Witam!
W czasie mojego pobytu w Odessie w lipcu 2009 roku, zaskoczyła mnie nieufność do poszukiwań prowadzonych na tym terenie przez różne „firmy” genealogiczne, które wykorzystując naiwność zleceniodawców produkują bezwartościowe wytwory oparte na sfałszowanych dowodach rzekomo uzyskane z zasobów Archiwów Państwowych. Moi rozmówcy (m. innymi osoby duchowne) pokazywali mi doniesienia prasowe z konferencji, która odbyła się w maju w siedzibie Państwowego Archiwum w Odessie. Jeden artykuł (najkrótszy) przetłumaczyłem na język polski i zamieszczam w całości poniżej, aby nie zmuszać czytelników do korzystania z nieporadnych tłumaczeń programu Google-tłumacz. Kto zna język rosyjski, ten może przeczytać to samo w oryginale i w tym celu pod tekstem tłumaczenia zamieszczam link do źródłowego artykułu.
Odessa jest miejscem poszukiwań genealogicznych przez ludność miejscową i obcokrajowców, których przodkowie mieszkali w Odessie i okolicy (Polaków, Greków, Francuzów, Żydów, Niemców i Rosjan). Ze względu na odległość zamieszkania zainteresowanych i często barierę językową, nie wszyscy kontaktują się bezpośrednio z archiwami (telefon, list, e-mail), a zlecają ogłaszającym się licznie pośrednikom, bez rozeznania ich kwalifikacji i etyki zawodowej, biorąc pod uwagę tylko cenę usługi. Ten proceder w poniższym artykule nazwano „czarną genealogią”. A oto tekst w moim tłumaczeniu:
[i] 6.05.2009
Dyrektor Państwowego Archiwum Obwodu Odesskiego prosi mieszkańców Odessy aby nie wierzyli osobom, trudniącym się procederem „czarnej genealogii”
Stosowne oświadczenie wygłosił dzisiaj dyrektor Państwowego Archiwum Obwodu Odesskiego Iwan Nitoczko w czasie spotkania z dziennikarzami: „ Ja chce ostrzec mieszkańców Odessy i Obwodu Odesskiego przed „czarnymi genealogami”.
Do trzeciego, być może, i do czwartego pokolenia my wszyscy znamy dane swoich przodków. A dalej, tacy oto „czarni genealodzy” łatwością rozrysują wam wielkie genealogiczne „drzewo”, wykorzystując sfałszowane dokumenty i podpisy,- podkreślił Iwan Nitoczko. „Nie poszukujcie takich genealogów – oni wam wszystko „narysują”.
Ja wam powiem, że pracuję w archiwum sześć lal i tylko dwie genealogie były u nas opracowane do siódmego pokolenia, odszukane. Tylko dwie”, - zaznaczył dyrektor Archiwum.[/i]
A niżej podaję link do tekstu rosyjskiego
http://eho-ua.com/2009/05/06/print:page ... giejj.html
Zamieszczam też dostęp do plik w formacie MP3 (do odsłuchania) zawierający „Wywiad z pierwszym zastepcą Dyrektora Komitetu Archiwów Państwowych Ukrainy dr Iriną Matyash” wyemitowany przez Radio”Era-FM” w dniu 9 grudnia 2009.na temat „genealogicznych poszukiwań archiwalnych dokumentów”
Link do archiwów http://www.archives.gov.ua/Archives/A_u_ZMI.php
Aby odsłuchać ten zapis trwającego 40 minut wywiadu, prowadzonego z udziałem radiosłuchaczy, należy na otwartej stronie wybrac pierwszą pozycję i nacisnąć link oznaczony: Файл в форматі MP3 (4 621 MB) . Pomimo nieznajomości języka (wywiad jest prowadzony w języku ukraińskim), można uzyskać wiele najświeższych informacji o poszukiwaniach genealogicznych w archiwach Ukrainy.
Przyczynek do poszukiwań genealogicznych w archiwach Ukrainy
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen
- Aftanas_Jerzy

- Posty: 3287
- Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52
- Mendyka_Grzegorz

- Posty: 521
- Rejestracja: wt 11 lip 2006, 11:42
- Lokalizacja: Wrocław/Kalisz
- Kontakt:
Re: Przyczynek do poszukiwań genealogicznych w archiwach Ukr
Jerzyj_aftanas pisze:nazwano „czarną genealogią”.
dziękuję Ci za tę robotę /w tym i innych wątkach/ pomocną w poszukiwaniach na Kresach.
