Moje poszukiwania Młochowskich (komentarz)

Komentarze artykułów opublikowanych na stronie PTG

Moderator: maria.j.nie

Awatar użytkownika
Komentarze

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 4721
Rejestracja: ndz 02 lip 2006, 14:34

Moje poszukiwania Młochowskich (komentarz)

Post autor: Komentarze »

Skomentuj <A HREF="modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=307&ez=2 target=_top">ten artykuł</A> w tym wątku
Awatar użytkownika
Jol_Kla

Sympatyk
Legenda
Posty: 440
Rejestracja: pt 09 sty 2009, 15:12

Moje poszukiwania Młochowskich (komentarz)

Post autor: Jol_Kla »

Serdecznie gratuluje :)
Jolanta
ela.Ćwiklińska
Posty: 0
Rejestracja: śr 27 sty 2010, 21:41
Lokalizacja: Poznań

Moje poszukiwania Młochowskich (komentarz)

Post autor: ela.Ćwiklińska »

Gratuluję i podziwiam wytrwałości! Ja jestem prawie na początku drogi, ale mam już maly sukces. Udało mnie sie znależć miejsce pochówku mojego wujka/przyrodniego brata mojego ojca/.Rodzinie wiadomo było, że zaginąl w kampanii wrześniowej, bo od tamtego czasu nie mieli z nim kontaktu. Był poszukiwany przez Czerwony Krzyż i inne organizacje ale bez rezultatu. Ja znalazłam mogiłę na cmentarzu w Kocierzewie Południowym dzięki stronie nieśmiertelnikpolski.pl i dane potwierdzilam w spisie w urzędzie gminy. Jest to wielka radość dla mojego ojca i oczywiście dla mnie. mam nadzieję,że dzięki poradą umieszczanej przez użytkowników tej strony.Ela
Awatar użytkownika
Mendyka_Grzegorz

Sympatyk
Posty: 521
Rejestracja: wt 11 lip 2006, 11:42
Lokalizacja: Wrocław/Kalisz
Kontakt:

Moje poszukiwania Młochowskich (komentarz)

Post autor: Mendyka_Grzegorz »

Jacek
Gratulacje !
Twój przykład potwierdza, że nie należy słuchać zatwardziałych ortodoksów, którzy ganią "młodych" genealogów gdy nie stosują retrospekcji w badaniach;
warto szukać na wszelkie sposoby, co nie przeszkadza kiedyś udokumentować poprawnie.
Wiele tu było dyskusji /i dywagacji-niestety/ o tym jak należy robic genealogię. /może ktoś podrzuci odpowiednie linki dyskusji/
Ale prawdziwi badacze genealogii SWOJEJ rodziny robią SWOJE. i brawo im !

Grzegorz
Grzegorz z Wrocławia
Śląskie Towarzystwo Genealogiczne [102/2001]
Kaliskie Towarzystwo Genealogiczne [ 16/2010]
http://genealodzy.wroclaw.pl/
http://gento.wroclaw.pl/
Awatar użytkownika
Fronczak_Waldemar

Członek PTG
Posty: 676
Rejestracja: śr 28 cze 2006, 23:44
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Fronczak_Waldemar »

