Andrzej75: dziękuję, o Wawrzyńcu Justynianie nie wiedziałam, natomiast spotkałam się kiedyś z osobliwą formą tego imienia: Wrzęc.
Marcinie, masz rację co do jakości pracy Heroldii. Wawrzyniec z nadanym w 1838 r. szlachectwem, jeśli dobrze rozumiem autorkę wątku i podany przez nią link we wniosku do Heroldii jako rodziców podawał Tomasza i Jadwigę Hentzel.
Dalej cytat z prot. dot. uchylenia decyzji przyznającej szlachectwo:
"Gdy następnie tenże Wrzesiński w r. 1840 żądając zapisu wraz z dziećmi do Ksiąg genealogicznych, złożył akt ślubny i akta urodzeń dzieci tych, okazało się że jest włościaninem we wsi Olszewnicy, to jest w miejscu urodzenia swego zamieszkałym."
Czyli okazało się po dwóch latach, że rodzicami jego już nie są Tomasz i Jadwiga Hentzel, a Stefan i Marianna Wilczek. Do czego to prowadzi pośpiech i działanie na skróty. Ta komisja heraldyczna nie mogła, po prostu nie mogła pozostawić sprawy z dowodem jej niestaranności ot,tak. Dziwi tylko, że od tego ujawnienia swego czynu przez Wawrzyńca w roku 1840 z dostarczeniem dowodów przeciw samemu sobie do cofnięcia decyzji o uznaniu szlachectwa upłynęło latek - bagatela- około dwudziestu.
Autorka wątku jest być może rozczarowana nieco, ale też jako początkująca potrzebuje więcej czasu by rozeznać się w dokumentach, do których linki posłałam. Rzeczywiście zdanie "cofniecie herbu odnosi się do Pani Sęczys a nie strony mojej" wydaje się być pozbawione sensu, tak jak przeciwstawianie Elżbiety Sęczys Genetece (nie Genetyce!).
SanSandra,
przeczytałam ostatni Twój post. Sam fakt występowania pary nazwisk w jednej parafii, czy nawet małej wiosce absolutnie nie daje podstawy do podłączenia się pod wybranego dowolnie przodka. Musisz mieć przed oczami metrykę, akt stanu cywilnego, bądź wiarygodny i pozwalajacy na weryfikację danych dokument pozametrykalny. W przeciwnym razie ciągnąc dalej linię od domniemanego, a nie dokumentami potwierdzonego przodka narażasz się na niepotrzebą stratę czasu i możesz na tym wyjść jak Wawrzyniec Wrzesiński na swojej genealogii.
Jeśli wiarygodnie udokumentowane są dane Twoich blizszych przodków (do Bronisława Jana Wrzesińskiego, syna Franciszka i Filomeny Winczakiewicz), to Wawrzyniec na pewno nie jest Twoim przodkiem, ponieważ:
W akcie ślubu nr 3 z 1864 r. z parafii Wrocimowice Franciszka Wrzesinskiego z Filomeną Wiktorią Winczakiewicz (Geneteka) podano, że jest synem Pawła i Anny z Dębowskich i że urodził sie w parafii Koscielec.
W tejże samej Genetece (małopolskie) jest następujacy rekord: Franciszek Aleksander Wrzesiński, syn Pawła i Anny Dembowskiej, ur. w 1830 roku w Ściborowicach parafii Koscielec.
Uważam, ze jego ojciec Paweł Wrzesiński urodzony około 1800 roku nie miał nic wspólnego z Wawrzyńcem ani innymi Wrzesniami/Wrzesińskimi z Olszewnicy w parafii Chotomów. Czy miał zwiazek z herbem Różopiór - tego nie wiem i nie będę dociekać.
Włączyłam się do tego wątku nie po to,żeby się popisywać wiedzą, ponieważ jestem amatorką i moja wiedza w zakresie genealogii jest dość przeciętna. Chciałam pokazać tobie i innym osobom początkującym, jak dużo konkretnej wiedzy o konkretnych przodkach można zdobyć samodzielnie drogą on-line korzystając z możliwości, jakie daje ten portal dzięki wieloletniej pracy mnóstwa osób, które fotografują, indeksują, administrują itp. Zatem proszę, nie przeciwstawiaj mojej wypowiedzi wypowiedziom innych dyskutantów.
Swoją drogą wątek ciekawy i pouczający, dziękuję.
Zauważyłam poniewczasie, że nie podpisujesz swoich postów. Być moze wiecej osób odezwałoby się konstruktywnie w tym wątku, gdybyś sie podpisała choćby samym imieniem. Zapewniam, ze zostawiasz w sieci tyle śladów, że zamieszczenie imienia pod postem nie ma znaczenia.
Tu podpisujemy sie pod swoimi postami, poza wszystkimi względami, np. grzecznosciowymi czy praktycznymi, taki wymóg widnieje w regulaminie forum.
https://genealodzy.pl/index.php?module=ptg&op=regulamin
pozdrawiam i życzę powodzenia w poszukiwaniach
Grażyna