Dziękuję szczególnie w imieniu naszych kolegów genealogów, którzy nie buszują w internecie i na forach.
W naszym Towarzychu montujemy specjalną sekcję-zespół genealogów kresowych jako wsparcie dla nieinternetowych poszukujących na Kresach.
Takie posty j/w drukuję i upowszechniam.
Pozdrawiam
Grzegorz
Grzegorz z Wrocławia
Śląskie Towarzystwo Genealogiczne [102/2001]
Kaliskie Towarzystwo Genealogiczne [ 16/2010]
http://genealodzy.wroclaw.pl/
http://gento.wroclaw.pl/
Śląskie Towarzystwo Genealogiczne [102/2001]
Kaliskie Towarzystwo Genealogiczne [ 16/2010]
http://genealodzy.wroclaw.pl/
http://gento.wroclaw.pl/
Re: Przyczynek do poszukiwań genealogicznych w archiwach Ukr
Panie Jerzy,
Cieszę się, że genealogia tam też już zaszła do zwykłych ludzi i będzie traktowana jako coś naturalnego. Mam takie wrażenie, że jeszcze klika lat temu było to raczej uważane za „zabawkę” obcokrajowców. Cenę za poszukiwania czy kwerendy w archiwach państwowych, jaką podaje pani Matjasz w tej audycji radiowej, mieścić się powinna pomiędzy 100-2000 Hrywien czyli około 35 do700 zł. Jeśli te opłaty dotyczyłyby również nas (tzn. dla obcokrajowców) to może wyszłoby taniej niż wzięcie urlopu, pojechanie, i spędzenie tam wielu dni w księgach.
Kiedyś wybrałem się do Archiwum w Równem. Byłem bardzo zadowolony, lecz tylko do czasu. Większość poszukiwań prowadziłem w parafiach, które były najmłodsze. Ślady poprowadziły potem do innych miejscowości i innych parafii, ale było już za późno, żeby naprawić pomyłkę i odnaleźć dalsze pokolenia. Trzeba było wracać. Teraz cały czas mam dylemat czy jechać tam jeszcze raz czy zlecić poszukiwania. Takie informacje jak ta przeważają szalę na stronę zlecenia kwerendy do Archiwum Państwowego.
Artur
PS. Mała uwaga: może piszmy nazwiska po słowiańsku ? Ostatnio daje się zauważyć nawet w telewizji, że nazwiska transkrybowane z cyrylicy podawane są w brzmieniu angielskim. A to przecież jest trudniejsze, bo w tym przypadku trzeba znać angielski, aby dobrze wymówić nazwisko słowiańskie.
Kiedyś wybrałem się do Archiwum w Równem. Byłem bardzo zadowolony, lecz tylko do czasu. Większość poszukiwań prowadziłem w parafiach, które były najmłodsze. Ślady poprowadziły potem do innych miejscowości i innych parafii, ale było już za późno, żeby naprawić pomyłkę i odnaleźć dalsze pokolenia. Trzeba było wracać. Teraz cały czas mam dylemat czy jechać tam jeszcze raz czy zlecić poszukiwania. Takie informacje jak ta przeważają szalę na stronę zlecenia kwerendy do Archiwum Państwowego.
Artur
PS. Mała uwaga: może piszmy nazwiska po słowiańsku ? Ostatnio daje się zauważyć nawet w telewizji, że nazwiska transkrybowane z cyrylicy podawane są w brzmieniu angielskim. A to przecież jest trudniejsze, bo w tym przypadku trzeba znać angielski, aby dobrze wymówić nazwisko słowiańskie.
- Aftanas_Jerzy

- Posty: 3287
- Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52
Witam Panów!
Odpowiem w kilku punktach:
1. Nie odmawiam z zasady współpracy i pomocy przy odszukiwaniu danych do historii rodzin w przypadkach, gdy mogę coś sensownego podpowiedzieć. Robię to na forum genealodzy.pl i w korespondencji prywatnej. W innych forach jeszcze nie biorę udziału, ale to z braku czasu. Przeglądam natomiast portale i strony internetowe, które odwołują się do genealogii czy heraldyki i eliminuję ze swego pola zainteresowań te, które pod nazwą "portal genealogiczny" umieszczają głównie tematy ideologiczne i propagandowe, choć czasem jest tam też trochę genealogii. Są to portale społecznościowe dla środowisk, z którymi nic mnie nie łączy.