Ponieważ Grzegorz, jak zwykle nie wytrzymał aby mnie nie podszczypać (dla niewtajemniczonych powiem, że na tym portalu, to właśnie ja jestem określany mianem "genealogicznego ortodoksa"), odpowiadam.
Po pierwsze.
Zawsze broniłem i będę bronił naukowego podejścia do genealogii, opartego o wzorce wypracowane przez prof. Włodzimierza Dworzaczka, a w ostatnim czasie popularyzowane przez Rafała Prinke, Sławomira Leitgebera, Sławomira Górzyńskiego, Małgosię Nowaczyk i wielu innych autorów.
Po drugie.
Jestem przeciwnikiem wszelkiej maści szarlatanerii genealogicznej i takiemuż kuglarstwu, jakie można niestety spotkać na amatorskich forach, nawet jeśli ich orędownikiem w dobrej wierze jest mój przyjaciel - Grzegorz z Wrocławia :)
Po trzecie.
W licznych dyskusjach przestrzegałem przed rozpoczynaniem poszukiwań przez młodych stażem historyków rodziny "od herbarzy" lub od znanych postaci historycznych noszących nasze nazwisko.
To w większości przypadków złudna droga i zbędna strata czasu.
Po czwarte.
Nigdy nie kwestionowałem określonych narzędzi badawczych czy metod, o ile mają one swoje uzasadnienie w konkretnym przypadku. Jednym słowem, metody badawcze dobieramy w zależności od tego, jak nam pozwalają warunki, a nie wedle własnego widzimisię.
Po piąte.
Zastosowana przez Jacka metoda, była w tym przypadku jedynym logicznym rozwiązaniem, zważywszy na fakt, że populacja liczy około 100 osób.
Zważ też, drogi Grzegorzu, że Jacek nie rozpoczynał poszukiwań "od herbarza". On tę metodę zastosował wówczas, gdy wyczerpał wszelkie inne możliwości i doszedł "do ściany".
Gdybyśmy mieli do czynienia z innym nazwiskiem, lub szlachtą Północnego Mazowsza, gdzie nawet lokalizacja w konkretnym powiecie niewiele daje, bo trzeba znać zaścianek, to ta metoda niewiele by dała.
Nie można więc na tej podstawie generalizować.
Można tak jak ujął to Jacek, wskazywać, że w określonych sytuacjach, może się to okazać skuteczne.
W innym wypadku, ktoś bez doświadczenia uwierzy w to, że jest to uniwersalny instrument badawczy i niepotrzebnie straci czas, a miast spodziewanego sukcesu, spotka go rozczarowanie.
Po szóste.
Podobną metodologię stosuję w badaniach średniowiecznych rodzin rycerskich, ustalając grupy rodzinne i ich związki. Czasami się to udaje.
Nie zawsze jest to jednak uzasadnione i nie zawsze warto stosować.
Niestety nie ma tu jakiegoś wzoru matematycznego, wedle którego można postępować.
To już jest sprawa doświadczenia i intuicji badacza.
Po siódme i ostatnie.
Powiem przekornie, że właściwie to nie powinienem zabierać tu głosu, bo wyjaśniając to, działam poniekąd przeciwko sobie.
Im więcej bowiem pokutuje błędnych przekonań, im bardziej ludzie błądzą i dają wiarę w drogi na skróty, tym częściej trafiają później do mnie.
Chyba na drugi raz ugryzę się w język :)
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak
Awatar użytkownika
Mendyka_Grzegorz

Sympatyk
Posty: 521
Rejestracja: wt 11 lip 2006, 11:42
Lokalizacja: Wrocław/Kalisz
Kontakt:

Post autor: Mendyka_Grzegorz »

Fronczak_Waldemar pisze:Chyba na drugi raz ugryzę się w język :)
Właśnie Waldziu; tak będzie lepiej, Przyjacielu !
Grzegorz z Wrocławia
Śląskie Towarzystwo Genealogiczne [102/2001]
Kaliskie Towarzystwo Genealogiczne [ 16/2010]
http://genealodzy.wroclaw.pl/
http://gento.wroclaw.pl/
Gość

Moje poszukiwania Młochowskich (komentarz)

Post autor: Gość »

Serdecznie dziękuję za te słowa i gratuluję sukcesu. :) Twój przykład potwierdza, że nie należy tracić nadziei i szukać na wszelkie sposoby. Ja też utknęłam jakiś czas temu na rodzicach moich pradziadków i ruszyć dalej nie mogę. Znalazłam za to potomków rodzeństwa pradziadka i rozszerzyłam swoje drzewko w bok. Mam jednak nadzieję, że uda mi się ruszyć do przodu.

