Powinowaci - czy mam "prawo"?
: pn 25 cze 2018, 14:19
Witam serdecznie.
Prowadzę badania genealogiczne własnej rodziny od jakiegoś czasu i już niemało odszukałem ze swojej strony. Chciałbym też ruszyć dalej z antenatami ze strony żony i tu mam takie pytanie na które nigdzie nie znalazłem odpowiedzi wprost.
Czy dobrze rozumiem, że mogę również prosić (w USC, Archiwach) o dokumenty (lub dostęp do nich) - które dotyczą przodków mojej żony czyli moich POWINOWATYCH ?
Czy mam do tego prawo?
Czy dobrze rozumiem, że jeżeli np w USC kierownik odmówi mi dostępu do takich materiałów to czy mam prawo odwołać się od takiej decyzji? (oczywiście z zachowaniem wszystkich okresów ochronnych itd)
Mam na myśli oczywiście linie proste poczynając od moich teściów, ich rodziców itp
Przeczytałem różne dyskusje na podobne tematy "czy żona to rodzina" itp ale nigdzie nie znalazłem odpowiedzi wprost.
Naturalnym jest, że mogła by to robić moja żona w swojej części ale mi jest dużo łatwiej bo już mam pewne doświadczenie w poruszaniu się po takich dokumentach.
Pozdrawiam
Marcin Trzupek
Prowadzę badania genealogiczne własnej rodziny od jakiegoś czasu i już niemało odszukałem ze swojej strony. Chciałbym też ruszyć dalej z antenatami ze strony żony i tu mam takie pytanie na które nigdzie nie znalazłem odpowiedzi wprost.
Czy dobrze rozumiem, że mogę również prosić (w USC, Archiwach) o dokumenty (lub dostęp do nich) - które dotyczą przodków mojej żony czyli moich POWINOWATYCH ?
Czy mam do tego prawo?
Czy dobrze rozumiem, że jeżeli np w USC kierownik odmówi mi dostępu do takich materiałów to czy mam prawo odwołać się od takiej decyzji? (oczywiście z zachowaniem wszystkich okresów ochronnych itd)
Mam na myśli oczywiście linie proste poczynając od moich teściów, ich rodziców itp
Przeczytałem różne dyskusje na podobne tematy "czy żona to rodzina" itp ale nigdzie nie znalazłem odpowiedzi wprost.
Naturalnym jest, że mogła by to robić moja żona w swojej części ale mi jest dużo łatwiej bo już mam pewne doświadczenie w poruszaniu się po takich dokumentach.
Pozdrawiam
Marcin Trzupek