2. Na przykładzie Odessy widać zmianę zainteresowań w kierunku genealogii rodzinnej, choć nadal mieszkańcy poszykują w archiwach dokumentów potwierdzających własność działek i domów jako podstawy do roszczeń zwrotu mienia. Ta droga dla obcokrajowców jest zamknięta regulacjami prawa, toteż oni (czasem znakomici) koncentrują się wyłącznie na poszukiwaniu swoich korzeni. Ciekawe wiadomości o tym zawiera artykuł w rosyjskojęzycznej gazecie odeskiej - patrz link
http://www.segodnya.ua/news/14099988.html
3. Jeśli chodzi o ceny usług archiwów ukraińskich, to nie wiem ile trzeba zapłacić w euro przelewem dokonywanym przez wyznaczony polski bank,bo tam nie poszukiwałem niczego dla siebie. Ale z rozmowy z pracownicą archiwum dowiedziałem się, że jest to suma znacznie wyższa niż kwota w hrywnach, ale archiwum z tego otrzymuje tylko to co ustalił wg ogólnych cenników w hriwnach, a resztę (koszty obsługi, przeliczniki taryfowe) zabierają banki. Dlatego trzeba przed zleceniem dokonać rozpoznania jakie są składniki ceny, jakie przeliczniki i koszty operacji.
4. Transkrypcja z cyrylicy
Są unormowane trzy rodzaje transkrypcji cyrylicy dla języków: polskiego, niemieckiego i angielskiego. W podanym tekście użyłem transkrypcji angielskiej dla nazwiska w oryginale zapisanego cyrylicą Матяш. Jest to błąd jeśli przyjąć, że to nazwisko, choć obcego pochodzenia (węgierskie Mathias = Mateusz) zostało przyswojone i jest traktowane jako rodzime ukraińskie. Powinno się więc zapisać w transkrypcji polskiej jako Matjasz.
Jeśli zaś przyjąć, że jest to nazwisko pisane cyrylicą i wywodzi się z języków używających łacinki, zgodnie z postanowieniami Wielkiego słownika ortograficznego PWN należy przywrócić jego oryginalny zapis. WSO mówi o nazwiskach, ale to oczywiste, że musi też chodzić o imiona (a może i inne nazwy własne). We wspomnianym słowniku znajdują się również szczegółowe zasady transkrypcji. W związku z tym, zamiast Матяш powinno być Mathias (np. король Mathias Korwin-Hunyady). Użycie transkrypcji angielskiej, choć rozpowszechnione, jest niepoprawne. Zrobiłem ten błąd z rozpędu (pisałem coś po angielsku).
Inna sprawa to niedozwolone spolszczanie. Przykład: ukraińskie imię Наталя zapisane w oficjalnych dokumentach po polsku jako Natalia jest niedozwolone (spolszczanie). Powinno być Natala.
Znaki zmiękczenia zastępujące znak ь z reguły zapisuje się jako górny znak' za literą, Przykład: Akin´szyna ( Акиньшина), Hryn´ko (Гринько), a nie Akińszyna, Hryńko.
Odpowiem w kilku punktach:
1. Nie odmawiam z zasady współpracy i pomocy przy odszukiwaniu danych do historii rodzin w przypadkach, gdy mogę coś sensownego podpowiedzieć. Robię to na forum genealodzy.pl i w korespondencji prywatnej. W innych forach jeszcze nie biorę udziału, ale to z braku czasu. Przeglądam natomiast portale i strony internetowe, które odwołują się do genealogii czy heraldyki i eliminuję ze swego pola zainteresowań te, które pod nazwą "portal genealogiczny" umieszczają głównie tematy ideologiczne i propagandowe, choć czasem jest tam też trochę genealogii. Są to portale społecznościowe dla środowisk, z którymi nic mnie nie łączy.