pozdrawiam serdecznie
Arletta
Awatar użytkownika
Młochowski_Jacek

Członek Honorowy
Nowicjusz
Posty: 1725
Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Moje poszukiwania Młochowskich (komentarz)

Post autor: Młochowski_Jacek »

Zarówno Grzegorz jak i Waldek mają rację. Przeszukiwanie herbarzy nie zastąpi rzetelnych poszukiwań dokumentów od siebie do przeszłości. Co do tego nie można mieć żadnych wątpliwości. Jest to pierwsza i najważniejsza ścieżka poszukiwań własnych korzeni o czym często pisze Waldek. Z drugiej strony każdy amator może prowadzić badania dowolnego Rodu lub kilku Rodów i wykorzystywać w tym celu różne źródła. W moim przypadku miałem świadomość pochodzenia od Młochowskich z Młochowa i zdawałem sobie sprawę, że wcześniej czy później muszę zweryfikować większość osób noszących moje nazwisko występujących w różnych źródłach. Nie wiedziałem w którym pokoleniu i w której gałęzi znajdę punkt styku obu drzewek. Mieć świadomość pokrewieństwa a znać dokładnie swoją linię po mieczu to różne sprawy.
Prowadziłem badanie wielotorowo na kilkunastu drzewkach i dalej będę to robił badając genealogię wszystkich Młochowskich. Będę też szukał dalszych dokumentów dotyczących mojej gałęzi. Za gratulacje dziękuję.
Pozdrawiam serdecznie
Jacek Młochowski
Awatar użytkownika
Marecki_Paweł

Członek PTG
Adept
Posty: 54
Rejestracja: śr 19 mar 2008, 10:53
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Moje poszukiwania Młochowskich (komentarz)

Post autor: Marecki_Paweł »

Skomentuję krótko...
Zawsze lepiej cokolwiek robić niż nic, stać w miejscu i poddać się.
Twój pradzaid czeka abyś go zindeksował...
Przemienienia Pańskiego indexwawapp@gmail.com
Archikatedry Warszawskiej indexwawajan@gmail.com
Wszystkich Świętych indexwawaww@gmail.com
Christian_Orpel

Sympatyk
Posty: 739
Rejestracja: pn 28 sie 2006, 01:02
Lokalizacja: HENIN-BEAUMONT , Francja
Kontakt:

Moje poszukiwania Młochowskich (komentarz)

Post autor: Christian_Orpel »

"""" Zarówno Grzegorz jak i Waldek mają rację. """"

Chyba ten ostatni tylko ma racje.

Jego argumenty sa calkowicie do przyjecia (chociaz siodmy punkt wydaje sie bardzo slabym, bo dotyczy nie sedna sprawy, ale biznesu genealogicznego, a to juz .... no coz, inna , dawna, bolesna, smutna sprawa ...) .

W przypadku poszukiwan pana Mlochowskiego, to na pewno mozna je okreslic jako wzorowe dla mlodszych genealogow (a nawet dla seniorow).

"Byle jak" to nie tropem dla genealogow...

Pozdrawiam

Chrystian Orpel
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6301
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

Witaj Jacku,

serdecznie gratuluję Ci osiągnięć, ale przede wszystkim wytrwałości w poszukiwaniach!

Nie pamiętam już, czy wspominałam Tobie o starym artykule, pochodzącym bodaj z "Życia Warszawy", na temat Młochowa - siedziby rodowej Młochowskich?
Gdybyś był zainteresowany, podeślę skan.

