie jestem pewny co do przyczyny zgonu - in Ptysi [Phthisis]?

Michał
mmaziarski

Sympatyk
Tytan
Posty: 1034
Rejestracja: ndz 30 mar 2008, 13:10
Lokalizacja: Jasło

Żona (i niedługo wdowa) wychodzi za mąż - Jak to rozumieć?

Post autor: mmaziarski »

W akcie zgonu Franciszka Pohorskiego nie wymienia się imienia i nazwiska pozostałej żony=wdowy.
Nie można zatem twierdzić,że Justyna była jego żoną.
Są dwa akty ślubu z 16lipca.W jednym Justyna jest wpisana jako córka Franciszka Pohorskiego,a w
drugim jako żona Franciszka Pohorskiego.Taki zapis uxor widzę pierwszy raz w życiu.Musiał to być błąd
wpisującego do księgi .Ślub był wcześniej niż zgon,zatem Justyna po wyjściu za mąż za Szymona Kyzymę
musiała zmienić nazwisko.Moim zdaniem Justyna była córką Franciszka Pohorskiego ale nie tego zmarłego w wieku 32 lat.
MMaziarski
Krzysiek_

Sympatyk
Mistrz
Posty: 290
Rejestracja: ndz 12 sty 2014, 16:32

Żona (i niedługo wdowa) wychodzi za mąż - Jak to rozumieć?

Post autor: Krzysiek_ »

Prędzej błąd księdza, np. przy przepisywaniu z kartki zamiast Junius wpisał Julius. Ile to razy zmarły ojciec był obecny przy chrzcie swojego dziecka? Na szybko przejrzane akty urodzenia pozwalają jednoznacznie stwierdzić, że Justyna była żoną Franciszka. Najczęściej najprostsze teorie bywają trafne...
Awatar użytkownika
Obidka

Sympatyk
Mistrz
Posty: 206
Rejestracja: ndz 08 sty 2017, 00:49
Lokalizacja: mazowieckie

Żona (i niedługo wdowa) wychodzi za mąż - Jak to rozumieć?

Post autor: Obidka »

A ja w sprawie przyczyny zgonu.
Po zajrzeniu do podręcznego "słowniczka" chorób, który sporządził sobie pewien ksiądz na pierwszej stronie księgi, dopasowałam "phlizis" - suchoty. Czy tam na pewno jest "t"?
Baśka
Nazwiska w kręgu zainteresowań: Obidzińscy, Rutkowscy, Goździewscy, Trętowscy, Ponikiewscy, Szczepkowscy, Gutowscy. Miejsca: okolice Ciechanowa i Różana.
Du_Das

Sympatyk
Posty: 184
Rejestracja: śr 25 paź 2017, 12:34

Re: Żona (i niedługo wdowa) wychodzi za mąż - Jak to rozumie

Post autor: Du_Das »

mmaziarski pisze:W akcie zgonu Franciszka Pohorskiego nie wymienia się imienia i nazwiska pozostałej żony=wdowy.
Nie można zatem twierdzić,że Justyna była jego żoną.
Nie ma aktu ślubu, ale są ich dzieci oraz numery domów, które się zgadzają.
mmaziarski pisze:Są dwa akty ślubu z 16lipca.W jednym Justyna jest wpisana jako córka Franciszka Pohorskiego,a w
drugim jako żona Franciszka Pohorskiego.Taki zapis uxor widzę pierwszy raz w życiu.Musiał to być błąd
wpisującego do księgi .Ślub był wcześniej niż zgon,zatem Justyna po wyjściu za mąż za Szymona Kyzymę
musiała zmienić nazwisko.Moim zdaniem Justyna była córką Franciszka Pohorskiego ale nie tego zmarłego w wieku 32 lat.
W tamtym czasie i w tej wsi były 2 Justyny Pohorskie.
1. Justyna Pohorska, córka Wojciecha i Franciszki Kamińskiej
2. Justyna Pohorska zd. Krzemień, córka Wawrzyńca

Tutaj chodzi o Justynę Krzemień, żona Franciszka Pohorskiego.
Krzysiek_ pisze:Prędzej błąd księdza, np. przy przepisywaniu z kartki zamiast Junius wpisał Julius.
To byłoby za proste. ;) Nie no, to ma sens.
Obidka pisze:dopasowałam "phlizis" - suchoty. Czy tam na pewno jest "t"?
No właśnie phthisis to jest właśnie suchoty, gruźlica.