2. Na przykładzie Odessy widać zmianę zainteresowań w kierunku genealogii rodzinnej, choć nadal mieszkańcy poszykują w archiwach dokumentów potwierdzających własność działek i domów jako podstawy do roszczeń zwrotu mienia. Ta droga dla obcokrajowców jest zamknięta regulacjami prawa, toteż oni (czasem znakomici) koncentrują się wyłącznie na poszukiwaniu swoich korzeni. Ciekawe wiadomości o tym zawiera artykuł w rosyjskojęzycznej gazecie odeskiej - patrz link
http://www.segodnya.ua/news/14099988.html
3. Jeśli chodzi o ceny usług archiwów ukraińskich, to nie wiem ile trzeba zapłacić w euro przelewem dokonywanym przez wyznaczony polski bank,bo tam nie poszukiwałem niczego dla siebie. Ale z rozmowy z pracownicą archiwum dowiedziałem się, że jest to suma znacznie wyższa niż kwota w hrywnach, ale archiwum z tego otrzymuje tylko to co ustalił wg ogólnych cenników w hriwnach, a resztę (koszty obsługi, przeliczniki taryfowe) zabierają banki. Dlatego trzeba przed zleceniem dokonać rozpoznania jakie są składniki ceny, jakie przeliczniki i koszty operacji.
4. Transkrypcja z cyrylicy
Są unormowane trzy rodzaje transkrypcji cyrylicy dla języków: polskiego, niemieckiego i angielskiego. W podanym tekście użyłem transkrypcji angielskiej dla nazwiska w oryginale zapisanego cyrylicą Матяш. Jest to błąd jeśli przyjąć, że to nazwisko, choć obcego pochodzenia (węgierskie Mathias = Mateusz) zostało przyswojone i jest traktowane jako rodzime ukraińskie. Powinno się więc zapisać w transkrypcji polskiej jako Matjasz.
Jeśli zaś przyjąć, że jest to nazwisko pisane cyrylicą i wywodzi się z języków używających łacinki, zgodnie z postanowieniami Wielkiego słownika ortograficznego PWN należy przywrócić jego oryginalny zapis. WSO mówi o nazwiskach, ale to oczywiste, że musi też chodzić o imiona (a może i inne nazwy własne). We wspomnianym słowniku znajdują się również szczegółowe zasady transkrypcji. W związku z tym, zamiast Матяш powinno być Mathias (np. король Mathias Korwin-Hunyady). Użycie transkrypcji angielskiej, choć rozpowszechnione, jest niepoprawne. Zrobiłem ten błąd z rozpędu (pisałem coś po angielsku).
Inna sprawa to niedozwolone spolszczanie. Przykład: ukraińskie imię Наталя zapisane w oficjalnych dokumentach po polsku jako Natalia jest niedozwolone (spolszczanie). Powinno być Natala.
Znaki zmiękczenia zastępujące znak ь z reguły zapisuje się jako górny znak' za literą, Przykład: Akin´szyna ( Акиньшина), Hryn´ko (Гринько), a nie Akińszyna, Hryńko.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Jerzy Aftanas
Ta ostatnia regulacja jest obowiązkowa w transkrypcji do celów naukowych i bibliograficznych. Do celów bardziej zwyczajnych tradycja zmiękczania przy pomocy polskich liter miękkich jest utrwalona od dawna i przyjęta - ja bym z nią nie walczył - np. w gazecie, czy choćby na forum.j_aftanas pisze:Znaki zmiękczenia zastępujące znak ь z reguły zapisuje się jako górny znak' za literą, Przykład: Akin´szyna ( Акиньшина), Hryn´ko (Гринько), a nie Akińszyna, Hryńko.
Pozdrawiam,
Łukasz
- Aftanas_Jerzy

- Posty: 3287
- Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52
Witam!
Dziękuję. Brakowało mi tej uwagi. Temat transkrypcji imion, nazwisk, miejscowości w dokumentach tłumaczonych z j. rosyjskiego i ukraińskiego omówiłem tylko pobieżnie, bo na marginesie tego wątku. Trzeba te sprawy poruszyć szerzej (np. a co z metrykami niemieckojęzycznymi) w oddzielnym temacie, co zrobię niebawem.
Dziękuję. Brakowało mi tej uwagi. Temat transkrypcji imion, nazwisk, miejscowości w dokumentach tłumaczonych z j. rosyjskiego i ukraińskiego omówiłem tylko pobieżnie, bo na marginesie tego wątku. Trzeba te sprawy poruszyć szerzej (np. a co z metrykami niemieckojęzycznymi) w oddzielnym temacie, co zrobię niebawem.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Jerzy Aftanas