Pozdrawiam

Aneta
Ostatnio zmieniony sob 21 maja 2022, 05:11 przez Kaczmarek_Aneta, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Bednarska_Małgorzata

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 51
Rejestracja: sob 07 lut 2009, 21:14
Lokalizacja: Kraków

Moje poszukiwania Młochowskich (komentarz)

Post autor: Bednarska_Małgorzata »

Jacku,
cieszę się razem z Tobą.
Potwierdza to, ze warto zbierać informacje . Dzisiaj nie mają większego znaczenia,
ale w przyszłości mogą okazać się skarbem.
Ja jako "młody" i niedoświadczony genealog rodzinny, nie chciałam zaśmiecać sobie swoich zbiorów.
Ale znalazłam akty urodzeń z pobliskich miejscowości moich przodków i są tam również nazwiska występujące w moim drzewie. Muszę je kupić, bo kto wie.
A sprzedający może okazać się daleką rodziną.

Gratuluję !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
pozdrawiam cieplutko
Małgorzata
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Moje poszukiwania Młochowskich (komentarz)

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Wyciągam z czeluści bo ciekawy
A mniejszą ilością wazeliny:)
Dzisiaj zadano mi pytanie o alegaty z 1914 roku. Jacku (ew. inni z doświadczeniem) czy jest szansa na uzyskanie dostępu dla osoby spoza Polski (wnuka małżonków) na uzyskanie kopii alegaty?
ASC z terenu ówczesnej i dzisiejszej Warszawy, par. rzymskokatolicka
Pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Marciniak_Michał

Członek PTG
Posty: 134
Rejestracja: czw 18 paź 2007, 22:43

Post autor: Marciniak_Michał »

Włodku,

może to Ci pomoże, albo trochę zagmatwa sprawę

Zgodnie z ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 26 października 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad sporządzania aktów stanu cywilnego, sposobu prowadzenia ksiąg stanu cywilnego, ich kontroli, przechowywania i zabezpieczenia oraz wzorów aktów stanu cywilnego, ich odpisów, zaświadczeń i protokołów w

§ 15. 5. Na żądanie sądu lub prokuratora albo na wniosek osoby, która wykaże interes prawny, kierownik urzędu stanu cywilnego wydaje z akt zbiorowych zaświadczenie, odpis lub potwierdzoną kserokopię dokumentów znajdujących się w tych aktach. Na wydanym odpisie lub kserokopii dokumentu zamieszcza się adnotację o celu jego wydania.

Martwi mnie zapis, że wydaje się osobie, która wykaże interes prawny. Paragraf ten nie powiela za ustawą prawo o aktach stanu cywilnego, że np. odpisy i zaświadczenie wydaję na wniosek osoby, które akt dotyczy, zstępnych etc. W innym miejscu ta ustawa mówi, że wydaję się również odpisy i zaświadczenia na wniosek osoby, która wykaże interes prawny. Więc, mamy tutaj rozróżnienie podmiotów , które mogą uzyskać kopię lub zaświadczenie z akt zbiorczych oraz podkreślony jest cel dla którego się wydaje kopię lub zaświadczenie.

Z drugiej strony życie (USC) bywa czasmi bardziej przyjazne i mniej skomplikowane i USC może sporządzi kopię lub zaświadczenie na wniosek zstępnego (wnuka).

Z doręczaniami za granicę sprawa się trochę komplikuje. Najlepiej mieć ustanowionego pełnomocnika do doręczeń w kraju. Jeżeli jest to obywatel polski, to urząd może doręczyć pismo przez konsulat.

Pozdrawiam,

Michał
Tomek1973

Sympatyk
Posty: 1847
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 22:37

Moje poszukiwania Młochowskich (komentarz)

Post autor: Tomek1973 »

Młochowski Hipolit s. franciszka i Marianny z Ostrowskich, ur. 13 VIII 1814 w Pytowicach, zm. w Rzeczkowie 25 IX 1867. Pochowany w Piotrkowie Tryb.
Młochowska Maria z Helmanów. Córka Franciszka i Marii z domu Ernest. Ur. 14 I 1805 we Francji.

Te informacje już chyba podawałem.

tomek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Komentarze artykułów”