Michał
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Żona (i niedługo wdowa) wychodzi za mąż - Jak to rozumie

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

zamążpójście wdowy w niecały miesiąc po śmierci męża to nie jest takie proste rozwiązanie, rodzi kolejne pytania
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Du_Das

Sympatyk
Posty: 184
Rejestracja: śr 25 paź 2017, 12:34

Post autor: Du_Das »

Spotkałem się już z zamążpójściem w kilka miesięcy po śmierci współmałżonka. Może miało to jakiś związek z sytuacją materialną, że tak prędko.

Mnie zdziwił fakt, że w akcie ślubu jest mowa jeszcze o "żonie", zaś akt zgonu męża potwierdzałby to. Na pewno chodzi o tę samą kobietę, gdyż w aktach stanu cywilnego dzieci obu mężczyzn figuruje ta sama kobieta.
Franciszek Pohorski był tylko jeden, także wiek 36 l. (1826-36=1790) w akcie zgonu właściwie się zgadza z rokiem urodzenia - 1792 r.

Dziwnie to wygląda, ale pewnie nie rozgryzę tego.

Michał
Ostatnio zmieniony czw 14 cze 2018, 13:37 przez Du_Das, łącznie zmieniany 1 raz.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Zależy gdzie, ile to kilka i przede wszystkim od płci :)
Szybkie śluby wdów raczej nie z marszu, a po zgodach. Na tyle mało materiału, że trudno prawidłowości jakieś udowadniać. "W zasadzie" (J.w. Gdzie) zakaz dla wdów, kwestia ojcostwa ewentualnego.w różnych wyznaniach różne okresy karencji ( co ciekawe samo w sobie) chyba prawosławie najdłuższe 10 miesięcy...do sprawdzenia czy dobrze pamiętam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Du_Das

Sympatyk
Posty: 184
Rejestracja: śr 25 paź 2017, 12:34

Post autor: Du_Das »

Musiałbym poszukać, ale chyba mniej niż 10 miesięcy. Myślałem czy może nie chodzi o dziecko, ale pierwsze dziecko Justyna rodzi Szymonowi w 1829 r.
Pozostało mi przejrzeć jeszcze kilka ksiąg, więc może znajdę coś w tym temacie.

Michał
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Nieprawosławie mniej niż 10
Ale nie tak mniej, że miesiąc bezproblemowo
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
mmaziarski

Sympatyk
Tytan
Posty: 1034
Rejestracja: ndz 30 mar 2008, 13:10
Lokalizacja: Jasło

Post autor: mmaziarski »

Wcześniej był ślub Justyny z Szymonem Kyryzma a potem dopiero zgon Franciszka Pohorskiego.
Zatem Justyna nie mogła zostać żoną Franciszka Pohorskiego będąc już żoną Szymona.
MMaziarski
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

bo tylko śmierć kończy małżeństwo?:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Du_Das

Sympatyk
Posty: 184
Rejestracja: śr 25 paź 2017, 12:34

Post autor: Du_Das »

Franciszek i Justyna mieli córkę Wiktorię, która urodziła się w 1823 r., zatem Franciszek był jej pierwszym mężem, zaś Szymon drugim.

Michał
Andrzej75

Sympatyk
Posty: 15147
Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
Lokalizacja: Wrocław
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Żona (i niedługo wdowa) wychodzi za mąż - Jak to rozumie

Post autor: Andrzej75 »

mmaziarski pisze:Są dwa akty ślubu z 16lipca.W jednym Justyna jest wpisana jako córka Franciszka Pohorskiego,a w drugim jako żona Franciszka Pohorskiego.
W pierwszym akcie Justyna NIE jest wpisana jako córka Franciszka (dosłownie: "Justyna, Franciszka Pohorskiego, rolnika"; nie określono, kim jest lub był dla Justyny Franciszek). Normalnie rzeczywiście powinno tutaj być imię i nazwisko ojca; ale widocznie w tamtym okresie i w tamtej parafii wdowy wpisywano z imieniem poprzedniego męża, a nie ojca. Przy innych ślubach z tamtego czasu w oryginale księgi metrykalnej, jeśli chodziło o pannę, wpisywano "córka", a jeśli chodziło o wdowę — tylko imię i nazwisko w dopełniaczu, i pewnie tylko dla spisującego akt było jasne, że są to dane zmarłego męża. Natomiast w kopii z roku 1826, dodano wyraźnie, że chodzi o męża (oczywiście już zmarłego).
Jedna rzecz wydaje mi się pewna: zarówno zgon męża, jak i ślub wdowy nastąpiły w 1826 r. Na początku roku Franciszek Pohorski jest świadkiem ślubu innej pary (no chyba że jeszcze drugi Franciszek Pohorski). Natomiast kopie metryk sporządzano i przesyłano do kurii na początku 1827 r., a w tych kopiach są oba akty: zgonu i ślubu.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”